Édouard PHILIPPE chce zjednoczyć prawicę. I obiecuje 350 euro od pierwszego dziecka

Édouard Philippe L’Heure de vérité

Édouard Philippe w programie „L’Heure de vérité” na antenie ogólnofrancuskiej telewizji France 2 przedstawił program łączący ograniczenie wydatków publicznych, wsparcie rodzin i zmniejszenie legalnej imigracji o połowę. Kandydat Horizons zapowiada 350 euro miesięcznie już od pierwszego dziecka, ulgę podatkową po narodzinach oraz redukcję zatrudnienia w administracji. Pokazuje to, jak były premier zamierza walczyć o wspólną kandydaturę prawicy i centrum przed wyborami prezydenckimi w 2027 roku.

.Édouard Philippe chce przekonać Francuzów, że państwo może jednocześnie oszczędzać i lepiej wspierać rodziny, pod warunkiem że zmieni sposób wydawania pieniędzy oraz zachęci obywateli do dłuższej pracy. W czwartek 8 października 2026 roku, jako pierwszy gość przywróconego na antenę France 2 programu „L’Heure de vérité”, przedstawił najważniejsze elementy tej strategii. Wystąpienie wyraźnie przesunęło akcenty jego kampanii w stronę prawicy, zarówno w gospodarce, jak i w sprawach migracyjnych. Politycznym celem pozostaje skupienie wokół lidera Horizons środowisk, które dziś mają własnych kandydatów i konkurencyjne ambicje.

Powrót programu stworzonego w 1982 roku nadał rozmowie oprawę nawiązującą do czasów, gdy wielkie telewizyjne wywiady należały do najważniejszych wydarzeń francuskiej polityki. Caroline Roux towarzyszyło pięcioro rozmówców, wśród nich Eugénie Bastié z „Le Figaro”, a Philippe wykorzystał ten format do przedstawienia zarówno konkretnych propozycji, jak i własnej wizji przywództwa. Powtarzał, że Francja potrzebuje odzyskania zdolności do podejmowania decyzji, którą osłabił polityczny impas po rozwiązaniu Zgromadzenia Narodowego w 2024 roku. W centrum jego przekazu znalazło się przekonanie, że przyszły prezydent powinien zapewnić państwu kierunek i umożliwić sprawne działanie rządu.

Sylwetkę kandydata przedstawiamy w tekście „Édouard PHILIPPE. Kim jest? 25 najważniejszych pytań i odpowiedzi”.

Édouard Philippe w „L’Heure de vérité” stawia na rodziny

Najbardziej wyrazistą nową propozycją jest przebudowa świadczeń rodzinnych i wprowadzenie jednolitego świadczenia w wysokości 350 euro miesięcznie, wypłacanego już od pierwszego dziecka. Philippe podkreślił, że pomoc powinna obejmować również rodziny z jednym rodzicem, a jej konstrukcja ma odpowiadać na koszty pojawiające się wraz z narodzinami pierwszego potomka. Kandydat zapowiedział ponadto obniżenie podatku dochodowego o około 3000 euro w każdym z trzech lat po narodzinach dziecka. Dla gospodarstw płacących podatek niższy od tej kwoty oznaczałoby to, zgodnie z przedstawioną zapowiedzią, wyzerowanie należności w tym okresie.

Tak skonstruowany pakiet kieruje uwagę na pracujące rodziny i klasę średnią, którym Philippe chce zaoferować wymierne korzyści mimo zapowiadanego ograniczania wydatków publicznych. Polityk przypomniał również pomysł nieoprocentowanego kredytu dla rodzin, które po narodzinach kolejnego dziecka potrzebują większego mieszkania. Na podstawie przedstawionych deklaracji nie można jednak ustalić ostatecznych zasad świadczenia, jego relacji do istniejących form pomocy ani pełnego kosztu całego pakietu. Rozstrzygnięcia w tych sprawach będą istotne dla oceny, czy obietnice rodzinne dadzą się pogodzić z planem poprawy finansów państwa.

Problem demograficzny, na który odpowiada kandydat, znajduje potwierdzenie w danych francuskiego urzędu statystycznego INSEE. W 2025 roku we Francji urodziło się 643 905 dzieci, a po uwzględnieniu różnej długości roku oznaczało to spadek o 2,3 proc. wobec 2024 roku; jest to liczba ostateczna, skorygowana względem wcześniejszego szacunku 645 tysięcy. W porównaniu obejmującym Francję bez Majotty liczba urodzeń była o 24 proc. niższa niż w 2010 roku. Te dane wyjaśniają, dlaczego wsparcie rodzicielstwa staje się elementem debaty nie tylko o poziomie życia rodzin, lecz również o długoterminowych możliwościach finansowania państwa.

Philippe dystansuje się przy tym od języka Emmanuela Macrona, który w 2024 roku posłużył się określeniem „dozbrojenie demograficzne”. Były premier stwierdził, że nigdy nie lubił tej formuły, wybierając rozmowę o pomocy rodzinom i warunkach podejmowania decyzji o dziecku. Jego propozycje można odczytać jako próbę poszerzenia kampanii dotąd mocno kojarzonej z oszczędnościami i reformą emerytur. To również sposób na podjęcie rywalizacji o siłę nabywczą gospodarstw domowych, którą można wskazać jako obszar konkurencji z Marine Le Pen.

Mniej wydatków publicznych i większe korzyści z pracy

Drugim filarem wystąpienia pozostaje ograniczenie deficytu, którego kandydat nie chce osiągać przez podwyższanie podatków. Deficyt miałby zmniejszyć się w ciągu pięciu lat z 5,1 do 2 proc. produktu krajowego brutto, a połowa wysiłku naprawczego przypadłaby na wydatki społeczne. Philippe zapowiada również reorganizację samorządów i ograniczenie zatrudnienia w służbie publicznej o 250 tysięcy stanowisk w ciągu kadencji. Redukcja miałaby następować przez nieobsadzanie jednego z trzech stanowisk zwalnianych w związku z przejściem pracownika na emeryturę.

Z tym planem łączy się propozycja zwolnienia wynagrodzeń za nadgodziny ze składek społecznych, która ma zwiększać korzyści z dodatkowej pracy. Philippe odwołuje się w ten sposób do hasła Nicolasa Sarkozy’ego o pracowaniu więcej, aby więcej zarabiać, jednego z najbardziej rozpoznawalnych elementów francuskiej prawicowej polityki gospodarczej. W jego ujęciu poprawa siły nabywczej powinna wynikać zarówno ze wsparcia rodzin, jak i ze zwiększenia dochodu uzyskiwanego dzięki pracy. Pozostaje pytanie o finansowanie ubytku wpływów składkowych, ważne szczególnie w programie, który równocześnie zakłada przywrócenie równowagi finansów publicznych.

W tym samym wystąpieniu Philippe bronił zapowiedzianej wcześniej reformy emerytalnej, obejmującej stopniowe podniesienie ustawowego wieku odejścia do 65 lat, wydłużenie okresu składkowego do 45 lat oraz wprowadzenie części kapitałowej. Według jego deklaracji wyjątki umożliwiające wcześniejszą emeryturę miałyby dotyczyć około jednej trzeciej pracowników. Dla kandydata jest to element zabezpieczenia systemu, dla przeciwników politycznych powód do krytyki społecznych kosztów proponowanych zmian. Szczegóły tego projektu oraz różnicę między obecną propozycją a wcześniejszymi wypowiedziami o wieku 67 lat przedstawiliśmy w analizie „Édouard PHILIPPE koryguje program, by wygrać wybory”.

Legalna imigracja mniejsza o połowę

W sprawach migracyjnych Philippe przedstawił cel ograniczenia legalnej imigracji o połowę i zejścia wyraźnie poniżej 200 tysięcy zezwoleń na pobyt wydawanych rocznie. Według relacji LCP zaproponował także moratorium na przyjazdy w ramach łączenia rodzin, które miałoby obowiązywać przez pięcioletnią kadencję. Jednocześnie zaznaczył, że Francja nadal potrzebuje kontrolowanej imigracji zarobkowej, ponieważ przyjeżdżający pracownicy uczestniczą w tworzeniu bogactwa kraju. W jego zamierzeniu ograniczenie skali napływu ma zatem iść w parze z selekcją uwzględniającą potrzeby gospodarcze.

Odnotujmy również postulat wypowiedzenia francusko-algierskiego porozumienia z 1968 roku oraz krytykę sposobu funkcjonowania prawa azylowego. Philippe mówił ponadto o potrzebie uzgodnienia z innymi państwami dodatkowego protokołu dotyczącego Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, w związku z ochroną życia rodzinnego. Samo przedstawienie takiego kierunku nie przesądza jeszcze o możliwości jego realizacji, ponieważ kandydat uzależnia ją od szerszych uzgodnień międzynarodowych. Jego obecne postulaty i bilans polityki prowadzonej w latach premierostwa zestawiliśmy w tekście „Édouard PHILIPPE o imigracji mówi dziś co innego, niż robił jako premier”.

Wspólny kandydat potrzebuje wspólnej większości

Gospodarcze i migracyjne propozycje mają także znaczenie w rywalizacji o przywództwo na prawicy i w centrum. Édouard Philippe stara się pozyskać Bruno Retailleau i stworzyć warunki do wspólnej kandydatury, choć pozostaje konkurentem zarówno lidera Republikanów, jak i Gabriela Attala. Były premier ponownie odrzucił pomysł prawyborów, podtrzymując ambicję zbudowania szerokiego porozumienia. Na obecnym etapie jest to polityczny zamiar Philippe’a, a nie uzgodniona decyzja tych środowisk.

Kandydat przedstawia również kalendarz szybkiego wdrażania reform: rozmowy z prawicą i centrum od stycznia do czerwca, przedstawienie około dwudziestu ordonansów w lipcu oraz wejście pierwszych zmian w życie jesienią. Plan zakłada więc przygotowanie rozwiązań przed wyborami i wykorzystanie pierwszych miesięcy ewentualnej prezydentury do ich wprowadzenia. Zgodnie z art. 38 francuskiej konstytucji ordonanse w sprawach należących do zakresu ustaw wymagają jednak wcześniejszego upoważnienia parlamentu dla rządu. Skuteczność takiej strategii zależałaby od zdolności zbudowania zaplecza parlamentarnego, ponieważ samo zwycięstwo w wyborach prezydenckich nie zapewnia większości potrzebnej do realizacji programu.

Wystąpienie na France 2 pokazuje zatem dwa zadania stojące przed Philippe’em: przekonać wyborców do kosztów reform i przekonać konkurentów do wspólnego politycznego projektu. Nadal musi również wyjaśniać, czym jego przyszła prezydentura różniłaby się od rządów Emmanuela Macrona, pod którego kierownictwem był premierem w latach 2017–2020. Ten problem opisaliśmy szerzej w materiale „Édouard Philippe nie może wyjść z cienia Emmanuela Macrona”. Telewizyjna prezentacja nadaje tym sporom konkretną treść programową, natomiast odpowiedź na pytanie, czy pozwoli ona połączyć prawicę i centrum, przyniosą dopiero kolejne decyzje kandydatów i reakcje wyborców.

Kampania Philippe’a wpisuje się w szerszą debatę o tym, czy Francja może odzyskać zdolność reformowania państwa w warunkach rozdrobnienia politycznego. Jego propozycje dotyczą jednocześnie finansów publicznych, demografii i migracji, a więc obszarów, których skutki wykraczają poza jedną kadencję. Kandydat przedstawia je jako części jednego programu przywracania sprawności państwa, co będzie wymagało zarówno finansowego uzasadnienia, jak i politycznego porozumienia. Pozostałych uczestników wyścigu oraz kontekst wyborów przedstawia kompendium „Wybory prezydenckie we Francji w 2027 r.”.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 9 października 2026