Kard. Konrad Krajewski mianowany arcybiskupem metropolitą łódzkim

Kardynał Konrad Krajewski został mianowany przez papieża arcybiskupem metropolitą łódzkim. Decyzję Leona XIV ogłosiła Nuncjatura Apostolska w Polsce – poinformował Episkopat. Duchowny zastąpi kard. Grzegorza Rysia, który w grudniu ub. roku objął urząd metropolity krakowskiego.
Kardynał Konrad Krajewski mianowany przez papieża
.Kardynał Konrad Krajewski, który z nominacji poprzedniego papieża Franciszka pełnił w ostatnich latach funkcję jałmużnika papieskiego, jest w Łodzi dobrze znany – nie tylko urodził się w tym mieście, ale również przez wiele lat był z nim związany jako kapłan i wykładowca Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi.
Nawet wtedy, gdy kard. Krajewski decyzją papieża Franciszka został jałmużnikiem papieskim i na stałe mieszkał w Watykanie, był częstym gościem w Łodzi. Spotykał się wówczas z poprzednim metropolitą łódzkim kard. Grzegorzem Rysiem, który zarządzał archidiecezją przez osiem lat i w listopadzie ubiegłego roku został metropolitą krakowskim. Obaj kapłani mieli m.in. zwyczaj wspólnego i aktywnego uczestnictwa w pielgrzymkach łodzian na Jasną Górę. Od grudnia funkcję administratora archidiecezji łódzkiej pełnił biskup Zbigniew Wołkowicz.
Mianowania kardynałowi pogratulował przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda. „Po wielu latach posługi w kurii rzymskiej powraca ksiądz kardynał do ojczyzny oraz do swojej rodzinnej archidiecezji Łódzkiej, z której się wywodzi” – napisał abp Wojda w liście do kard. Krajewskiego.
„Bogate doświadczenie Kościoła powszechnego oraz Stolicy Apostolskiej niech stanie się cennym darem dla Kościoła w Łodzi oraz dla całego Kościoła w Polsce. Niech ono umacnia wiernych świeckich, osoby konsekrowane i duchownych w wiernej służbie Chrystusowi oraz inspiruje ich do odważnego świadectwa wiary” – podkreślił.
Według ekspertów, kard. Ryś odmienił łódzki Kościół – zainicjował szereg różnego rodzaju działań m.in. inicjatywy ewangelizacyjne i duszpasterskie, społeczne, na rzecz dialogu i sprawiedliwości. Cieszył się też dużą sympatią zarówno księży, jak i wiernych. Od momentu odejścia kard. Rysia do Krakowa w Łodzi nieoficjalnie mówiono, że naturalnym kandydatem na jego następcę powinien być kard. Krajewski.
Papież Leon XIV mianował nowym papieskim jałmużnikiem i prefektem Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia hiszpańskiego augustianina Luisa Marina de San Martin – podał w czwartek Watykan. Zastąpi on kardynała Konrada Krajewskiego, którego papież mianował metropolitą łódzkim.
Kard. Konrad Krajewski urodził się 25 listopada 1963 roku w Łodzi. W 1982 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. W 1988 roku uzyskał magisterium z teologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i tego samego roku, 11 czerwca, przyjął święcenia kapłańskie z rąk ówczesnego biskupa łódzkiego Władysława Ziółka.
Przez dwa lata pracował duszpastersko w diecezji łódzkiej. W 1990 roku podjął studia w zakresie liturgiki w Papieskim Instytucie Liturgicznym Anselmianum, gdzie w 1993 roku uzyskał kościelny licencjat. W 1995 roku obronił doktorat z teologii ze specjalizacją w dziedzinie liturgiki w Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu.
Po powrocie z Rzymu w 1995 roku został ceremoniarzem abp. Władysława Ziółka oraz wykładowcą liturgiki i dyrektorem biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. W 1997 roku, podczas wizyty Jana Pawła II w Polsce, zajmował się przygotowaniem liturgicznym wszystkich stacji. Od 1997 roku był też prefektem Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi, a 1 października 1998 roku podjął pracę w Urzędzie Papieskich Celebracji Liturgicznych. Od 12 maja 1999 roku do czasu mianowania go szefem Urzędu Dobroczynności Apostolskiej 3 sierpnia 2013 roku był ceremoniarzem papieskim. Sakrę biskupią przyjął 17 września 2013 roku w bazylice watykańskiej.
28 czerwca 2018 roku, na konsystorzu w Bazylice św. Piotra, papież Franciszek kreował go kardynałem diakonem, a jako kościół tytularny nadał mu kościół Matki Bożej Niepokalanej na Eskwilinie. 6 października 2018 roku papież Franciszek mianował go członkiem Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka. 5 czerwca 2022 roku został również mianowany prefektem nowo powstałej Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia.
Papież Leon XIV i dusza maszyny
.W watykańskich korytarzach, gdzie tradycja ciąży niczym ołów, a historia oddycha przez kamień, wybór papieża Leona XIV oznacza punkt zwrotny. Nie tylko dla Kościoła, lecz także dla całego świata – pisze Michał KŁOSOWSKI.
W swoim pierwszym przemówieniu do Kolegium Kardynałów 10 maja papież Leon XIV wypowiedział zaskakujące i prorocze słowa, wskazując na to, jak Leon XIII odczytał znaki rewolucji przemysłowej i odpowiedział na nie encykliką Rerum novarum. Jak stwierdził nowo wybrany papież, jako Kościół musimy odpowiedzieć na rewolucję cyfrową, która nie umieszcza maszyn w fabrykach, lecz algorytmy w sercach, umysłach i życiu ludzi.
Tymi słowami Leon XIV usytuował sztuczną inteligencję nie na marginesie refleksji moralnej, lecz w jej samym centrum.
Bo nowy papież łączy w sobie niezwykle rzadkie cechy: matematyczne wykształcenie i głęboką wrażliwość na moralne wyzwania epoki cyfrowej z pewną domieszką precyzji, cechującej kanonistę rzymskiej kurii. Jego wybór w 2025 roku to więc nie tylko symboliczne odejście od eurocentryzmu w papiestwie, to także teologiczny i etyczny gest wobec jednego z największych wyzwań naszych czasów: sztucznej inteligencji.
Lecz Leon XIV nie jest alarmistą. Nie jest technofobem ubolewającym nad rozwojem maszyn. Wręcz przeciwnie, jawi się jako przenikliwy głos, który buduje most między tradycją a przemianami technologicznymi. Jego formacja w logice matematycznej nadaje jego rozważaniom moralnym jasność i strukturę, a doświadczenie duszpasterskie zakorzenia jego troski etyczne w konkretnym, ludzkim doświadczeniu. Dzięki temu potrafi spojrzeć na sztuczną inteligencję nie tylko jak na narzędzie czy zagrożenie, lecz także jak na moment swoistego objawienia – lustro, w którym ludzkość musi się sobie przyjrzeć. Przyszedł na to czas najwyższy.
Tym, co wyróżnia podejście papieża Leona, kardynała Roberta Prevosta, jest jego przekonanie, że sztuczna inteligencja to nie tylko rozwój technologiczny, lecz próba moralna. Echo tej intuicji można było usłyszeć już u papieża Franciszka:
„Musimy być czujni i pracować nad tym, by dyskryminujące wykorzystanie sztucznej inteligencji nie zapuściło korzeni kosztem najsłabszych i wykluczonych”.
Franciszek, który w ostatnich latach swojego pontyfikatu zaczął poruszać kwestie cyfrowej niesprawiedliwości i etyki technologicznej, stworzył teologiczne ramy, na których dziś buduje Leon XIV. Świadczą o tym również słowa Leona XIV podczas spotkania z ludźmi komunikacji i mediów w pierwszy poniedziałek po jego wyborze – mówiąc, że należy „rozbroić komunikację”, jasno nawiązał do głównych myśli ostatnich lat pontyfikatu papieża Franciszka. Główną troską Leona wydaje się jednak dokonujące się poprzez technologię odsunięcie człowieka od centrum decyzji moralnych. W miarę jak AI staje się coraz bardziej zdolna do podejmowania decyzji predykcyjnych – od wyroków sądowych i rekrutacji po diagnozy medyczne i cele wojskowe – pojawia się pytanie: kto decyduje, co jest sprawiedliwe, uczciwe, ludzkie?
Algorytmy nie tylko bowiem odwzorowują dane, lecz na ich podstawie działają. Jeśli tworzone są bez nadzoru etycznego lub z ukrytymi uprzedzeniami, stają się narzędziem systemowego wykluczenia, a nie wyzwolenia. Jednak dla Leona XIV problemem nie jest to, że „maszyny myślą”. Jego większym zmartwieniem zdaje się to, że ludzie zapominają, jak czuć. Jego wizja sztucznej inteligencji nie polega więc na zatrzymaniu postępu, lecz na powstrzymaniu erozji etycznej.
Ta troska o godność ludzką nie jest nowa w katolickiej myśli, ale Leon XIV nadaje jej nową pilność, kontynuując myśl wielkiego poprzednika, Leona XIII. Proponowany przez niego model oceny technologii AI opiera się na czterech filarach: godności, solidarności, pomocniczości i zrównoważonego rozwoju. Każdy z nich stanowi moralny filtr, przez który narzędzia cyfrowe muszą przejść. Czy zachowują godność jednostki? Czy przyczyniają się do dobra wspólnego? Czy szanują autonomię lokalnych społeczności i ludzki osąd? I czy są zgodne z długofalowym dobrem ekologicznym i społecznym? To pytania, które powinniśmy zadać sobie w kontekście rozwoju technologii, nie tylko sztucznej inteligencji. Watykan mówi o tym od dawna.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/michal-klosowski-papiez-leon-xiv-i-dusza-maszyny/
PAP/ LW






