Prof. Piotr CZAUDERNA: Rzym – co można zobaczyć jedynie raz do roku?

Rzym – co można zobaczyć jedynie raz do roku?

Photo of Prof. Piotr CZAUDERNA

Prof. Piotr CZAUDERNA

Doradca Prezydenta RP Karola Nawrockiego ds. zdrowia publicznego. Lekarz, chirurg dziecięcy, profesor nauk medycznych, w 2019 r. prezes Agencji Badań Medycznych. Członek Narodowej Rady Rozwoju.

ryc. Fabien CLAIREFOND

zobacz inne teksty Autora

Św. Franciszka Rzymska jest w Polsce stosunkowo mało znana, a przecież była zdumiewająco nowoczesną świętą. Można by rzec, że o całe wieki wyprzedziła swoje czasy. Jej radykalny model duchowości świeckiej powstał na całe wieki przed tym, jak Sobór Watykański II zalecił podobne formy życia zakonnego – pisze prof. Piotr CZAUDERNA

.Św. Franciszka Rzymianka, czyli Francesca Bussa de Leoni, znana bardziej jako Francesca Romana, urodziła się w patrycjuszowskiej rzymskiej rodzinie. I choć pragnęła wstąpić do zakonu, to bardzo wcześnie, bo w wieku 12 lat, wydano ją za Lorenza de Ponziani, który także pochodził ze szlachetnej rzymskiej rodziny. I choć początkowo zamieszkała w jego pałacu i miała z nim troje dzieci, to dość szybko okazało się, że Pan Bóg miał wobec niej inne plany. Wszystkie jej dzieci wcześnie zmarły. Jakby tego było mało, w czasie wojny papieża z królem Neapolu obrabowano pałac, w którym mieszkała, a męża i syna, skazano na wygnanie. Lorenzo był bowiem w tych burzliwych czasach komendantem wojsk papieskich. Według jednej z opowieści, ich syn Battista miał zostać wydany jako zakładnik dowódcy wojsk neapolitańskich. Posłuszna temu rozkazowi, na polecenie swojego kierownika duchowego Francesca zabrała syna na Kapitol. Po drodze zatrzymała się w znajdującym się tam kościele Santa Maria in Aracoeli i powierzyła życie syna Matce Najświętszej. Gdy dotarli na wyznaczone miejsce, żołnierze próbowali wsadzić syna na konia, aby przewieźć go do niewoli. Jednak koń odmówił posłuszeństwa pomimo silnego bicia. Żołnierze dostrzegli w tym rękę Boga i zwrócili chłopca matce.

W tym niezwykle burzliwym okresie, gdy Rzym był całkowicie zrujnowany, a po jego ulicach biegały wilki, święta zamieniła swój pałac w schronisko i szpital, w którym udzielała pomocy chorym i głodującym, a resztki majątku rozdała potrzebującym.

Św. Francesca od samego początku była niezwykle pobożna i słynęła z głębokiej modlitwy oraz osobistej ascezy. Zasłynęła także z dobroczynności oraz swej miłości dla chorych i ubogich. Posługiwała między innymi zarażonym w czasie wielkiej epidemii, która wybuchła w Rzymie latach 1413–1414, która zabrała jej dwójkę dzieci. Gdy jej mąż wrócił ostatecznie z wygnania, namówiła go do złożenia ślubu czystości. I choć była mężatką, to żyła w praktyce jak zakonnica.

Założyła w roku 1425 żeńską wspólnotę zakonną, która pozwalała kobietom przebywać we własnych domach, co było naonczas prawdziwie rewolucyjne. Udział w tej wspólnocie zwanej Oblatkami Maryi, a dokładnie Oblatkami Benedyktynkami z Góry Oliwnej, nie wymagał ani ślubów zakonnych, ani klauzury. Kobiety miały jedynie służyć ubogim, modlić się razem i przestrzegać reguły życia ułożonej przez swoją założycielkę. Zgromadzenie to zostało zatwierdzone przez papieża Marcina V w roku 1433. Mąż Franciszki, Lorenzo zmarł w roku 1436. Ona przeżyła go o cztery lata, które spędziła w domu swej wspólnoty, zwanym Tor de’ Specchi (czyli po włosku „Wieżą Luster”).

.Za życia Francesca prowadziła swoje uczennice słowem i czynem; po jej śmierci sporządzono listę siedemdziesięciu trzech krótkich reguł, które zawierały jej nauki. Te statuty jasno określały priorytety i troski wspólnoty. Przede wszystkim mniszki miały gorliwie kochać Boga ponad wszystkie stworzenia i być zjednoczone w miłości w jednym sercu i jednej woli, odpowiadającej woli posłuszeństwa.

Święta słynęła nie tylko z licznych cudów, ale też z tego, że według relacji jej współczesnych ciągle widziała swego anioła stróża, którego szczegółowo opisywała i który małą latarenką oświetlał jej ciemne miejsca oraz kierował jej decyzjami.

.Jest uznawana za patronkę Rzymu i wszystkich kobiet. Często nazywana jest „najbardziej rzymską ze świętych”, gdyż była wzorem świętości w małżeństwie, macierzyństwie i odpowiedzialności obywatelskiej oraz uosabiała współczucie, przywództwo i duchową głębię. Choć w Rzymie pochowanych jest wielu świętych, niewielu z nich to miejscowi. Z tego powodu św. Franciszka jest uważana za „świętą miasta”, a jej kult jest tak silny, że nawet dziś wiele młodych dziewcząt nosi jej imię. Niektórzy nazywają ją średniowieczna Matką Teresą z Kalkuty.

Doświadczane przez nią religijne wizje i mistyczne doświadczenia nie były abstrakcyjne lub symboliczne, ale miały raczej praktyczny charakter i motywowały do konkretnych działań, zwłaszcza charytatywnych. Mówiono, że przepowiedziała koniec schizmy zachodniej i miała zdolność czytania w ludzkich sumieniach wykrywając duchowe niebezpieczeństwa lub oszustwa. W swoich wizjach Francesca była częstą obserwatorką i uczestniczką wydarzeń związanych z Chrystusem jako „dziecięcym Słowem wcielonym” („lo Verbo incarnato piccolecto”; „Verbum incarnatum in infantile etate”). Należą do nich narodziny Chrystusa, Jego adoracja przez Trzech Króli oraz ofiarowanie w świątyni. W najbardziej intymnych chwilach Francesca otrzymała nawet dar trzymania na rękach małego Chrystusa.

.Papież Pius XI, czyli pierwszy Ojciec Święty podróżujący samochodem, w roku 1925 oficjalnie ogłosił ją niebiańską opiekunką kierowców (obok św. Krzysztofa). Powiedział przy tej okazji: „tak jak jej anioł prowadził ją bezpiecznie przez Rzym, tak ona może prowadzić współczesnych podróżnych po drogach”. Jest też uważana za patronkę mechaników samochodowych i lotników.

.Cechowała ją również zdolność uzdrawiania chorych, a nawet wskrzeszania martwych. Sama zresztą w dramatyczny sposób wyzdrowiała z ciężkiej choroby na początku małżeństwa, co przypisywała interwencji św. Aleksego, który ukazał się jej we śnie i dotknął ją swoim płaszczem przywracając jej pełnię zdrowia. Od tej pory mogła ona żyć jako mężatka. Wizja ta nabiera jeszcze większego znaczenia, gdy weźmiemy pod uwagę życie św. Aleksego. Był on znany z niezłomnej czystości. Jak podaje jego żywot, Aleksy był późnoantycznym szlachcicem, który uciekł z Rzymu zaraz po ślubie, aby nie dopełnić zaaranżowanego dla niego małżeństwa, wracając do Rzymu jedynie jako żebrak, czego jego rodzina była nieświadoma. Odtąd żył niezauważony jako służący w swoim dawnym domu. Uzdrawiając Francescę, boska interwencja Aleksego dała jej jasno do zrozumienia, że ​​jej początkowe stanowcze naleganie na zachowanie czystości nie było dla niej w tym momencie stosowne. Dopiero po dwudziestu latach małżeństwa i urodzeniu trojga dzieci Francesca przekonała męża do zawarcia czystego małżeństwa. Życiorys świętej napisany przez Mattiottiego przedstawia to nieco inaczej: Francesca zachorowała, gdy mąż domagał się od niej spłaty długu małżeńskiego (lo debito matrimoniale). Jest to więc opowieść, która ceni wypełnianie zobowiązań rodzinnych i ukazuje posłuszeństwo jako najwyższą cnotę Franceski.

Św. Franciszkę Rzymską przedstawia się w czarnej sukni z białym welonem w towarzystwie Anioła Stróża. Często na pamiątkę swej działalności charytatywnej trzyma ona w ręku kosz chleba lub wiązkę drewna. Jej atrybutem jest osioł jako symbol pracowitości i uporu w dążeniu do celu, oraz Księga Psalmów otwarta na słowach: „Lecz ja zawsze będę z Tobą, Tyś ujął moją prawicę” (Ps. 73,23).

Pochowano ją w krypcie bazyliki, leżącej nieopodal Forum Romanum, zwanej niegdyś Santa Maria Nova w odróżnieniu od starszego kościoła Santa Maria Antiqua, który zniszczyło trzęsienie ziemi w IX wieku. Zbudowano ją na miejscu atrium Złotego Domu Nerona mieszczące słynny posąg kolosa. W kościele tym znajdują się obecnie jej relikwie i od tego czasu kościół ten zaczęto nazywać Basilica di Santa Francesca Romana.

Św. Franciszkę Rzymską kanonizował papież Paweł V dnia jedenastego maja 1608 roku, a jej liturgiczne wspomnienie przypada na 9 marca i właśnie w tym dniu, raz w roku, otwiera swoje podwoje dla odwiedzających rzymski klasztor sióstr Oblatek, Tor de’ Specchi, w którym mieszkała i pracowała pod koniec życia św. Francesca. Leży on u stóp Kapitolu. Miejsce, o którym mowa, było starszą średniowieczną wieżą i skupiskiem małych domów otoczonych murem; architektonicznie Tor de’ Specchi było „domem” – a nie klasztorem.

.Zwiedzający mogą zobaczyć freski i pomieszczenia, w których mieszkała i modliła się Francesca. Tradycja ta jest kontynuowana przez prawie sześć wieków, co czyni ją jednym z najbardziej historycznie ciągłych zwyczajów religijnych w Rzymie.

.Rzymscy kierowcy do dziś przyjeżdżają swoimi samochodami do bazyliki Santa Francesca Romana w pobliżu Koloseum, aby otrzymać błogosławieństwo – co często powoduje legendarne już korki uliczne. Wizyta w klasztorze wymaga odstania w długiej kolejce, złożonej zresztą głównie z Rzymian. Na dziedzińcach klasztornych rosną wspaniałe cytryny, które można w tym dniu kupić.

.Klasztor ten słynie ze wspaniałych cykli fresków przedstawiających cuda św. Franciszki oraz sceny jej nękania przez moce diabelskie. Freski te nie pełniły tylko roli dekoracyjnej, ale były też swego rodzaju narzędziami duchowymi.

.Cykl diabelski zdobiący ściany refektarza jest niemal monochromatyczny namalowany na przedziwnym i rzadko spotykanym zielonym tle. Ta technika malowania nosi nazwę nazwę „terra verde” , czyli zielona ziemia.

.Nie wiadomo kto je namalował, choć robią naprawdę niesamowite wrażenie swoją dosadnością. Obrazy są wręcz dramatyczne, czasem nawet przerażające w swoim iście obsesyjnym przedstawieniu obecności realnego zła w świecie.

.Miały one za zadanie przypominać siostrom oblatkom o czujności, pokorze i realiach walki duchowej, a także służyć jako zwierciadło moralne podczas wspólnych posiłków.

.Można na nich zobaczyć świętą Franciszkę nękaną na różne sposoby przez zgraje diabłów, na przykład: przez demona przebranego za świętego zakonnika chcącego poznać plany Franceski, przez demony w postaci wilków chcące świętą pożreć, albo diabła, który przyniósł do celi Franciszki rozkładającego się trupa pełnego robactwa.

.Z kolei freski obrazujące cuda świętej namalowane na ścianach oratorium powstały 20 lat wcześniej, zaledwie w kilkadziesiąt lat po jej śmierci, bo w roku 1468. Stanowiły oprawę dla liturgii oraz codziennej modlitwy i ukazywały Franciszkę jako wzór miłosierdzia i relacji Boskiej intymności.

.Stworzył je najpewniej czołowy, choć dziś niesłusznie zapomniany, rzymski malarz wczesnego renesansu malarz, Antoniazzo Romano (1430-1510). Romano należał do najwybitniejszych malarzy XV wieku i pracował między innymi na dekoracjami pałacu watykańskiego razem z Melozzo da Forli, Perugino i Ghirlandaio. Charakteryzuje je jasna, ciepła paleta barw, harmonijna kompozycja oraz przejrzysta sekwencja narracji, a także użycie złoconych elementów, co w XV wieku było już rzadkością, ale z czego Romano słynął.

.Te kolorowe obrazy ukazują liczne cuda i wizje świętej Franciszki, na przykład scenę, gdy w czasie głodu i wojny rozdawała ona żywność biednym, a jej teść próbował ją powstrzymać zabierając klucze do domu, j ednak po jej modlitwach w cudowny sposób zapasy kukurydzy i wina uległy uzupełnieniu. W innej scenie Francesca trzyma w ramionach małego Chrystusa jako niemowlę, co w pełni ukazuje Jego ludzką naturę.

.Na jeszcze innym malowidle Francesca uzdrawia rannego w bójce w nogę młodzieńca nakładając mu na udo maść w kształcie krzyża, po czym jego rana się goi, a pozostała do końca życia blizna przybiera kształt krzyża. Jest też scena wskrzeszenia niemowlęcia przygniecionego przypadkowo we śnie przez matkę, aby nie zmarło bez chrztu świętego.

.Co intrygujące, mimo że Francesca została kanonizowana dopiero w 1608 roku, w obu cyklach malarskich jest przedstawiona jako święta.

.Te dwa ciągi fresków, pomimo oczywistych różnic, tworzą jakby jeden program teologiczny pozwalający na pojęcie istoty świętość jako równowagi miłości i mistycznego oświecenia oraz czynienia aktów miłosierdzia wraz z koniecznością prowadzenia ciężkiej walki duchowej z pokusami i siłami zła. Oparto je na dwóch średniowiecznych źródłach: „Tractato delli visioni di santa Francesca Romana” i „Tractato delle bactaglie”. Teksty te zostały napisane wulgatą przez spowiednika Franceski, Giovanniego Mattiottiego, w 1447 roku, aby opisać boskie wizje świętej i przedstawić jej walkę ze złem. Określił on ją mianem służebnicy Chrystusa (ancilla Christi). W klasztorze znajduje się też cela należąca do świętej, która jest otoczona szczególną czcią.

.Św. Franciszka Rzymska jest w Polsce stosunkowo mało znana, a przecież była zdumiewająco nowoczesną świętą. Można by rzec, że o całe wieki wyprzedziła swoje czasy. Jej radykalny model duchowości świeckiej powstał na całe wieki przed tym, jak Sobór Watykański II zalecił podobne formy życia zakonnego. Udowodniła dobitnie, że ​​świętość jest dla wszystkich i nie musi ograniczać się do murów kościołów i klasztorów. Pokazała, że można być głęboko duchowym, nie wycofując się ze świata oraz że życie rodzinne i świętość nie są przeciwieństwami.

Piotr Czauderna

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 31 marca 2026