Młodzi ludzie w Polsce coraz częściej zmagają się z samotnością

Samotność, lęk przed dorosłością, niska samoocena i chroniczny stres – to główne problemy, z którymi borykają się młodzi ludzie w Polsce. Jak wynika z badania „Diagnoza Młodzieży”, młodzi czują się zagubieni w świecie szybkich zmian, presji sukcesu i niepewnej przyszłości – powiedział prof. Mirosław Grewiński.
Młodzi ludzie w Polsce i ich zmartwienia
Dla mnie w „Diagnozie Młodzieży” szczególnie uderzająca jest skala samotności młodych ludzi. Skąd ona się bierze?
Prof. Mirosław Grewiński, socjolog i politolog, rektor Uczelni Korczaka (Akademia Nauk Stosowanych): Samotność młodego pokolenia jest skutkiem wielu czynników. Nie ma jednej głównej przyczyny. Jedną z nich jest upowszechnienie technologii i silne zanurzenie młodych ludzi w internecie, przede wszystkim w mediach społecznościowych. To powoduje spłycenie relacji. Młodzi spędzają w sieci kilka godzin dziennie i budują tam relacje, które w gruncie rzeczy są iluzoryczne. Może rosnąć liczba kontaktów czy „lajków”, ale jakość więzi spada.
Drugim ważnym czynnikiem jest system edukacji. Polska szkoła wciąż opiera się głównie na indywidualnej rywalizacji – testach, egzaminach, ocenach jednostkowych. Znacznie rzadziej promuje współpracę, działania zespołowe czy budowanie relacji. To sprawia, że młodzi funkcjonują raczej w trybie indywidualnym niż wspólnotowym.
Kolejnym elementem jest nadmierna psychologizacja życia społecznego, która koncentruje się na jednostce, na „ja”, a nie na „my”. Tymczasem relacje, rodzina czy więzi społeczne, są równie ważne dla dobrostanu człowieka. Jeśli o nich zapominamy, osłabiamy zdolność budowania trwałych relacji.
Do tego dochodzi też pewien głód wartości. W wielu przypadkach celebryci zastąpili autorytety. Młodzi ludzie deklarują potrzebę stabilnych relacji czy rodziny, ale jednocześnie często nie mają wzorców, które by to wspierały.
Nie można też pominąć roli rodziny. Wielu rodziców jest dziś bardzo zapracowanych albo sami funkcjonują w świecie cyfrowym. Często brakuje czasu na rozmowę i uważność wobec dzieci. To wszystko razem tworzy złożony obraz samotności młodego pokolenia.
W badaniu widać też bardzo silny lęk młodych ludzi przed dorosłością i przyszłością.
Prof. Mirosław Grewiński: Rzeczywiście, młodzi ludzie żyją dziś w świecie dużej niepewności. Kiedyś rzeczywistość była w pewnym sensie bardziej przewidywalna. Dziś tempo zmian jest ogromne. Młodzi nie wiedzą, czy kierunek studiów, który wybiorą, będzie miał znaczenie za pięć lat. Nie wiedzą też, jak będzie wyglądał rynek pracy. Przed chwilą była epidemia covid, teraz mamy wojnę na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie, informacje o tych wydarzeniach są na każdym portalu
Do tego dochodzi presja sukcesu. Media społecznościowe pokazują głównie historie ludzi młodych, pięknych i odnoszących sukcesy. Tymczasem realne życie wygląda zupełnie inaczej…
Istotną rolę odgrywają także oczekiwania rodziców. Wielu z nich bardzo inwestuje w edukację dzieci – zajęcia dodatkowe, kursy, szkoły. Czasami jednak prowadzi to do nadmiernej presji.
Z badań wynika też, że aż 60 proc. nastolatków żyje w stanie chronicznego stresu i zmęczenia.
Prof. Mirosław Grewiński: To jest bardzo ważny sygnał. Mamy do czynienia z pokoleniem bardziej wrażliwym i delikatnym niż wcześniejsze. Z jednej strony żyjemy w społeczeństwie większego dobrobytu niż kilkadziesiąt lat temu, ale z drugiej – młodzi mają niższą odporność psychiczną na stres.
Dlatego syndrom zmęczenia, stresu czy wypalenia pojawia się u nich szybciej niż u poprzednich pokoleń. Presja szkolna wciąż jest duża, a jednocześnie młodzi nie zawsze mają wystarczające wsparcie emocjonalne.
Z naszych badań wynika też, że niemal jedna czwarta młodych doświadcza poczucia smutku, pustki czy braku sensu. Około 17 proc. deklaruje zachowania autoagresywne. To pokazuje skalę problemu.
Zwraca uwagę również bardzo niska samoocena młodych ludzi.
Prof. Mirosław Grewiński: Rzeczywiście, niemal połowa badanych nastolatków deklaruje bardzo niską samoocenę. To jest poważny problem, który może prowadzić do różnych trudności – od problemów emocjonalnych po zachowania autodestrukcyjne.
Jeżeli młodzi ludzie nie mają poczucia własnej wartości i wsparcia w najbliższym otoczeniu, trudniej im radzić sobie z wyzwaniami dorosłego życia.
Jednocześnie młode pokolenie bardzo mocno podkreśla znaczenie równowagi między pracą a życiem prywatnym.
Prof. Mirosław Grewiński: Tak, to bardzo charakterystyczna cecha. Około trzy czwarte młodych ludzi deklaruje, że work-life balance jest dla nich ważniejszy niż wysokość wynagrodzenia. Młodzi traktują pracę jako jedną z wielu aktywności w życiu.
To wyraźna różnica wobec starszych pokoleń, które były wychowywane w przekonaniu, że praca jest kluczową drogą do sukcesu i awansu społecznego.
Jednocześnie młodzi często szybciej się zniechęcają pracą. W świecie, w którym wiele rzeczy jest dostępnych natychmiast – jednym kliknięciem – trudniej zaakceptować fakt, że praca bywa monotonna, powtarzalna i nie zawsze daje natychmiastową satysfakcję. Pracodawcy często się skarżą, że młodzi ludzie nie wiążą się z firmą, potrafią rzucić pracę po kilku miesiącach, gdy uznają ją za mało rozwijającą, nie rozumieją, że każdy musi czasem robić rzeczy, które niezbyt go interesują, a nie każda godzina życia jest przygodą.
W badaniu pojawia się też problem odkładania decyzji o rodzicielstwie.
Prof. Mirosław Grewiński: Część młodych wskazuje na kwestie mieszkaniowe, ale to tylko jeden z elementów. W całej Europie obserwujemy spadek dzietności i jest to związane z szerszymi zmianami cywilizacyjnymi.
Pokolenia dobrobytu często wybierają wygodniejszy styl życia, a posiadanie dzieci oznacza większą odpowiedzialność i trudności. Warto też zauważyć, że w kulturze popularnej znacznie częściej promuje się styl życia singli niż rodzin wielodzietnych.
Co państwo może zrobić, aby pomóc młodemu pokoleniu?
Prof. Mirosław Grewiński: Potrzebne są działania na wielu poziomach. Ważny jest dostęp do mieszkań i usług publicznych – opieki nad dziećmi, edukacji czy zdrowia. Równie ważna jest infrastruktura społeczna: sportowa, rekreacyjna i kulturalna.
Jednak kluczowa jest również zmiana w edukacji i w sposobie mówienia o wartościach. Rodzina i relacje społeczne powinny być przedstawiane jako coś ważnego i pozytywnego.
Mimo tych problemów młode pokolenie ma też wiele atutów.
Prof. Mirosław Grewiński: Zdecydowanie tak. To pokolenie dobrze wykształcone, otwarte na świat, znające języki i dynamiczne. Wielu młodych ludzi uprawia sport, angażuje się społecznie i chce mieć wpływ na rzeczywistość.
Problem polega na tym, że żyją w czasach ogromnej niepewności – od pandemii i wojen po kryzys klimatyczny i szybki rozwój nowych technologii, takich jak sztuczna inteligencja.
Dlatego zamiast krytykować młodych, powinniśmy ich wspierać i rozmawiać z nimi. To właśnie oni za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat będą organizować życie społeczne i gospodarcze.
Rozmawiała Mira Suchodolska/ PAP
Depresja.Wyleczalna choroba dotykająca tak wielu
.Słowo „depresja” jest tak często nadużywane do określania każdego dołka, kiepskiego dnia czy chandry, że przez to bagatelizuje się jego znaczenie.
Mówiąc o depresji, należy skupić się na kilku istotnych pojęciach, takich jak obraz kliniczny i nasilenie zaburzeń (w depresji jest duże), czas trwania zaburzeń („chandra” jest stanem krótkotrwałym — trwa kilka godzin lub maksymalnie dni), funkcjonowanie (depresja powoduje znaczną dezorganizację życia), skuteczność farmakoterapii (w depresji leczenie przynosi ulgę, w „chandrze” nie ma wpływu na stan).
Źródła depresji można podzielić na dwa najbardziej charakterystyczne typy — pierwszy powstaje gdy nasze ciało ogarnia stres, silny, długotrwały stan napięcia, co powoduje zanikanie, obumieranie, obkurczanie się w naszym mózgu połączeń neuronalnych, które odpowiadają za przesyłanie serotoniny (hormonu radości) do mózgu. Dlatego leki przeciwdepresyjne mają za zadanie pomagać w przesyłaniu serotoniny oraz odbudowywać obumarłe połączenia neuronalne.
Drugi zaś to ta wywołana przez traumy i bardzo trudne doświadczenia życiowe. W jej przypadku najlepszym rozwiązaniem jest psychoterapia i regularny kontakt z psychologiem.
Dla nas jednak najważniejsze są, wymienione poniżej symptomy depresji, o których piszę poniżej. Pomogą one spojrzeć na problem (nasz lub naszych bliskich) i ocenić ryzyko choroby przed pójściem do lekarza, gdyż objawia się ona w 4 podstawowych obszarach naszego życia: w zachowaniu, myślach, uczuciach i fizyczności. Poniżej te aspekty są rozwinięte o to, co się w nich dzieje w trakcie trwania choroby.
Zachowanie:
- Zaprzestanie wychodzenia z domu.
- Niedokańczanie spraw w pracy (szkole).
- Utrata apetytu lub rozhulanie w jedzeniu.
- Wycofanie z kontaktów z rodziną i przyjaciółmi.
- Poleganie na alkoholu i lekach uśmierzających ból.
- Zaprzestanie robienia rzeczy, które sprawiały radość.
- Niemożność skoncentrowania się
Myśli:
- Jestem jedną wielką porażką.
- To moja wina.
- Nic dobrego mi się nie przydarza.
- Jestem beznadziejna (beznadziejny).
- Nie warto (nie chcę) żyć.
Uczucia:
- Przytłoczenie
- Poczucie winy
- Irytacja
- Frustracja
- Smutek
- Zawód
- Beznadziejność
- Pojawianie się dużej ilości łez, częsty płacz
Fizyczność:
- Ciągłe zmęczenie
- Spowolnienie i poczucie choroby
- Bóle głowy i mięśni
- Ściskanie w żołądku
- Problemy ze snem
- Zmiany apetytu, wagi
Oto kilka z nich, które diagnozuje się najczęściej:
- DEPRESJA LĘKOWA — objawy fizyczne, skłonności do hipochondrii, napięcie, niepokój, wzmożone stany lękowe.
- DEPRESJA Z ZAHAMOWANIEM (OSŁUPIENIEM) — spowolnienie myśli, obniżenie zdolności pamięciowej, redukcja ruchów, mimika bez wyrazu, mowa powolna i utrudniona, sztywna pozycja ciała.
- DEPRESJA MIESZANA — blokada psychomotoryczna, obniżenie stanu świadomości, niekonsekwencja myśli, zaburzenia percepcji, komplikacje związane z chorobą narządów wewnętrznych.
- DEPRESJA PSYCHOTYCZNA — majaczenie, omamy, skłonności samobójcze, melancholia.
- ZESPÓŁ COTARDA — melancholia, urojenia nihilistyczne, samookaleczenia.
- DEPRESJA RZEKOMOOTĘPIENNA — zaburzenia funkcji kognitywnych (pamięć, uwaga itp.), dezorientacja, zamęt.
Należy pamiętać, że depresja jest chorobą wyleczalną. Tylko koniecznie trzeba zgłosić się do specjalisty. Najlepszy będzie psychiatra. On zaleci leczenie farmakologiczne i wyśle na terapię do psychologa. Indywidualną lub grupową. Warto z tego rozwiązania skorzystać. Dopiero leki, psychoterapia, odnalezienie pasji, hobby, nawiązanie kontaktów społecznych i stworzenie, zbudowanie na nowo swojego małego świata sprawi, że powoli, krok po kroku, dzień po dniu uda się wyjść z depresji.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/monika-kotlarek-depresja-wyleczalna-choroba-dotykajaca-tak-wielu/
PAP/ Mira Suchodolska/ LW





