Édouard PHILIPPE o imigracji mówi dziś co innego, niż robił jako premier

Édouard Philippe imigracja

Édouard Philippe przedstawia, jako kandydat w wyborach prezydenckich 2027 roku, program zakładający ograniczenie imigracji rodzinnej, skuteczniejsze wykonywanie decyzji OQTF oraz większą kontrolę nad przepływami migracyjnymi. Jednocześnie coraz częściej pojawia się pytanie o bilans jego rządów w latach 2017–2020. Jaką politykę migracyjną prowadził jako premier Francji i dlaczego eksperci zestawiają jego obecne deklaracje z decyzjami podejmowanymi w czasie sprawowania władzy?

Kim jest Édouard Philippe?

Édouard Philippe należy do najbardziej rozpoznawalnych polityków francuskiego centrum i centroprawicy. Urodził się 28 listopada 1970 r. w Rouen. Jest absolwentem Instytutu Nauk Politycznych w Paryżu (Sciences Po) oraz École nationale d’administration (ENA), elitarnej szkoły kształcącej najwyższych urzędników państwowych, której absolwentami byli również liczni prezydenci i premierzy Francji.

Swoją karierę polityczną rozpoczynał w środowisku gaullistowskiej prawicy. Przez wiele lat związany był z Alainem Juppé, jednym z najważniejszych polityków francuskiej centroprawicy i byłym premierem Republiki Francuskiej. W 2010 r. został merem Hawru, jednego z największych portów Francji, a funkcję tę sprawował przez wiele lat, budując opinię sprawnego administratora i polityka nastawionego na zarządzanie bardziej niż na ideologiczne spory.

Po zwycięstwie Emmanuela Macrona w wyborach prezydenckich w 2017 r. Édouard Philippe został mianowany premierem Francji. Kierował rządem od maja 2017 r. do lipca 2020 r., nadzorując między innymi reformę prawa pracy, pierwsze działania związane z przebudową systemu emerytalnego oraz zarządzanie państwem w pierwszych miesiącach pandemii COVID-19. Okres jego urzędowania przypadł również na protesty ruchu Żółtych Kamizelek, które stały się jednym z największych kryzysów społecznych we Francji od wielu lat.

Po odejściu z funkcji premiera Édouard Philippe powołał własne ugrupowanie Horizons, pozostające sojusznikiem obozu prezydenckiego, lecz stopniowo budujące własną tożsamość polityczną. W kolejnych latach coraz wyraźniej zaznaczał swoją niezależność programową, przedstawiając propozycje dotyczące reform finansów publicznych, funkcjonowania państwa, bezpieczeństwa oraz polityki migracyjnej.

5 lipca 2026 r. Édouard Philippe oficjalnie rozpoczął kampanię przed wyborami prezydenckimi zaplanowanymi na 2027 r. W większości sondaży należy do grona najpoważniejszych kandydatów centrum i centroprawicy, a część badań opinii publicznej wskazuje go jako jednego z nielicznych polityków zdolnych do nawiązania wyrównanej rywalizacji z kandydatem Zjednoczenia Narodowego w drugiej turze wyborów.

Dlaczego kwestia imigracji stała się jednym z głównych tematów kampanii Édouarda Philippe’a?

Jeszcze kilka lat temu Édouard Philippe kojarzony był przede wszystkim z tematami gospodarczymi, finansami publicznymi oraz reformą państwa. Były premier Emmanuela Macrona budował swój wizerunek wokół kompetencji administracyjnych, doświadczenia zdobytego w Matignon oraz przekonania, że Francja potrzebuje większej stabilności instytucjonalnej. W debacie publicznej znacznie częściej przedstawiano go jako polityka odpowiedzialnego za budżet państwa niż za kwestie migracyjne.

Sytuacja zaczęła zmieniać się wraz z ewolucją francuskiej debaty publicznej. Kolejne badania opinii publicznej pokazywały systematyczny wzrost znaczenia bezpieczeństwa, kontroli granic i polityki migracyjnej jako tematów uznawanych przez Francuzów za najważniejsze problemy państwa. Po zamachach terrorystycznych, kryzysie migracyjnym, zamieszkach z 2023 r., a następnie kolejnych wydarzeniach związanych z przestępczością i radykalizacją, kwestia migracji przestała być jednym z wielu tematów kampanii. Dla znacznej części wyborców stała się jednym z głównych kryteriów oceny kandydatów na prezydenta.

Jednocześnie coraz silniejszą pozycję zaczął zajmować Jordan Bardella, który uczynił walkę z nielegalną imigracją jeden z najważniejszych elementów programu Zjednoczenia Narodowego. Również Bruno Retailleau, reprezentujący tradycyjną prawicę, konsekwentnie akcentuje potrzebę zaostrzenia polityki migracyjnej. W tej sytuacji również Édouard Philippe uznał, że nie może pozostawić tego obszaru wyłącznie swoim politycznym konkurentom.

W ostatnich miesiącach były premier zapowiedział ograniczenie imigracji rodzinnej, zwiększenie skuteczności wykonywania decyzji o opuszczeniu terytorium Francji (OQTF), wypowiedzenie porozumienia francusko-algierskiego z 1968 r. oraz prowadzenie bardziej selektywnej polityki migracyjnej. Program ten wyraźnie różni się od tonu, jaki dominował w pierwszych latach prezydentury Emmanuela Macrona, kiedy Édouard Philippe kierował francuskim rządem.

To właśnie ta zmiana sprawia, że coraz częściej pojawia się pytanie nie o kierunek proponowanych reform, lecz o ich wiarygodność. Czy Édouard Philippe zmienił poglądy pod wpływem doświadczeń zdobytych podczas sprawowania urzędu premiera? Czy też proponuje dziś rozwiązania, które z różnych powodów nie zostały zrealizowane w latach 2017–2020? A może zmieniło się przede wszystkim otoczenie polityczne i oczekiwania francuskich wyborców?

Takie pytania coraz częściej stawiają komentatorzy francuskiej sceny politycznej. Jednym z nich jest Nicolas Pouvreau-Monti, dyrektor Observatoire de l’immigration et de la démographie, który w obszernym wywiadzie dla Atlantico zestawia obecne propozycje Édouarda Philippe’a z decyzjami podejmowanymi w czasie, gdy był on premierem Francji. Nie ocenia on samej potrzeby reformowania polityki migracyjnej. Analizuje przede wszystkim, czy program przedstawiany w kampanii przed wyborami prezydenckimi 2027 pozostaje spójny z bilansem rządów sprawowanych przez Édouarda Philippe’a.

Dlaczego Édouard Philippe zmienił język w sprawie imigracji?

Zmiana tonu w wypowiedziach Édouarda Philippe’a nie nastąpiła w politycznej próżni. Od czasu, gdy przestał kierować francuskim rządem, zmieniła się zarówno sytuacja polityczna we Francji, jak i oczekiwania wyborców. Tematy, które jeszcze kilka lat temu pozostawały jednymi z wielu elementów debaty publicznej, dziś znajdują się w samym centrum kampanii prezydenckiej.

Największe znaczenie miała zmiana hierarchii problemów wskazywanych przez samych Francuzów. Kolejne badania opinii publicznej prowadzone przez IFOP, CSA, Elabe, Odoxa i inne ośrodki badawcze pokazują, że bezpieczeństwo, nielegalna imigracja, wykonywanie decyzji o wydaleniu cudzoziemców oraz kontrola granic należą obecnie do najważniejszych tematów kampanii prezydenckiej. Dla wielu wyborców właśnie od odpowiedzi na te pytania zależy ocena wiarygodności kandydatów.

Jednocześnie zmieniła się również sama scena polityczna. Zjednoczenie Narodowe, kierowane przez Jordana Bardellę, uczyniło politykę migracyjną jednym z głównych filarów swojego programu. Podobny kierunek obrała część tradycyjnej prawicy skupionej wokół Bruno Retailleau. Także Gabriel Attal i część polityków obozu prezydenckiego zaczęli znacznie częściej mówić o konieczności zaostrzenia polityki migracyjnej oraz skuteczniejszego wykonywania decyzji o opuszczeniu terytorium Francji.

W takiej sytuacji również Édouard Philippe stopniowo przesunął akcenty swojej kampanii. Polityk, który przez lata był przede wszystkim kojarzony z finansami publicznymi, reformą państwa i odpowiedzialnością budżetową, coraz częściej zaczął przedstawiać propozycje dotyczące ograniczenia imigracji rodzinnej, zwiększenia skuteczności wykonywania decyzji OQTF oraz wypowiedzenia porozumienia francusko-algierskiego z 1968 r.

Sama zmiana stanowiska nie jest niczym niezwykłym w polityce. Wielu przywódców modyfikuje swoje poglądy pod wpływem nowych doświadczeń, zmieniających się realiów lub ewolucji opinii publicznej. W przypadku Édouarda Philippe’a pytanie dotyczy jednak czegoś innego. Nie chodzi o to, czy polityk ma prawo zmienić zdanie. Chodzi o to, czy potrafi przekonująco wyjaśnić, dlaczego rozwiązania proponowane dziś jako kandydat na prezydenta nie zostały zrealizowane w latach 2017–2020, gdy jako premier dysponował instrumentami pozwalającymi prowadzić politykę państwa.

Program „Bienvenue en France” i rekordowy wzrost liczby studentów zagranicznych

Kwestia migracji nie od początku zajmowała centralne miejsce w publicznych wystąpieniach Édouarda Philippe’a. Jako premier w latach 2017–2020 był przede wszystkim odpowiedzialny za realizację polityki rządu Emmanuela Macrona, który zapowiadał jednocześnie większą skuteczność państwa i utrzymanie otwartości Francji na legalną migrację. Debata publiczna koncentrowała się wówczas przede wszystkim na ustawie azylowo-imigracyjnej z 2018 r., skróceniu czasu rozpatrywania wniosków o azyl oraz wydłużeniu maksymalnego okresu pobytu cudzoziemców w centrach administracyjnego zatrzymania z 45 do 90 dni.

Jednocześnie to właśnie w tym okresie uruchomiono program Bienvenue en France, którego celem było zwiększenie liczby zagranicznych studentów podejmujących naukę we Francji do 500 tysięcy w 2027 roku. Rząd przedstawiał ten program jako element budowy międzynarodowej atrakcyjności francuskich uczelni oraz wzmacniania wpływów Francji w świecie poprzez szkolnictwo wyższe. W efekcie liczba wydawanych zezwoleń na pobyt dla studentów jest dziś o około 70 proc. wyższa niż dziesięć lat temu, a studenci stali się największą kategorią osób otrzymujących prawo pobytu we Francji. „To był prawdziwy wybór polityczny Édouarda Philippe’a” – mówi Nicolas Pouvreau-Monti. I zwraca uwagę również na skutki tej polityki. Oto bowiem około dwóch trzecich zagranicznych studentów nie kończy studiów licencjackich w ciągu trzech lat, natomiast ponad połowa doraźnej pomocy socjalnej dla studentów trafia obecnie do cudzoziemców. W jego ocenie trudno pogodzić ten bilans z dzisiejszymi deklaracjami o potrzebie ograniczenia napływu migrantów.

Czy istnieje imigracja zarobkowa bez imigracji rodzinnej?

Drugim elementem programu Édouarda Philippe’a jest koncepcja „wybieranej i kontrolowanej” imigracji zarobkowej. Kandydat Horizons przekonuje, że Francja powinna jednocześnie ograniczyć imigrację rodzinną i prowadzić selektywną politykę przyjmowania pracowników z zagranicy.

Nicolas Pouvreau-Monti uważa jednak, że taki podział nie odpowiada rzeczywistości prawnej. „W rzeczywistości nie ma imigracji zarobkowej bez wynikającej z niej imigracji rodzinnej” – przekonuje. I przypomina, że prawo do łączenia rodzin chronione jest jednocześnie przez francuską Radę Stanu, Radę Konstytucyjną, Europejski Trybunał Praw Człowieka oraz Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zdaniem eksperta Édouard Philippe nie proponuje zmian, które dotykałyby tych mechanizmów prawnych, dlatego zapowiedzi ograniczenia imigracji rodzinnej pozostają – w jego ocenie – niepełne.

Nicolas Pouvreau-Monti podważa również ekonomiczne uzasadnienie zwiększania imigracji zarobkowej. Zwraca uwagę, że we Francji poza rynkiem pracy pozostaje ponad 4 miliony osób, które mogłyby zostać zaktywizowane. Jednocześnie postępująca automatyzacja i rozwój sztucznej inteligencji zmieniają zapotrzebowanie na pracę. „W epoce sztucznej inteligencji i automatyzacji taka logika jest już przestarzała” – dodaje.

Na poparcie tej tezy Nicolas Pouvreau-Monti wskazuje przykład Chin. Mimo głębokiego kryzysu demograficznego kraj ten instaluje obecnie około połowy wszystkich robotów przemysłowych na świecie, a jednocześnie bezrobocie wśród młodych mieszkańców miast utrzymuje się na poziomie około 20 proc. Według niego pokazuje to, że polityki migracyjnej nie można już analizować w oderwaniu od przemian technologicznych.

Rekordowe wskaźniki imigracji w latach rządów Emmanuela Macrona i Édouarda Philippe’a

Nicolas Pouvreau-Monti zwraca uwagę, że oceniając dzisiejsze deklaracje Édouarda Philippe’a, trudno oddzielać jego odpowiedzialność od bilansu całej większości prezydenckiej Emmanuela Macrona. W latach 2017–2020 Édouard Philippe był premierem i kierował rządem realizującym politykę państwa również w zakresie imigracji. Z tego powodu — przekonuje ekspert — wyborcy mają prawo porównywać obecne zapowiedzi z rezultatami osiągniętymi w czasie, gdy kandydat Horizons posiadał realną władzę wykonawczą.

„Lata Macrona są latami wszystkich rekordów we Francji w dziedzinie imigracji” – to jedno z najmocniejszych stwierdzeń, jakie Nicolas Pouvreau-Monti formułuje w rozmowie z Atlantico. Na jego poparcie przywołuje szereg danych. Według przedstawionych przez niego statystyk średnia roczna liczba wydawanych zezwoleń na pobyt wzrosła za prezydentury Emmanuela Macrona o 35 proc. w porównaniu z okresem rządów François Hollande’a oraz o 55 proc. względem okresu, gdy prezydentem był Nicolas Sarkozy. Ekspert wskazuje również na drugi wskaźnik, który — jego zdaniem — pozwala ocenić skalę zmian. Od 2017 r. liczba beneficjentów Aide Médicale de l’État (AME), czyli państwowej pomocy medycznej przeznaczonej dla osób przebywających we Francji nielegalnie, zwiększyła się o blisko 50 proc. Jednocześnie znacząco wzrosła liczba osób korzystających z prawa azylu.

OQTF. Największy test wiarygodności

Szczególnie dużo miejsca Nicolas Pouvreau-Monti poświęca wykonywaniu decyzji OQTF (Obligation de quitter le territoire français), czyli obowiązkowi opuszczenia terytorium Francji przez cudzoziemców, którzy utracili prawo pobytu.

To właśnie ten element francuskiej polityki migracyjnej stał się w ostatnich latach jednym z najważniejszych tematów debaty publicznej. Kolejne rządy zapowiadały zwiększenie skuteczności wydaleń, jednak wyniki pozostawały dalekie od oczekiwań.

Zdaniem Nicolasa Pouvreau-Montiego nie można tłumaczyć tej sytuacji wyłącznie pandemią COVID-19 ani problemami dyplomatycznymi z państwami pochodzenia migrantów. W jego ocenie już w latach 2017–2020 możliwe było przeprowadzenie reform, które zwiększyłyby skuteczność wykonywania decyzji o wydaleniu. Jak mówi: „Szereg niezbędnych reform mógł zostać podjęty za rządów Édouarda Philippe’a, podobnie jak przez kolejne rządy, ale tak się nie stało.”

.Ekspert wskazuje przede wszystkim na rolę Juge des libertés et de la détention (JLD), czyli sędziego właściwego do kontroli legalności zatrzymań administracyjnych. Według niego to właśnie decyzje tego sądu bardzo często prowadzą do zwolnienia cudzoziemców umieszczonych wcześniej w centrach administracyjnego zatrzymania.

Drugim problemem pozostaje niewystarczająca liczba miejsc w takich ośrodkach. Nicolas Pouvreau-Monti przypomina, że we Francji funkcjonuje obecnie około 2 tysięcy miejsc w centrach administracyjnego zatrzymania (CRA), podczas gdy każdego roku wydawanych jest około 130 tysięcy decyzji OQTF. Sama skala tej dysproporcji pokazuje — jego zdaniem — trudności z wykonywaniem obowiązujących przepisów.

Ekspert nie twierdzi, że rozwiązanie problemu byłoby łatwe. Uważa jednak, że kandydat ubiegający się o najwyższy urząd w państwie powinien przedstawić precyzyjny projekt reform pokazujący, dlaczego tym razem ich realizacja miałaby być skuteczniejsza niż w okresie, gdy sam sprawował urząd premiera. „Édouard Philippe musi dziś przedstawić absolutnie jasny, formalny i precyzyjny projekt wyjaśniający, co zrobi inaczej niż robił jako premier. Na razie nie widziałem z jego strony bardzo konkretnych propozycji dotyczących wykonywania decyzji o wydaleniach” – mówi w wywiadzie dla „Atlantico”.

Czy Édouard Philippe odpowie na pytania dotyczące własnego bilansu?

Wywiad Nicolasa Pouvreau-Montiego nie jest próbą oceny tego, czy zaostrzenie francuskiej polityki migracyjnej byłoby rozwiązaniem właściwym. Dotyczy przede wszystkim innego pytania — pytania o polityczną wiarygodność.

W ciągu ostatnich miesięcy Édouard Philippe przedstawił szereg propozycji, które mają świadczyć o zmianie podejścia do kwestii migracyjnych. Nicolas Pouvreau-Monti przypomina jednak, że wyborcy mogą oczekiwać odpowiedzi na pytanie, dlaczego podobnych reform nie przeprowadzono w latach 2017–2020, kiedy Édouard Philippe dysponował pełnią instrumentów władzy jako premier Republiki Francuskiej.

To właśnie ta rozbieżność pomiędzy bilansem rządów a programem przedstawianym w kampanii prezydenckiej stanowi główną oś krytyki sformułowanej przez eksperta w rozmowie z Atlantico. Niezależnie od oceny jego argumentów jedno wydaje się pewne: kwestia ta będzie powracała w trakcie kampanii prezydenckiej i stanie się jednym z najważniejszych testów wiarygodności Édouarda Philippe’a.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 6 lipca 2026