Iguanodony. Wiadomo, skąd przybyły te dinozaury do Europy

W epoce górnej jury rozpoczęła się migracja gatunków zwierząt z rodzaju iguanodonów – wynika z badań prowadzonych na terenie Portugalii przez międzynarodowy zespół paleontologów. Naukowcy twierdzą, że te Iguanodony z grupy ornitopodów wywodziły się z Ameryki Południowej.

Niektóre z nich przybyły na tereny dzisiejszej Portugalii przez Afrykę

.Wchodzący w skład zespołu badawczego Bruno Camilo z Towarzystwa Historii Naturalnej w Torres Vedras w rozmowie z portugalskimi mediami wyjaśnił, że dowodem na rozprzestrzenianie się iguanodonów są odkrycia skamielin dinozaurów z zachodniego wybrzeża Półwyspu Iberyjskiego.

Wyjaśnił, że iguanodony wywodzące się z terenów dzisiejszej Ameryki Południowej kierowały się głównie w stronę Ameryki Północnej. Zaznaczył, że połączenie w górnej jurze obszarów dzisiejszej Ameryki Południowej i Afryki pozwalało kierować się tym zwierzętom także w stronę terenów Europy.

Paleontolog odnotował, że w trakcie analizy kości iguanodonów z różnych rejonów świata ustalono, iż niektóre z nich przybyły na tereny dzisiejszej Portugalii przez Afrykę. Przykładem, jak dodał, jest Cariocecus bocagei, nowy gatunek, opisany przez zespół Camilo we wrześniowym wydaniu naukowego pisma „Journal of Systematic Palaeontology”.

Prace nad identyfikacją Cariocecus bocagei, trwające od 2016 r., czyli po znalezieniu skamieliny czaszki nieznanego roślinożernego zwierzęcia w pobliżu plaży w Cabo Espichel, dowodzą, że był on jednym z kilku gatunków iguanodonów zamieszkujących na przełomie kredy i jury zachodnią część Półwyspu Iberyjskiego.

Iguanodony, które zwykle przemieszczały się na czterech kończynach, miały ciało o długości przekraczającej 10 metrów

.Cariocecus bocagei, jak wynika z badań naukowców, żył przed 125 mln lat na terenach jednej z dolin, znajdujących się w dzisiejszej Portugalii Zachodniej.

– Na obszarach tych w minionych dekadach odkrywane były różne gatunki iguanodonów. Ten znaleziony w Cabo Espichel nie odpowiadał żadnemu znanemu wcześniej nauce okazowi – dodał Bruno Camilo.

Sprecyzował, że docierające na Półwysep Iberyjski iguanodony dzieliły duże tereny porośnięte roślinnością z tytanozaurami oraz iberospinusami.

Iguanodony, które zwykle przemieszczały się na czterech kończynach, miały ciało o długości przekraczającej 10 metrów.

Według badacza odkrycie dowodzi, że gatunek Cariocecus bocagei powszechnie występował na obszarach Afryki i Europy. Naukowiec wykluczył możliwość jego migrowania z terenów dzisiejszej Azji.

– Cariocecus bocagei oraz inne wcześnie rozgałęziające się iguanodony pojawiły się w Portugalii podczas rozprzestrzeniania się ich na wschód w epoce dolnej kredy – podsumował paleontolog.

Już wiemy, jak ewoluowały dinozaury

.Ponad 500 skamieniałych odchodów przeanalizowali naukowcy z Polski i Szwecji, aby odtworzyć sieci pokarmowe sprzed 200 mln lat. Ich badania dostarczyły nowych informacji o tym, jak ewoluowały dinozaury i jak osiągnęły dominacje na lądzie.

Badacze wykazali, że zmiana różnorodności skamieniałych treści pokarmowych, takich jak pozostałości ryb, owadów czy roślin, odzwierciedlała to, jak rozwijały się dinozaury i przekształcał się ich ekosystem.

Co więcej, właśnie zmiany klimatyczne i przekształcenia roślinności w późnym triasie i wczesnej jurze stworzyły warunki sprzyjające stopniowemu zajmowaniu nisz ekologicznych przez dinozaury, dzięki czemu rozpoczęły one swą ewolucję jako małe, wszystkożerne organizmy, a skończyły na gigantycznych roślinożercach i mięsożercach.

Kluczem do uzyskania takich odpowiedzi były koprolity, czyli skamieniałe ekskrementy. Badacze z Polski i Szwecji przeanalizowali ponad 500 bromalitów (koprolitów, kololitów i regurgitalitów) oraz innych skamieniałości z bezpośrednimi dowodami żerowania (np. kości ze śladami ugryzień). Materiał ma ponad 200 mln lat i pochodził z tzw. Basenu Polskiego, obejmującego tereny Śląska i Gór Świętokrzyskich.

„Flagową misją naszych badań i publikacji jest pokazanie, że warto spojrzeć na prehistoryczne zwierzęta z punktu widzenia ekologa; rozpoznać szlaki troficznych interakcji między organizmami w całym ekosystemie. Tego w zasadzie nikt wcześniej nie zrobił, ponieważ właściwie wszystkie dotychczasowe publikacje dotyczące ewolucji dinozaurów są oparte na kościach (i jeszcze tropach), które są przecież oznaką śmierci, a nie życia” – powiedział w rozmowie z Nauką w Polsce inicjator badań oraz autor prowadzący dr Grzegorz Niedźwiedzki.

Aby podkreślić nietuzinkowość tej publikacji, dr Grzegorz Niedźwiedzki przybliża tło historyczne jej powstania.

„W zasadzie publikacja swój początek ma z 25-30 lat temu, gdy jeszcze jako student po raz pierwszy znalazłem koprolity. Wtedy były one uważane za taką ciekawostkę przyrodniczą – wszyscy szukaliśmy przecież kości, zębów, pazurów. Ja jednak zainteresowałem się tym niszowym tematem i w czasie różnych wykopalisk, w których brałem udział, gromadziłem te skamieniałe odchody. Miałem przeczucie, że kiedyś coś z nimi zrobię” – opowiadał paleobiolog z Uniwersytetu w Uppsali (Szwecja) i Polskiego Instytutu Geologicznego – PIB.

Po kilkunastu latach, gdy Grzegorz Niedźwiedzki pracował już na Uniwersytecie w Uppsali, jeden z jego doktorantów postanowił bliżej przyjrzeć się kilku okazom koprolitów z jego kolekcji. „Wspólnie wpadliśmy na pomysł, aby nie badać ich znanymi metodami, jak rozpuszczanie w kwasie czy analizowanie kawałków pod mikroskopem, które niszczyły materiał, ale by je prześwietlić w wysoce zaawansowanej technologii, dostępnej w European Synchrotron Radiation Facility w Grenoble we Francji. Do dziś dobrze pamiętam swoją pierwszą wizytę w tej instytucji, kiedy podróżowałem z walizką pełną skamieniałych odchodów dinozaurów” – powiedział.

Pierwsze eksperymenty wyszły bardzo dobrze. „Gdy uzyskaliśmy pierwsze obrazy z wnętrza tych koprolitów okazało się, że jest tam prawdziwe paleontologiczne eldorado! Zobaczyliśmy mnóstwo bardzo dobrze zachowanych elementów. Kolejne pięć lat spędziliśmy na pracy z tym materiałem” – dopowiedział.

Badaczy nie interesowały koprolity same w sobie, ale struktury troficzne (sieci pokarmowe) i interakcje między organizmami, które można zrekonstruować na podstawie tych skamieniałych odchodów, w połączeniu z dostępną wiedzą na temat różnych grup (taksonów) dinozaurów i innych gadów.

Z tych analiz można się m.in. dowiedzieć, że bromality, czyli kopalne produkty trawienne, zwiększają swój rozmiar i różnorodność w całym analizowanym przedziale, co wskazuje na powiązanie pojawienia się coraz to większych grup dinozaurów z nowymi adaptacjami do żerowania.

Analizowanym przedstawicielem pierwszej badanej fazy – 230 mln lat temu – był odnaleziony w Krasiejowie pradinozaur – silezaur. „Miał około 2 metry. Był takim ekologicznym spryciarzem, który był gotowy zjeść i rośliny, i owady, np. chrząszcze, ale też ryby. Był wszystkożercą, który musiał sobie jakoś radzić” – tłumaczył naukowiec.

Idąc krok dalej, wyłania się świat dinozaurów drapieżnych, raczej średnich rozmiarów. „Tutaj zaskoczyło nas, że w ich odchodach znaleźliśmy ryby, które stanowiły nie wyjątek, a większość pożywienia” – opowiadał.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/jak-ewoluowaly-dinozaury

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 listopada 2025