Prof. Jerzy MIZIOŁEK: Ukazał się najpierw Matce swej

Ukazał się najpierw Matce swej

Photo of Prof. Jerzy MIZIOŁEK

Prof. Jerzy MIZIOŁEK

Historyk sztuki, profesor nauk humanistycznych, w latach 2018–2019 dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie.

Zmartwychwstanie Jezusa jest fundamentem chrześcijaństwa, nadającym sens ofierze na krzyżu, śmierci i wierze w życie wieczne. W wielu obrazach tego największego cudu w dziejach świata ukazana jest Matka Boska, która według wielkich mistyków i św. Jana Pawła II pierwsza ujrzała Zmartwychwstałego – pisze prof. Jerzy MIZIOŁEK

.W Pinakotece w Cento, we włoskim regionie Emilia-Romania, znajduje się jeden z najbardziej interesujących obrazów Guercina (Giovanni Francesco Barbieri) o tematyce chrystologicznej. Przedstawia ciemne pomieszczenie oświetlone blaskiem ciała Chrystusa i bielą trzymanego przez niego w lewej ręce sztandaru. Wysmukły, półnagi Chrystus z widoczną raną na prawym boku stoi obok ukazanej na klęczniku, rozmodlonej Najświętszej Marii Panny. Jej pełne egzaltacji i uwielbienia oblicze znakomicie koresponduje z pełnym miłości, z odrobiną zadumy spojrzeniem Chrystusa.

W obrazie współczesnego i wywodzącego się z tej samej, bolońskiej szkoły malarskiej Guido Reniego w wielkanocnym spotkaniu Zmartwychwstałego z Matką występuje również skrzydlaty anioł – to on, nie Chrystus, trzyma oburącz sztandar zwycięstwa nad śmiercią. Tym razem Zbawiciel zdaje się przemawiać do klęczącej po Jego prawej stronie Madonny, pokazując ranę na prawej ręce. Jej piękne oblicze emanuje uwielbieniem, miłością i nutą spełnienia oczekiwanego cudu.

Niektórzy artyści ten wyraz wielkiej miłości Matki i Syna, który przeszedł ze sfery niewyobrażalnego cierpienia i upokorzenia do wielkiej chwały, ukazywali w formie serdecznego obejmowania się, czego świadkami są wszyscy wyprowadzeni z otchłani. W takich podniosłych kompozycjach występują niekiedy, tuż obok Matki Boskiej i Chrystusa, wielcy święci, jak Katarzyna Sieneńska i Franciszek z Asyżu.

.Przywołane wcześniej obrazy mają swoją zapowiedź w licznych włoskich i północnoeuropejskich dziełach sztuki z wcześniejszych wieków.

Pierwsze – z poł. XV wieku – jest dziełem Juana de Flandesa i znajduje się obecnie w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Na progu pięknej komnaty, do której prowadzi portal ozdobiony rzeźbami o tematyce chrystologiczno-maryjnej, widzimy odzianego w czerwoną szatę Chrystusa stojącego obok siedzącej po prawej stronie w ciemnej szacie Matki Boskiej. Ich podniesienie ręce, pełne symbolicznych znaczeń, i uduchowione oblicza nadają wydarzeniu znamiona niezwykłości, stosownie do wielkości tematu i jego przesłania. Poprzez widoczne w głębi pokoju okno dostrzegamy scenę wyjścia Chrystusa z grobu.

Oto dokonało się, o czym jako pierwsza dowiaduje się Ona – Matka Zbawiciela. Inny, współczesny Juanowi de Flandesowi malarz przedstawił w swej opowieści o cudzie wielkanocnego poranka rzesze wyprowadzonych z otchłani. Matka Boska i Jej Zmartwychwstały Syn siedzą naprzeciw siebie, tocząc radosny dialog o wypełnionych proroctwach, przebóstwieniu ciała i życiu wiecznym. Tworząc atmosferę jedynej w swoim rodzaju podniosłości, artysta sięgnął nie tylko po wyrafinowane gesty, pozy i wysublimowany wymiar radości, ale też po starannie wybrane kolory z dominantą szkarłatu i purpury.

.Ewangelie milczą na temat spotkania Zmartwychwstałego Chrystusa z Jego Matką. Jakie są źródła przedstawień, które przywołaliśmy? Tworzący w V wieku Seduliusz uważa, do czego odniósł się w naszych czasach papież Jan Paweł II, że „Chrystus ukazał się w blasku zmartwychwstałego życia przede wszystkim swojej Matce, która poprzez zwiastowanie stała się Jego drogą do świata, była powołana, by szerzyć cudowną nowinę o Zmartwychwstaniu i głosić Jego przyjście w chwale”.

Tę myśl podjął m.in. Wincenty Ferrer, hiszpański dominikanin z końca XIV wieku. Jego Żywot Chrystusa był wielokrotnie komentowany w późnym średniowieczu i w czasach renesansu. W jednym z tych komentarzy takie odnajdujemy słowa: „Gdy jeszcze słońce było nie wzeszło, ale zorza ledwie co się pokazywała, gdy Panna Maryja na modlitwie trwała, całe jej pomieszkanie światłem osobliwym rozbłysnęło. Zaczym Pan Jezus wnet pokazał się Matce swojej w ciele swoim uwielbionym i jasnym”.

.Z kolei św. Ignacy w Ćwiczeniach duchownych pisze: „[Zmartwychwstały Pan] ukazał się Dziewicy Maryi. Choć nie mówi o tym Pismo Święte, to należy uważać tę prawdę za wypowiedzianą wobec faktu, że opowiedziano o Jego ukazaniu się tylu innym”. W jednej ze swych katechez maryjnych Jan Paweł II wypowiedział tę oto myśl nawiązującą do wszystkich poprzednich: „Istnieją […] wszelkie powody, by przypuszczać, iż Matka była pierwszą osobą, której zmartwychwstały Jezus się ukazał”. To właśnie dlatego nie poszła do grobu wraz z Marią Magdaleną i innymi świętymi niewiastami.

Jerzy Miziołek

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 5 kwietnia 2026