Jak zahamować insulinooporność i zapobiegać cukrzycy

Zwiększenie poziomu białka serpinyB2 może prowadzić do hamowania insulinooporności i zapobiegać cukrzycy – informuje „Nature Communications”.
Jak zahamować insulinooporność i zapobiegać cukrzycy
.Jak wykazali naukowcy z University of Pittsburgh School of Medicine (USA), pobudzając odpowiedni typ komórek odpornościowych w tkance tłuszczowej, można poprawić wrażliwość na insulinę u myszy. To wskazuje na potencjalną nową ścieżkę leczenia cukrzycy typu 2, która mogłaby uzupełniać analogi GLP-1, takie jak semaglutyd (Ozempic). To o tyle istotne, że leki GLP-1 z czasem tracą skuteczność.
– Jedna trzecia naszej populacji cierpi na otyłość lub nadwagę – w ciągu najbliższej dekady otyłość będzie przyczyną wzrostu zachorowań na wiele chorób przewlekłych, w tym cukrzycę – powiedział dr Partha Dutta z University of Pittsburgh. – Nasze odkrycie może być kluczem do odwrócenia insulinooporności i wyleczenia cukrzycy typu 2.
Od dawna wiadomo, że stan zapalny wywołany sygnałami immunologicznymi emitowanymi przez nadmiar tłuszczu otaczającego narządy jamy brzusznej wywołuje insulinooporność, która prowadzi do cukrzycy typu 2. Dr Partha Dutta i jego zespół starali się lepiej zrozumieć ten proces, prowadząc badania na myszach i tkankach ludzkich.
Makrofagami rezydentnymi
.Odkryliśmy, że w naszej tkance tłuszczowej znajduje się podzbiór komórek odpornościowych, które są naprawdę pomocne – powiedział dr Partha Dutta. – Chociaż to komórki odpornościowe, nie mają one działania zapalnego – wręcz przeciwnie, hamują stan zapalny, który powoduje insulinooporność.
Ta grupa komórek układu odpornościowego nazywana jest makrofagami rezydentnymi – usuwają martwe komórki, zwalczają infekcje i utrzymuje tkanki w zdrowiu. SerpinaB2 (serpinB2) to białko, które pomaga makrofagom rezydentnym przetrwać. Kiedy gromadzi się zbyt dużo tłuszczu trzewnego – co ma miejsce u osób z nadwagą lub otyłością – stan zapalny narasta, a poziom SerpinB2 gwałtownie spada. Powoduje to obumieranie makrofagów rezydentnych, co prowadzi do wzrostu tkanki tłuszczowej i nasilenia stanu zapalnego. Ostatecznie organizm nie reaguje właściwie na insulinę, która kontroluje poziom cukru we krwi i u osoby tej rozwija się cukrzyca. Kiedy otyłym myszom z insulinoopornością podawano suplementy antyoksydacyjne, poziom makrofagów rezydentnych wzrósł, a ich wrażliwość na insulinę uległa poprawie.
Leki GLP-1
.Zespół dr Parthy Dutty pracuje obecnie nad powtórzeniem tego zjawiska u ludzi, identyfikując małą cząsteczkę, która zwiększa poziom SerpinB2 i może być podawana jako lek w badaniach klinicznych. Powinno to chronić makrofagi rezydentne i powstrzymać niekontrolowaną akumulację tłuszczu i stan zapalny, które prowadzą do cukrzycy typu 2. Naukowcy oczekują również, że lek ten będzie pomocny w odwróceniu tego procesu u osób, które już chorują na cukrzycę typu 2, szczególnie w połączeniu z lekami GLP-1 do utrzymania masy ciała.
– Badania pokazują, że u osób, które przez długi czas przyjmowały leki GLP-1, rozwija się „oporność na GLP-1” i następuje okres plateau (czyli naturalny zastój w procesie odchudzania – przyp. red.) – powiedział dr Partha Dutta. – Naszym celem jest opracowanie leku, który zatrzyma i odwróci proces prowadzący do gromadzenia się złego tłuszczu i insulinooporności poprzez ochronę i wzmocnienie dobrych komórek odpornościowych, które utrzymują tkankę tłuszczową w zdrowiu.
Zdrowie – nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz
.W 2020 roku na całym świecie zdiagnozowano ponad 19 milionów nowych przypadków nowotworów (w tym w Polsce ok. 170 000), a 10 milionów ludzi z tego powodu zmarło. Oczekuje się, według Global Cancer Observatory, że do 2040 roku obciążenie to wzrośnie do około 30 milionów nowych przypadków raka rocznie i 16 milionów zgonów, a nowotwory staną się główną przyczyną śmierci. Tymczasem wiele zachorowań na nowotwory można przypisać potencjalnie modyfikowalnym czynnikom ryzyka. Znajomość tego faktu jest absolutnie kluczowa dla rozwoju skutecznych strategii zapobiegania chorobom nowotworowym.
Niedawno w renomowanym międzynarodowym czasopiśmie medycznym „Lancet” konsorcjum Global Burden of Disease Study 2 opublikowało badania związków między wskaźnikami czynników ryzyka (metabolicznego, zawodowego, środowiskowego i behawioralnego) a nowotworami na całym świecie.
Korzystając z szacunków dotyczących zachorowalności na raka, śmiertelności i danych dotyczących czynników ryzyka z 204 krajów oraz obejmujących czynniki ryzyka, od palenia tytoniu do narażenia na działanie czynników rakotwórczych w miejscu pracy, autorzy stwierdzili, że 4,45 miliona zgonów wynika z wystąpienia wymienionych czynników ryzyka. Stanowi to ogółem aż 44,4 proc. zgonów z powodu nowotworów. Jednocześnie skutkowało to utratą 105 milionów lat życia skorelowanych z niepełnosprawnością. Dane te są alarmujące.
Palenie tytoniu odpowiadało za 36,3 proc. zgonów z powodu raka u mężczyzn i 12,3 proc. u kobiet, spożywanie alkoholu – za 6,9 proc. zgonów z powodu raka u mężczyzn i 2,3 proc. u kobiet. Z kolei otyłość (stwierdzana w oparciu o wysoki wskaźnik Body Mass Index – BMI) odpowiadała za 4,2 proc. zgonów z powodu raka u mężczyzn i 5,2 proc. u kobiet. Odkryto również bardzo niepokojący, ponad 20-procentowy wzrost zgonów z powodu nowotworów w latach 2010–2019, który można przypisać powyższym możliwym do uniknięcia przyczynom. Zauważono także, że czynniki ryzyka metabolicznego odgrywały rosnącą rolę. Rośnie też liczba nowotworów związana z czynnikami dietetycznymi i hormonalnymi, w tym zwłaszcza nowotworów piersi i prostaty.
.Co istotne, wszystkie wymienione wyżej czynniki można kontrolować czy też ograniczać za pomocą stosunkowo prostych interwencji. Ich szkodliwy wpływ jest zresztą znany już od dziesięcioleci. Dlatego tak ważna jest profilaktyka zdrowotna. Można w jej obrębie wyróżnić kilka typów:
– profilaktykę wczesną, polegającą na kształtowaniu prawidłowych wzorców zdrowotnych w oparciu o odpowiednią edukację, w tym również szczepienia ochronne,
– profilaktykę zdrowotną pierwotną, polegającą na kontrolowaniu czynników ryzyka oraz identyfikacji osób, które znajdują się w grupie ryzyka,
– profilaktykę wtórną, skierowaną do osób znajdujących się w grupie ryzyka i nakierowaną na wczesne wykrycie choroby, a tym samym jak najszybsze wdrożenie leczenia,
– profilaktykę III fazy, skierowaną do osób chorych, mającą na celu zminimalizowanie skutków choroby i zapobieganie powikłaniom.
PAP/MJ



