Olaf Scholz zapewnia o wsparciu dla Stanów Zjednoczonych i Ukrainy

Olaf Scholz zapewnia o wsparciu dla Stanów Zjednoczonych i Ukrainy

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz uzgodnił w piątek z prezydentem USA Joe Bidenem, że Niemcy po raz pierwszy dostarczą Ukrainie bojowe wozy piechoty. Na imprezie wyborczej SPD w Berlinie w poniedziałek kanclerz podkreślił, że Niemcy wraz z Wielką Brytanią są obecnie najważniejszym po USA dostawcą broni dla Ukrainy, która odpiera rosyjską inwazję.

.”Niemcy są w czołówce we wspieraniu Ukrainy” i dotyczy to nie tylko pomocy finansowej i humanitarnej, ale także dostaw broni – powiedział kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Podkreślił, że Niemcy zawsze będą działały w porozumieniu z sojusznikami, “a zwłaszcza z naszym partnerem transatlantyckim, USA”. “Będziemy to robić dalej” i tak długo, jak to konieczne – zapewnił. “Podobnie jak w przeszłości, zawsze będziemy w czołówce, jeśli chodzi o zakres i jakość organizowanych przez nas dostaw” – powiedział Scholz, cytowany przez agencję dpa.

Kanclerz Olaf Scholz mówił też, że Berlin trzyma się zasady, że będzie działał tylko w porozumieniu z partnerami: “Niemcy nie pójdą same, Niemcy zawsze będą trzymać się razem z przyjaciółmi i sojusznikami, a zwłaszcza z naszym partnerem transatlantyckim, Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Wszystko inne byłoby nieodpowiedzialne w tak niebezpiecznej sytuacji”.

Kanclerz Niemiec powtórzył też, że trwająca wojna na Ukrainie nie może stać się wojną między Rosją a NATO.

Olaf Scholz w głośnym wystąpieniu na Uniwersytecie Karola w Pradze, publikowanym w polskim miesięczniku “Wszystko co Najważniejsze” [LINK]: “Presja zmian, które nas czekają, nas, Europejczyków, będzie się nasilać, niezależnie od wojny Rosji na Ukrainie i jej konsekwencji. Na planecie, która liczyć będzie osiem, a nawet dziesięć miliardów ludzi, każde z naszych narodowych państw europejskich będzie zbyt małe, aby samodzielnie bronić swoich interesów i wartości.

Tym ważniejsza jest zatem Unia Europejska działająca w porozumieniu. Jeszcze ważniejsi są silni partnerzy, w pierwszym rzędzie Stany Zjednoczone. To, że zdecydowany zwolennik stosunków transatlantyckich w osobie Joego Bidena został prezydentem USA, jest dla nas błogosławieństwem. Przez ostatnie miesiące mogliśmy zobaczyć, jak nieodzowne jest partnerstwo transatlantyckie. NATO jest dziś bardziej zjednoczone niż kiedykolwiek wcześniej. Podejmujemy decyzje w pełnej solidarności transatlantyckiej.

Widzimy to, co prezydent Biden zrobił dla naszego partnerstwa, ale wiemy także, że oczy Waszyngtonu są zwrócone coraz bardziej w stronę Chin, Azji Wschodniej i Pacyfiku. Tak będzie również w przypadku kolejnych amerykańskich administracji – a być może nawet jeszcze się to nasili. W świecie wielobiegunowym – jak ten, w którym żyjemy obecnie, nie możemy zadowalać się zachowaniem dotychczasowych partnerstw, bez względu na to, jak byłyby one cenne. Będziemy inwestować w nowe partnerstwa – w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej” – przekonywał jeszcze niedawno Kanclerz Niemiec Olaf Scholz.

PAP/AJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 9 stycznia 2023