„Szukając pocieszenia”. Wystawa Kazimierza Królika w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej [Joanna WINNICKA-GBUREK]

Od 29 kwietnia do 14 czerwca 2026 roku w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej będzie można obejrzeć kameralną wystawę malarstwa i rysunku artysty z Warki – Kazimierza Królika (rocznik 1941). Wystawa „Szukając pocieszenia” jest hołdem dla artysty niezłomnego, wiernego swoim przekonaniom i trochę dziś zapomnianego. Zaprasza Joanna WINNICKA-GBUREK, kurator wystawy.
Wystawa w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej

Na wystawie prezentowanych jest 30 prac. Są to obrazy olejne i wielkoformatowe rysunki na papierze. Niezależnie od tego, czy przedstawiają pełne ekspresji Ukrzyżowanie, kobietę przy pracach domowych czy rysunki tatrzańskiego pejzażu, wszystkie można nazwać obrazami religijnymi.
Pierwiastek sacrum w sposób oczywisty przejawia się w obrazach o tematyce pasyjnej. Artysta wielokrotnie powraca do tego motywu, jakby naśladował drogę Chrystusa z nadzieją na odkupienie. Powiedział kiedyś, że gdyby nie malował Ukrzyżowania zginąłby. Te słowa przekonują szczególnie tych, którzy znają trudną drogę życia artysty.
W twórczości Kazimierza Królika znaczące miejsce zajmują portrety matki artysty. Stanowią one rodzaj epitafium dla drogiej osoby i świadectwo niezwykłej czułości i miłości. Zgarbioną postać matki, często z twarzą ukrytą w rękach, artysta maluje z tą samą uwagą, co postać Maryi opłakującej syna, otwierając tym samym drogę do uniwersalistycznej interpretacji.
Trzecią przestrzenią sacrum obecną na wystawie są wielkoformatowe, ołówkowe szkice dokumentujące zachwyt artysty Tatrami. Dla artysty wielkie znaczenie ma czas spędzony kiedyś samotnie w opuszczonym szałasie pasterskim na stokach Kominiarskiego Wierchu. Góry uważane były od wieków za miejsce hierofanii i równocześnie symbol wertykalnego rozwoju ku doskonałości i świętości. Nie ma wątpliwości, że Kazimierz Królik sakralizuje Tatry a wielowymiarowy kontakt z surową przyrodą traktuje jak duchową terapię. Malarz chce nas przekonać, że w pięknie świata obecny jest ład a dostrzeżenie tego daje nadzieję.

Kim jest Kazimierz Królik?
Kazimierz Królik urodził się w 1942 roku, w Józefowie pod Warką, gdzie obecnie mieszka i pracuje. Jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (dyplom z grafiki w 1969). Oprócz malarstwa sztalugowego, grafiki i rysunku ważna dla niego jest sztuka sakralna. Zrealizował wiele projektów Drogi Krzyżowej w kościołach i kaplicach (m.in. kaplica Seminarium Duchownego w Warszawie, Kaplica Episkopatu Polski, Zgromadzenie Sióstr Felicjanek w Marysinie Wawerskim, kościół Matki Bożej Zwycięskiej w Rembertowie).

„Szukając pocieszenia”
Tytuł wystawy nawiązuje do pytania o źródła pocieszenia obecnego od wieków w myśli filozofów i aktualizowanego w każdym człowieczym losie.
Jeden z największych mistyków w historii chrześcijaństwa, Mistrz Eckhart w swej Księdze Boskich Pocieszeń, nie daje nam poradnika jak uniknąć cierpienia. Wręcz przekonuje cierpienie nie jest samo w sobie złe, a pocieszenie znajduje ten, kto odrywa się od spraw ziemskich i odnajduje Boską cząstkę w sobie. Można by powiedzieć, że Eckhart pozostawił nam manifest radykalnej akceptacji świata.
Również, gdy sięgniemy do słynnego dzieła O pocieszeniu jakie daje filozofia Boecjusza, okaże się, że filozofia – domyślamy się, że również sztuka – jest przydatna tylko o tyle, o ile może pomóc w zrozumieniu, że ostatecznym celem człowieka jest zjednoczenie ze Stwórcą.

.Kazimierz Królik w swej refleksji nad sensem istnienia z jednej strony ubolewa nad złem świata, obojętnością na drugiego człowieka, jego cierpieniem i bólem, z drugiej strony prezentuje zdecydowanie afirmatywną postawę wobec świata natury, jego Boskiej harmonii i piękna. Nietrudno znaleźć tu paralele z przytoczonymi powyżej tezami wielkich teoretyków „pocieszenia”.
Wystawie towarzyszy katalog, w którym oprócz reprodukcji prac prezentowanych na wystawie, znajdziemy rzecz unikalną – obszerny wywiad z artystą, z którego jasno wynika jego credo „Cierpienie, miłość i umiłowanie piękna natury -wszystkie te wartości podporządkowane są jednemu – dążeniu do jedynej prawdy, którą jest Bóg”.
Joanna Winnicka-Gburek






