Infekcje mogą zwiększać ryzyko demencji

Ciężkie infekcje i zapalenie pęcherza moczowego, zapalenie płuc lub próchnica zębów (oraz wiele chorób nieinfekcyjnych) mogą zwiększać ryzyko demencji – informuje pismo „PLOS Medicine”.
Stan zapalny jest ważną odpowiedzią immunologiczną na infekcje
.W 2021 roku doc. Pyry Sipila z Uniwersytetu Helsińskiego (Finlandia) i jego współpracownicy zauważyli, że osoby hospitalizowane z powodu ciężkich infekcji częściej zapadały na demencję. Nie było jednak jasne, czy wynikało to z innych schorzeń, takich jak cukrzyca, która zwiększa zarówno ryzyko demencji, jak i podatność na infekcje.
Badanie przeprowadzone na setkach tysięcy osób w całej Finlandii wykazało, że osoby leczone szpitalnie z powodu ciężkiej infekcji były znacznie bardziej narażone na rozwój demencji – w tym jej wczesnej postaci – w ciągu najbliższych pięciu do sześciu lat.
Przeanalizowano dokumentację medyczną 62 555 osób w wieku 65 lat i starszych, u których nie zdiagnozowano demencji w 2016 roku, ale które otrzymały taką diagnozę między 2017 a 2020 rokiem. Osoby te porównano z 312 772 innymi osobami bez demencji, które zostały dopasowane pod względem wieku, płci, wykształcenia i stanu cywilnego. Badacze śledzili wszelkie diagnozy i hospitalizacje wszystkich uczestników, jakie miały miejsce w ciągu ostatnich dwóch dekad.
Analiza danych wykazała, że 29 schorzeń wiązało się z wyższym średnio o 20 proc. ryzykiem rozwoju demencji pięć do sześciu lat później. Większość z nich (w tym schorzenia serca lub mózgu, na przykład choroba Parkinsona) miała podłoże niezakaźne, z wyjątkiem zapalenia pęcherza moczowego/ dróg moczowych, które zazwyczaj jest wywoływane przez bakterie – oraz infekcji bakteryjnych bez odnotowania w dokumentacji ich konkretnej lokalizacji. Jak wykazały dalsze analizy, zwiększone ryzyko demencji było związane głównie z tymi infekcjami, a nie z 27 innymi schorzeniami.
Jak wskazał Sipila, chociaż stan zapalny jest ważną odpowiedzią immunologiczną na infekcje, jest on również kluczowym elementem niektórych rodzajów demencji, takich jak choroba Alzheimera. Stan zapalny może powodować zaburzenia w układzie krążenia, które wpływają na mózg, powodując mikroskopijne krwawienia lub przenikanie toksyn przez barierę krew-mózg. Coraz więcej dowodów wskazuje również na to, że szczepionki przeciwko infekcjom takim jak półpasiec i grypa zmniejszają ryzyko demencji.
Ciężkie infekcje mogą zwiększyć ryzyko choroby Parkinsona
.Jeśli chodzi o demencję o wczesnym początku, która występuje przed 65. rokiem życia, najbardziej zdawały się zwiększać ryzyko choroba Parkinsona i urazy głowy, jednak istotną rolę odgrywały także liczne infekcje, takie jak zapalenie żołądka i jelit, zapalenie okrężnicy, zapalenie płuc, próchnica zębów i bakteryjne infekcje o nieokreślonym umiejscowieniu. Zwiększały one ryzyko dwukrotnie.
Nie jest jasne, dlaczego niektóre infekcje są powiązane z demencją o wczesnym początku, ale nie z demencją o typowym początku i odwrotnie. Być może w grę wchodzą czynniki genetyczne. Jak podkreślił Sipila, pomimo zaobserwowania silnych powiązań nie wiadomo, czy infekcje faktycznie powodują demencję, czy też chodzi tylko o korelację (choć próbowano uwzględnić ewentualne korelacje).
Zdaniem autora ewentualne badania interwencyjne powinny zbadać, czy w zapobieganiu demencji pomaga lepsza profilaktyka infekcji, na przykład dbałość o zdrowie jamy ustnej i zapobieganie infekcjom dróg moczowych.
Zdrowie publiczne to dobro wspólne
.Państwo ma obowiązek chronić zdrowie publiczne. To oznacza nie tylko dostęp do szczepień, ale też przeciwdziałanie dezinformacji i konsekwentne budowanie zaufania do nauki. Potrzebujemy edukacji zdrowotnej, lepszej komunikacji i jasnego sygnału ze strony rządu i parlamentu: szczepienia są bezpieczne, skuteczne i ratują życie – pisze Paulina MATYSIAK
Szczepienia stanowią jedno z kluczowych dokonań medycyny, które znacząco wpłynęły na rozwój zdrowia publicznego. Odgrywają fundamentalną rolę w profilaktyce chorób, zabezpieczaniu społeczeństw oraz budowaniu zdrowia na skalę globalną. Pozwalają nam uniknąć chorób i ich ciężkich skutków oraz umożliwiają życie w zdrowiu.
Szczepienia to nie kwestia „wiary” czy „opinii” – to kwestia wiedzy, odpowiedzialności i troski o wspólne zdrowie. Niestety w polskiej debacie publicznej zbyt często pozwalamy sobie na udawanie, że w tej sprawie można mieć „różne zdania”. Można dyskutować o organizacji systemu zdrowia, ale nie o podstawach medycyny.
Jako politycy mamy szczególny obowiązek: mówić jasno i opierać się na faktach. Tymczasem zbyt wielu przedstawicieli sceny politycznej flirtowało lub wciąż flirtuje z ruchem antyszczepionkowym – ze strachu przed utratą poparcia, dla medialnego szumu albo z czystego cynizmu. To bardzo niebezpieczna gra, której ofiarami są konkretni ludzie – dzieci, seniorzy, osoby z osłabioną odpornością.
Pod koniec ubiegłego roku Najwyższa Izba Kontroli wskazywała na poważne problemy z realizacją obowiązku szczepień ochronnych dzieci i młodzieży. Mimo jasno określonych zadań Państwowej Inspekcji Sanitarnej, związanych z nadzorem nad wykonaniem tego ustawowego obowiązku oraz zadaniami w zakresie profilaktyki, wzrosła liczba odmów szczepień, a skontrolowane organy Inspekcji oraz placówki podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) nie zapewniły odpowiedniego poziomu wyszczepienia. W Polsce obowiązek szczepień ochronnych ze względu na wiek, według danych GUS, obejmuje ok. 7,5 mln dzieci i młodzieży. W ostatnich latach liczba odmów szczepień wzrosła z ok. 40 tys. w 2018 roku do ponad 87 tys. w 2023 roku.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/paulina-matysiak-zdrowie-publiczne-to-dobro-wspolne/
PAP/MB



