Estonia powołała komisję badającą wpływy Rosji

Parlament Estonii powołał w środę 20 stycznia komisję śledczą ds. zbadania rosyjskich działań na terenie kraju, w tym metod ich finansowania, powiązań z sektorem publicznym oraz akcji propagandowych wymierzonych w estońskie społeczeństwo.
Estonia powołuje komisję badającą wpływy Rosji
Za powołaniem komisji było 73 posłów w 101-os. izbie.
„Działania Rosji, mające na celu zwiększenie wpływu w Estonii, stanowią część szerszej strategii dążącej do osłabienie bezpieczeństwa i odporności państwa estońskiego i są wymierzone w rosyjskojęzyczną ludność Estonii” – uzasadnili posłowie wnioskodawcy.
W 1,3 mln Estonii rosyjska mniejszość stanowi ok. 25 proc. ludności.
Jak podkreślono, celem komisji śledczej jest dokonywanie systematycznej analizy działań wpływowych organów i służb rosyjskich na terenie Estonii.
Komisja ma też za zadanie ustalić, w jakim stopniu projekty, stowarzyszenia i działania promujące interesy Federacji Rosyjskiej otrzymały bezpośrednie lub pośrednie finansowanie od estońskich agencji państwowych, samorządów lokalnych, jednostek samorządu terytorialnego oraz kontrolowanych przez nie przedsiębiorstw.
W skład komisji wchodzą (w równej liczbie) przedstawiciele partii rządowych oraz opozycyjnych. Raport końcowy komisji ma być sporządzony nie później niż do lutego 2027 roku.
Rosyjskie wpływy w Estonii
.Estońskie służby kontrwywiadowcze wielokrotnie zwracały uwagę, że mieszkający na terenie kraju Rosjanie lub osoby, które posługują się przede wszystkim językiem rosyjskim są głównym obiektem zainteresowania rosyjskich agentów.
W środę dziennik „Postimees” poinformował, że 48-letni mężczyzna, mający podwójne estońskie i rosyjskie obywatelstwo i pracujący na posterunku granicznym w Koidula w płd.-wsch. części kraju, jako ochroniarz, został skazany na trzy lata więzienia. Według sądu w Tartu przekazywał rosyjskim służbom wywiadowczym informacje o tym co dzieje się na granicy oraz o pracownikach posterunku granicznego, co zagrażało bezpieczeństwu kraju.
Relacje między Polską a Estonią
.W rozmowie z Wszystko Co Najważniejsze przewodniczący estońskiego parlamentu, Lauri Hussar, podkreśla znaczenie solidarności, determinacji i współpracy w obliczu współczesnych zagrożeń dla bezpieczeństwa w Europie Środkowej i Wschodniej. Lauri Hussar, który podkreślił, że relacje Estonii i Polski są dziś bliższe niż kiedykolwiek, wskazuje na wspólne wartości demokratyczne oraz konieczność budowy silnej obrony w reakcji na rosyjską inwazję na Ukrainę.
W kontekście historycznym estoński polityk przywołuje wcześniejsze ostrzeżenia przed agresją Rosji, które w końcu zyskały uznanie partnerów w Europie, oraz przykład traktatu z Tartu z 1920 r. jako dowód, że narody Europy Środkowej mogą wywalczyć pokój na własnych warunkach. Hussar odrzuca sugestie, jakoby działania Polski i krajów bałtyckich mogły sprowokować atak na Ukrainę, podkreślając, że agresja Kremla jest konsekwencją imperialnych ambicji, które nie znikają. Polityk zwraca także uwagę na praktyczne formy współpracy: projekty infrastrukturalne, jak Rail Baltica, czy wspólne zakupy systemów obrony powietrznej, a także innowacje w obszarze cyfryzacji i sztucznej inteligencji. Zaznacza, że regionalne formaty współpracy – obejmujące Polskę, kraje bałtyckie i Ukrainę – oraz struktury takie jak UE i NATO są kluczowe dla stabilności i bezpieczeństwa całego regionu.
Na koniec Hussar podkreśla, że Estonia nie obawia się rosyjskiej agresji, ponieważ wysoki poziom inwestycji w obronność i obecność sojuszniczych wojsk sprawiają, iż odstraszanie jest realne. „Nasza wola jest silniejsza” – mówi, wskazując, że determinacja i jedność są fundamentami oporu wobec imperialnych aspiracji Moskwy.
PAP / MK




