Marine LE PEN na czele sondażu Ifop. PHILIPPE przed ATTALEM

Marine Le Pen w sondażu Ifop

Marine Le Pen w sondażu Ifop-Fiducial dla „Le Figaro”, LCI i Sud Radio pozostaje liderem pierwszej tury wyborów prezydenckich we Francji w 2027 roku, uzyskując od 31 do 36 proc. wskazań w dziesięciu sprawdzanych konfiguracjach. Najważniejsza zmiana dotyczy jednak rywalizacji w centrum, gdzie Édouard Philippe wyraźnie wyprzedza Gabriela Attala, a jako jedyny przedstawiciel tego obozu otrzymuje 21 proc. poparcia. Wrześniowe badanie pokazuje tym samym, jak mocno układ sił zależy od tego, kto ostatecznie znajdzie się na karcie wyborczej.

.Badanie przeprowadzono od 25 do 29 września 2026 r., w okresie, gdy francuskie ugrupowania wciąż ustalają strategie przed wyborem następcy Emmanuela Macrona. Zestawienia kandydatów przedstawiane respondentom pozostają hipotezami, dlatego poszczególnych wyników nie należy traktować jak jednej, ostatecznej listy startowej. Nowa fala barometru pozwala natomiast porównać pozycję Marine Le Pen z sytuacją jej konkurentów oraz sprawdzić, co zmienia równoczesna obecność dwóch byłych premierów. Wyniki innych pracowni i wcześniejsze pomiary przedstawiamy w aktualizowanym zestawieniu „Sondaże wyborów prezydenckich we Francji 2027. Najnowsze wyniki”.

Marine Le Pen w sondażu Ifop utrzymuje przewagę

W trzech wariantach przedstawionych w tabeli „Le Figaro” Marine Le Pen otrzymuje odpowiednio 32, 33 i 34 proc. wskazań, za każdym razem zajmując pierwsze miejsce. Najniższy z tych wyników odnotowuje wtedy, gdy w wyborach startują jednocześnie Édouard Philippe i Gabriel Attal, a najwyższy w konfiguracji, w której centrum reprezentuje wyłącznie Attal. Przy samodzielnym starcie Philippe’a kandydat Zjednoczenia Narodowego uzyskuje 33 proc., wobec 21 proc. dla lidera Horizons. Jej przewaga w tych zestawieniach jest zatem wyraźna, choć żaden z tych wyników nie rozstrzyga jeszcze, jak wyglądałby pojedynek finałowy.

KandydatPhilippe i Attal startują razemPhilippe jedynym kandydatem centrumAttal jedynym kandydatem centrum
Marine Le Pen32 proc.33 proc.34 proc.
Édouard Philippe16 proc.21 proc.nie testowano
Gabriel Attal8 proc.nie testowano15 proc.
Jean-Luc Mélenchon15 proc.16 proc.15 proc.
Raphaël Glucksmann11 proc.11 proc.13 proc.
Bruno Retailleau7 proc.8 proc.10 proc.
Éric Zemmour4 proc.3,5 proc.3,5 proc.

.W porównaniu z sierpniem poparcie dla Le Pen w tych trzech konfiguracjach jest stabilne albo nieznacznie niższe, ponieważ przy równoczesnym starcie Philippe’a i Attala spada o jeden punkt procentowy, a w dwóch pozostałych pozostaje bez zmian. Nie jest to więc badanie pokazujące gwałtowny wzrost jej notowań, lecz utrzymanie wysokiego poziomu poparcia mimo zmian po stronie rywali. Podawany w omówieniu „Le Figaro” przedział od 31 do 36 proc. obejmuje wszystkie dziesięć hipotez, podczas gdy załączona tabela przedstawia trzy porównywalne warianty. Rozpiętość między scenariuszami nie oznacza zmiany poparcia w czasie ani marginesu błędu badania.

Philippe wyprzedza Attala w rywalizacji o centrum

Najbardziej wymowna liczba dotyczy konfiguracji, w której obaj byli premierzy stają do wyborów, ponieważ Édouard Philippe uzyskuje wtedy 16 proc., a Gabriel Attal 8 proc. Lider Horizons ma zatem dwukrotnie wyższy wynik niż jego konkurent z Renaissance, przy czym w porównaniu z sierpniem zyskuje 1,5 punktu procentowego, a Attal pozostaje na tym samym poziomie. Philippe znajduje się w tym wariancie tuż przed Jean-Lukiem Mélenchonem, który otrzymuje 15 proc., dlatego różnicy jednego punktu nie należy przedstawiać jako pewnego awansu do drugiej tury. Badanie daje mu jednak argument w sporze o to, kto jest dziś silniejszym reprezentantem centrum.

Kiedy Philippe występuje jako jedyny przedstawiciel tego obozu, jego poparcie rośnie do 21 proc., co oznacza poprawę o trzy punkty procentowe względem analogicznej konfiguracji z sierpnia. Mélenchon otrzymuje wówczas 16 proc., a Glucksmann 11 proc., dzięki czemu dystans między liderem Horizons a najbliższym konkurentem do drugiego miejsca wynosi pięć punktów. Attal jako jedyny kandydat centrum uzyskuje natomiast 15 proc., o jeden punkt więcej niż miesiąc wcześniej, i pozostaje na równi z Mélenchonem. W opisanych przez „Le Figaro” dziesięciu hipotezach Philippe za każdym razem zajmuje pozycję dającą w danym zestawieniu miejsce w finale, co odnosi się jednak wyłącznie do tego konkretnego badania.

Zestawienie tych wariantów pokazuje znaczenie wyboru kandydata centrum, ale nie pozwala mechanicznie dodawać wyników Philippe’a i Attala ani przypisywać różnic jednemu przepływowi elektoratu. Przy ich równoczesnym starcie suma wskazań wynosi 24 proc., podczas gdy samodzielny Philippe ma 21 proc., a samodzielny Attal 15 proc. Respondenci reagują bowiem na cały przedstawiony zestaw nazwisk, a usunięcie jednego kandydata może zmieniać deklaracje wobec kilku pozostałych. Decyzja o wspólnym reprezentancie byłaby zatem ważnym elementem strategii, lecz jej skutków nie da się wyliczyć przez proste zsumowanie obecnych notowań.

Dodatkowy kontekst przynosi osobne badanie Ifop o wizerunku obu polityków, opublikowane 23 września, w którym 39 proc. Francuzów przypisuje Philippe’owi predyspozycje do sprawowania prezydentury, wobec 22 proc. w przypadku Attala. Ten drugi wypada natomiast lepiej pod względem sympatii, uzyskując 51 proc. wobec 39 proc. dla Philippe’a. Badanie przeprowadzono od 11 do 14 września na próbie 1001 dorosłych, a jego wyniki dotyczą cech wizerunkowych, nie zamiarów głosowania. Można więc odczytywać je jako kontekst rywalizacji w centrum, bez utożsamiania popularności osobistej z poparciem wyborczym.

Lewica traci punkty, Retailleau pozostaje za centrum

Jean-Luc Mélenchon zachowuje najwyższe notowania na lewicy, ale w trzech przedstawionych konfiguracjach otrzymuje 15, 16 i 15 proc., tracąc odpowiednio jeden, jeden oraz dwa punkty procentowe wobec sierpnia. Raphaël Glucksmann osiąga 11, 11 i 13 proc., co oznacza stabilizację w wariancie z dwoma kandydatami centrum oraz spadki o jeden i dwa punkty w pozostałych. Według omówienia „Le Figaro” Mélenchon nie uzyskuje samodzielnego miejsca w pierwszej dwójce w żadnej z dziesięciu wrześniowych hipotez, choć w dwóch dzieli drugą pozycję z Attalem. To opis tej fali Ifop, który nie powinien być rozszerzany na wszystkie badania ani zamieniany w tezę o zamknięciu drogi lewicy do finału.

Na dalszych miejscach Marine Tondelier otrzymuje w pokazanych wariantach 3, 3 i 4 proc., a Fabien Roussel za każdym razem 2,5 proc., co ilustruje rozproszenie poparcia po tej stronie sceny politycznej. Po prawej stronie Bruno Retailleau uzyskuje 7 proc. przy równoczesnym starcie Philippe’a i Attala, 8 proc. przy samodzielnej kandydaturze Philippe’a oraz 10 proc., gdy centrum reprezentuje Attal. W pierwszym i trzecim wariancie zyskuje po jednym punkcie względem sierpnia, w drugim utrzymuje wynik, ale nadal pozostaje za przedstawicielem centrum. Éric Zemmour, z poparciem od 3,5 do 4 proc. w tej tabeli, również znajduje się daleko za Marine Le Pen.

Różne pracownie mogą odmiennie przedstawiać rywalizację o drugie miejsce, co pokazało także opisane przez nas badanie Toluna Harris Interactive w tekście „Marine LE PEN zwiększa przewagę nad Édouardem PHILIPPE’EM”. Nowej fali Ifop nie należy traktować jako bezpośredniego ciągu dalszego tamtego pomiaru, ponieważ różnią się zarówno pracownia, jak i konfiguracje kandydatów. Badanie realizowane od 25 do 29 września pozostaje również zapisem opinii z tego okresu, nie oceną całej przyszłej kampanii. Do określenia precyzji poszczególnych wyników potrzebne są liczebności właściwych podprób i pełna dokumentacja metodologiczna.

Polityczne znaczenie wrześniowego barometru polega przede wszystkim na tym, że stabilnej przewadze Marine Le Pen towarzyszy wyraźna asymetria między dwoma pretendentami centrum. Philippe ma w tej fali silniejszą pozycję niż Attal, lecz jego wynik nadal zależy od składu konkurencji, a przewaga nad Mélenchonem nie we wszystkich wariantach jest duża. Znaczenie tych zależności dla całej kampanii omawia analiza „Kto wygra wybory we Francji w 2027 roku. Co pokazują sondaże i scenariusze”. Kalendarz, zasady głosowania i informacje o uczestnikach wyścigu porządkuje natomiast kompendium wyborów prezydenckich we Francji 2027 „Wybory prezydenckie Francja 2027. Kto wygra, sondaże, kandydaci. Kompletny przewodnik”.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 września 2026