Marcin PRZYDACZ dla „Le Figaro”. „Polska nie może zrywać relacji z USA”

Wywiad Laure Mandeville z Marcinem Przydaczem, najbliższym współpracownikiem prezydenta Karola Nawrockiego ds. międzynarodowych, opublikowany został w piątkowym wydaniu z 8 maja 2027 r. najpoważniejszego francuskiego dziennika „Le Figaro”. Rozmowa zajęła całą stronę gazety i stała się jednym z najważniejszych polskich głosów w toczącej się we Francji debacie o przyszłości NATO, relacjach Europy ze Stanami Zjednoczonymi oraz wojnie na Ukrainie.
.W rozmowie z Laure Mandeville minister Marcin Przydacz przedstawia wizję polityki zagranicznej opartej na utrzymaniu silnych relacji transatlantyckich. W jego ocenie Europa nie może pozwolić sobie na politykę opartą na emocjach wobec administracji Donalda Trumpa. „W polityce zagranicznej potrzebujemy pragmatyzmu” – podkreśla rozmówca „Le Figaro”.
Doradca prezydenta Karola Nawrockiego zaznacza, że Stany Zjednoczone pozostają kluczowym gwarantem bezpieczeństwa Polski, szczególnie w czasie wojny rosyjsko-ukraińskiej i narastającej destabilizacji w Europie Wschodniej. Jak przypomina, na terytorium Polski stacjonuje obecnie 10 tys. amerykańskich żołnierzy, a utrzymanie tej obecności ma fundamentalne znaczenie strategiczne.
Spór o relacje z Waszyngtonem
Jednym z głównych tematów rozmowy są różnice pomiędzy obozem prezydenckim a rządem Donalda Tuska w podejściu do Stanów Zjednoczonych. Marcin Przydacz krytycznie ocenia ton części wypowiedzi polskiego rządu wobec administracji Donalda Trumpa.
„Donald Tusk formułuje zbyt wiele krytycznych uwag wobec Stanów Zjednoczonych” – mówi wprost w rozmowie opublikowanej przez „Le Figaro”.
Jednocześnie podkreśla, że relacje pomiędzy prezydentem Karolem Nawrockim a Donaldem Trumpem odegrały ważną rolę w utrzymaniu amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. „To właśnie dzięki dobrym relacjom między prezydentem Nawrockim a Donaldem Trumpem Biały Dom zdecydował się utrzymać swój kontyngent” – stwierdza.
Minister Marcin Przydacz przekonuje również, że Polska powinna prowadzić politykę opartą na interesie państwa, a nie na sporach ideologicznych. „Decyzje Amerykanów wynikają z interesu amerykańskiego. My kierujemy się interesem polskim” – podkreśla.
Rosja chce przebudować światowy porządek
Duża część rozmowy dotyczy wojny na Ukrainie i długofalowych celów Rosji. W ocenie Marcina Przydacza konflikt nie dotyczy wyłącznie Donbasu czy ukraińskich granic, ale znacznie szerszego projektu geopolitycznego Kremla.
„Prawdziwym celem Putina nie jest jedynie zdobycie czy okupacja kolejnych części Donbasu. Jego pierwszym celem jest przebudowa światowej architektury bezpieczeństwa” – mówi rozmówca Laure Mandeville.
Najbliższy współpracownik prezydenta Karola Nawrockiego w sprawach międzynarodowych podkreśla również, że Rosja realizuje projekt neoimperialny. „Jego ostatecznym celem jest odbudowa imperium” – zaznacza.
W rozmowie pojawia się także wezwanie do zwiększenia presji gospodarczej na Moskwę. Zdaniem Marcina Przydacza Zachód powinien konsekwentnie ograniczać rosyjskie dochody z eksportu surowców energetycznych. „Jedynym sposobem zatrzymania rosyjskiej agresji jest ograniczenie jej zasobów finansowych” – ocenia.
Polska jako „eurorealista”, a nie eurosceptyk
W wywiadzie dla „Le Figaro” Marcin Przydacz odnosi się także do przyszłości Unii Europejskiej. Podkreśla, że środowisko polityczne PiS pozostaje proeuropejskie, ale jednocześnie krytycznie patrzy na kierunek zmian zachodzących we wspólnocie.
„Jesteśmy eurorealistami. Chcemy Europy służącej wszystkim państwom członkowskim” – mówi.
Rozmówca Laure Mandeville wskazuje przy tym na nadmierną centralizację Unii Europejskiej, rozbudowaną biurokrację oraz spory wokół Zielonego Ładu i polityki migracyjnej. Jednocześnie zaznacza, że Polska pozostaje państwem głęboko zakorzenionym w strukturach zachodnich i traktuje bezpieczeństwo europejskie jako wspólne zadanie całego NATO.
Polska wizja bezpieczeństwa Europy
Cały wywiad pokazuje rosnące znaczenie polskiej debaty strategicznej w europejskiej dyskusji o przyszłości Zachodu. Rozmowa Laure Mandeville z Marcinem Przydaczem ukazuje dwa równoległe napięcia: z jednej strony relacje Europy z administracją Donalda Trumpa, z drugiej zaś narastające zagrożenie ze strony Rosji.
W ocenie rozmówcy „Le Figaro” odpowiedzią na oba wyzwania nie powinno być osłabianie więzi transatlantyckich, lecz budowanie możliwie silnej współpracy między Europą a Stanami Zjednoczonymi.
Arkadiusz Jordan
Paryż








