Donald Trump pozwie BBC? Chodzi o zmanipulowany reportaż

USCIS

Przewodniczący BBC Samir Shah przyznał w dniu 10 listopada 2025 r., że montaż wypowiedzi Donalda Trumpa, opublikowanej na tydzień przed wyborami prezydenckimi w USA, był „błędem w ocenie sytuacji”. W oświadczeniu, przesłanym do komisji ds. kultury, mediów i sportu, Samir Shah przeprosił za ten błąd. Amerykański prezydent nie wyklucza jednak nadal tego, że pozwie BBC.

Czy prezydent Donald Trump pozwie BBC?

.Dyrektor generalny BBC Tim Davie i dyrektorka wykonawcza działu wiadomości Deborah Turness złożyli w dniu 9 listopada 2025 r. dymisję w związku z ujawnieniem przez „Telegraph” informacji, że BBC wyemitowała materiał, w którym doszło do montażu słów Donalda Trumpa wprowadzających w błąd odbiorców. Wątpliwości dotyczące tej publikacji pojawiły się w 19-stronnicowej wewnętrznej notatce autorstwa Michaela Prescotta, byłego niezależnego doradcy zewnętrznego w komisji ds. wytycznych redakcyjnych i standardów BBC.

Samir Shah poinformował, że od czasu ujawnienia opinii Prescotta, do stacji wpłynęło ponad 500 skarg. „Obecnie są one rozpatrywane w normalnym trybie. Sprawa ta skłoniła również BBC do dalszych refleksji” – napisano w oświadczeniu. Przewodniczący BBC zauważył, że wypowiedzi medialne, które pojawiły się po wycieku notatki w ubiegłym tygodniu, sugerują, że stacja próbowała ukryć jej treść. Samir Shah stwierdził, że „taka interpretacja jest nieprawdziwa”, gdyż wnioski przedstawione przez Prescotta zostały przekazane do komisji ds. wytycznych redakcyjnych i standardów BBC oraz zarządu.

W oświadczeniu napisano, że zarząd raz jeszcze przeanalizuje treść dokumentu, a także ujawni wnioski oraz działania, które zostaną w związku z tą sprawą podjęte. Samir Shah podkreślił, że BBC musi dbać o bezstronność, dodając, że jest to „konieczne teraz bardziej niż kiedykolwiek wcześniej”.

W jego opinii obecnie rośnie potrzeba informowania społeczeństwa w sposób bezstronny, rzetelny i oparty na dowodach, którym można zaufać. „To jest święte zadanie BBC” – podkreślił. W wywiadzie udzielonym BBC, Samir Shah powiedział, że na ten moment nie wie czy prezydent Donald Trump pozwie brytyjską stację, podobnie jak wcześniej pozywał amerykańskie media. Przyznał, że BBC powinna być przygotowana na taką ewentualność.

BBC przechodzi aktualnie największy kryzys od dekady

.Rzecznik brytyjskiego premiera Keira Starmera stwierdził, że BBC nie jest skorumpowana ani stronnicza pod względem instytucjonalnym. Dodał, że stacja „odgrywa kluczową rolę w erze dezinformacji (…) i istnieją wyraźne argumenty za tym, aby brytyjska agencja informacyjna działała sprawnie i bezstronnie”.

Zdaniem brytyjskich mediów, stacja BBC przechodzi obecnie największy kryzys od dekady. W opinii dziennika „Guardian”, brak komentarza ze strony BBC tuż po ujawnieniu tej informacji wskazuje, że stacja jest „słaba i tchórzliwa, akurat wtedy, gdy powinna być silna i odważna”. „Groźba pozwu Donalda Trumpa przeciwko BBC jest następstwem jego skutecznego zastraszania amerykańskich mediów, w wyniku którego kolejni nadawcy komercyjni zgadzają się zapłacić odszkodowania, nawet za najdrobniejsze zarzuty. BBC musi być niezależna od rządu i ingerencji politycznej” – napisała gazeta.

Zdaniem „Telegraph”, szef BBC skompromitował się, a jego „grzech będzie miał poważne konsekwencje”. „To nie drobne bzdury w stylu »jutro nie będzie huraganu«, ale (…) wzmocnienie poważnych kontrowersji politycznych” – ocenił dziennik. Redakcja stwierdziła, że ostatni tak poważny kryzys stacja odnotowała w 2012 r., gdy na światło dzienne wyszedł skandal z prezenterem BBC Jimmy’em Savile, który dopuścił się molestowania seksualnego setki osób.

Opłata abonamentowa pobierana przez BBC jest obecnie całkowicie nieuzasadniona

.Brytyjskie media zwróciły uwagę, że zdarzenie to może mieć poważne konsekwencje w związku z przyszłymi negocjacjami stacji w sprawie abonamentu. „Problem polega na tym, że we współczesnym świecie, po erze telewizji, opłata abonamentowa jest całkowicie nieuzasadniona. BBC musi wyjaśnić, dlaczego, skoro jest tak wiele innych stacji (na rynku), powinna mieć prawo do zmuszania nas do płacenia – akurat wtedy, gdy gusta odbiorców różnią się, tożsamość narodowa jest rozbita, a jakość produkcji BBC stoi pod znakiem zapytania” – pisze „Telegraph”.

Dziennik „Times” przypomniał, że „BBC jest finansowane przez społeczeństwo, i pracuje dla społeczeństwa”. „Pierwszą z pięciu misji określonych w statucie jest dostarczanie rzetelnych i bezstronnych wiadomości oraz programów publicystycznych, opartych na faktach, oferujących analizy i treści, które nie są powszechnie dostępne. Ta misja ma kluczowe znaczenie w kontekście coraz bardziej spolaryzowanego świata online, nękanego dezinformacją. (…) ujawniona wewnętrzna notatka stanowi dowód na to, że BBC News nie zawsze jest bezstronne” – stwierdziła redakcja.

„Spectator” zastanawia się na swoich łamach, kto zostanie nowym szefem BBC. Według tygodnika, powinna być to osoba posiadająca „poważne doświadczenie redakcyjne” oraz „będąca outsiderem (…), który nie jest przesiąknięty sposobem działania i postrzegania rzeczywistości przez BBC”. Redakcja sugeruje, że osobą, która spełnia te warunki jest Trevor Philips, dziennikarz prowadzący program polityczny w stacji Sky News oraz felietonista dziennika „Times”. „Jest centrolewicowy, więc nie można go uznać za prawicowego pachołka, ale ma intelektualną pewność siebie, by nie dać się skrępować żadnym dogmatom ani utartym schematom” – oceniło pismo.

Donald Trump zmierza w stronę trzeciej kadencji

.Powinniśmy brać pod uwagę pozostanie Donalda Trumpa na urzędzie prezydenta Stanów Zjednoczonych na kolejną kadencję. On sam dawał też kilkakrotnie znać, że rozważa taką możliwość, gdyby nie udało mu się zrealizować wszystkich elementów programu reform – pisze prof. Zbigniew LEWICKI w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Donald Trump zmierza w stronę trzeciej kadencji„.

W dyskusjach na temat prezydenta Donalda Trumpa często pojawia się twierdzenie, wypowiadane z ulgą lub z żalem, że jego obecna, druga kadencja jest zarazem ostatnią, gdyż konstytucja amerykańska nie zezwoli mu na ubieganie się o urząd w 2028 r. W rzeczywistości wypowiadający się w ten sposób komentatorzy czy też coraz liczniejsi „amerykaniści” ewidentnie nie zadali sobie trudu, by zapoznać się z odpowiednimi przepisami Konstytucji Stanów Zjednoczonych.

Konstytucja amerykańska wyraźnie określa w art. II kryteria konieczne do objęcia urzędu prezydenta: musi on być obywatelem amerykańskim z urodzenia (natural-born citizen), mieć ukończone 35 lat i rezydować w Stanach Zjednoczonych przez nie mniej niż 14 lat. Kryteria te były przedmiotem interpretacji i debat, w tym przede wszystkim w takich kwestiach, jak: kto jest obywatelem z urodzenia, a kto jedynie od urodzenia i czy wymóg rezydencji oznacza zamieszkiwanie ciągłe, czy też może być sumą kolejnych pobytów. Żadne z tych kryteriów nie dotyczy jednak liczby kadencji.

.Art. II konstytucji określa też kryteria konieczne do objęcia urzędu wiceprezydenta: są one identyczne z dotyczącymi prezydenta. Sytuacja skomplikowała się po uchwaleniu w 1804 r. noweli XII, zawierającej postanowienie: „no person constitutionally ineligible to the office of President shall be eligible to that of Vice-President of the United States”, czyli „nikt, kto zgodnie z konstytucją nie może objąć urzędu Prezydenta, nie może objąć urzędu Wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych”. Na początku XIX w. nikt jednak nie postulował ograniczenia liczby kadencji prezydenckich i formułując powyższe zastrzeżenie autorzy noweli XII nie mogli mieć na uwadze tej kwestii, lecz jedynie wypełnienie, lub nie, kryteriów wskazanych w art. II konstytucji.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-zbigniew-lewicki-donald-trump-zmierza-w-strone-trzeciej-kadencji/

PAP/Marta Zabłocka/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 listopada 2025