Duża planetoida minie Ziemię. Nie grozi nam uderzenie

Asteroida o znacznej średnicy – od około 50 do 100 metrów – przeleci w środę 6 maja w nocy względnie blisko Ziemi. Choć skala obiektu przyciąga uwagę, nie ma zagrożenia uderzeniem w naszą planetę.
Informacje o przelotach takich obiektów publikuje Center for Near Earth Objects Studies, działające przy NASA.
Bliskie przejście planetoidy 2026 HN1
Obiekt o tymczasowej nazwie 2026 HN1 został odkryty w kwietniu bieżącego roku. W środę minie Ziemię w odległości około dziewięciokrotnie większej niż dystans między Ziemią a Księżycem.
W momencie największego zbliżenia jego prędkość względem naszej planety wyniesie nieco ponad 14 km/s. Przelot nastąpi o godzinie 00.55 czasu uniwersalnego, czyli o 02.55 czasu polskiego.
Na podstawie jasności obiektu astronomowie szacują jego średnicę na od 49 do 110 metrów. Tego samego dnia w pobliżu Ziemi przeleci również kilka innych planetoid, jednak będą one wyraźnie mniejsze i znajdą się w większej odległości.
Brak zagrożenia, ale realna skala skutków
Eksperci podkreślają jednoznacznie: uderzenie nie grozi.
Jednocześnie rozmiary planetoidy są na tyle duże, że w hipotetycznym scenariuszu kolizji skutki miałyby charakter katastrofy regionalnej. Zniszczeniu mogłoby ulec duże miasto, a powstały krater osiągnąłby kilka kilometrów średnicy i kilkaset metrów głębokości. W szerokim promieniu od miejsca uderzenia odczuwalne byłoby trzęsienie ziemi. W przypadku uderzenia w ocean powstałaby ogromna fala tsunami.
Skala zagrożeń w świetle historii
Punktem odniesienia pozostaje Krater Barringera w Arizonie, który powstał prawdopodobnie w wyniku uderzenia planetoidy o średnicy około 50 metrów. Krater ten ma 1,2 km średnicy i 170 metrów głębokości, a jego wiek szacuje się na około 50 tysięcy lat.
Monitoring obiektów bliskich Ziemi
NASA oraz inne instytucje stale obserwują niebo w poszukiwaniu obiektów bliskich Ziemi, określanych jako Near Earth Objects. W tej grupie szczególną uwagę zwraca się na tzw. Potentially Hazardous Objects, czyli obiekty potencjalnie niebezpieczne.
European Space Agency prowadzi tzw. listę ryzyka, obejmującą obiekty z niezerowym prawdopodobieństwem uderzenia w Ziemię. Obecnie znajduje się na niej 1970 obiektów. Prawdopodobieństwa te są jednak bardzo niskie i wraz z kolejnymi obserwacjami zazwyczaj maleją do zera.
Najwyższe obecnie ryzyko dotyczy planetoidy 2020VW, która może uderzyć w Ziemię 2 listopada 2074 roku z prawdopodobieństwem 0,8 proc. Jej średnicę szacuje się na od 6 do 13 metrów. To mniej niż w przypadku obiektu, który eksplodował nad Czelabińskiem w 2013 roku. Planetoida 2026 HN1 nie znajduje się na liście ryzyka.
Testy obrony planetarnej
W odpowiedzi na potencjalne zagrożenia prowadzone są testy technologii obrony planetarnej. NASA przeprowadziła eksperyment, w którym sonda DART uderzyła w księżyc planetoidy Didymos o średnicy 160 metrów. Zderzenie skróciło okres jego obiegu wokół głównej planetoidy oraz nieznacznie zwiększyło prędkość układu wokół Słońca.
Z kolei ESA wysłała sondę Hera, której celem jest zbadanie skutków tego uderzenia. Plany podobnych testów mają również Chiny. Zakładają one wysłanie dwóch sond w 2027 roku – jednej przeznaczonej do uderzenia w planetoidę, drugiej do obserwacji efektów. Eksperyment ma zostać przeprowadzony w 2029 roku.
PAP/WcN



