Jak mózg przetwarza opowieści w języku migowym?

Ludzki mózg buduje znaczenie historii opowiedzianej w języku migowym niemal tak samo jak w języku mówionym. Różnica polega na silniejszym zaangażowaniu obszarów odpowiedzialnych za przetwarzanie informacji wzrokowych i przestrzennych. Pokazuje to polsko-amerykańskie badanie opublikowane w „Nature Communications”, w którym osoby Głuche oglądały w polskim języku migowym „Zagładę domu Usherów” Edgara Allana Poego.
Jak mózg buduje opowieść?
.Opowiadanie historii wydaje się jedną z najbardziej naturalnych ludzkich czynności. W rzeczywistości wymaga jednak od mózgu niezwykle złożonego procesu.
Pojedyncze słowa lub znaki muszą zostać połączone w zdania, zdania w większe fragmenty, a następnie wszystkie te elementy trzeba zintegrować w jedną spójną narrację. Mózg musi jednocześnie pamiętać wcześniejsze wydarzenia, rozpoznawać bohaterów, przewidywać związki przyczynowe i śledzić rozwój fabuły. Dotychczasowe badania nad językiem mówionym pokazywały, że różne obszary mózgu pracują w różnych skalach czasu. Niektóre reagują na pojedyncze słowa i krótkie fragmenty wypowiedzi, inne integrują informacje przez dłuższy czas i pozwalają rozumieć całe sceny czy rozbudowane wątki.
Nie było jednak jasne, czy podobny system działa również wtedy, gdy język dociera do człowieka nie poprzez dźwięk, lecz poprzez wzrok.
Język migowy jest pełnoprawnym językiem
Temu zagadnieniu przyjrzał się zespół naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Jagiellońskiego, Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Nenckiego PAN oraz Johns Hopkins University. Badacze podkreślają, że jednym z punktów wyjścia do eksperymentu było odejście od ciągle obecnego mitu, zgodnie z którym języki migowe są jedynie prostymi systemami gestów. – Wbrew utartym mitom języki migowe są pełnoprawnymi językami naturalnymi, posiadającymi złożoną gramatykę i rozbudowany leksykon – powiedziała dr Maria Zimmermann z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Na świecie istnieje ponad 300 różnych języków migowych. Mogą one znacząco się od siebie różnić, podobnie jak języki mówione.
Specyficzną cechą języków migowych jest natomiast wykorzystanie przestrzeni. Osoba migająca może umieszczać w określonych miejscach przestrzeni bohaterów opowieści, przedmioty lub lokalizacje, a następnie wracać do nich w toku narracji. To oznacza, że język migowy wymaga równoczesnego przetwarzania znaczenia, ruchu i relacji przestrzennych.
„Zagłada domu Usherów” w rezonansie magnetycznym
Do eksperymentu zaproszono 20 osób Głuchych, dla których polski język migowy był pierwszym i ojczystym językiem. Podczas badania z wykorzystaniem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego uczestnicy oglądali około dwudziestominutowe tłumaczenie „Zagłady domu Usherów” Edgara Allana Poego. Opowiadanie zostało wykonane w polskim języku migowym przez Głuchego aktora Adama Stoyanova. Badacze przygotowali jednak nie tylko pełną wersję historii.
Stworzono także zmodyfikowane warianty nagrania. W jednej wersji zachowano kolejność pojedynczych znaków, lecz zaburzono strukturę zdań. W innej przestawiono całe zdania, niszcząc spójność fabuły. Przygotowano również wersje składające się jedynie z krótkich fragmentów materiału. Dzięki temu możliwe było oddzielenie różnych poziomów przetwarzania języka.
Naukowcy mogli sprawdzić, które obszary mózgu odpowiadają na pojedyncze znaki, które reagują na całe zdania, a które potrzebują dłuższego kontekstu, aby śledzić rozwój narracji.
Mózgi różnych osób synchronizują się podczas słuchania historii
.W badaniu wykorzystano metodę określaną jako synchronizacja międzyosobnicza. Polega ona na porównywaniu aktywności tych samych obszarów mózgu u różnych osób odbierających ten sam materiał.
Jeśli konkretna część opowiadania powoduje podobną reakcję mózgu u wielu uczestników, można przypuszczać, że aktywność danego obszaru jest związana właśnie z przetwarzaniem tej treści, a nie z przypadkowymi myślami czy indywidualnymi skojarzeniami. – Kiedy słuchamy opowiadania, oglądamy film albo czytamy książkę, część tego, co dzieje się w naszym mózgu, związana jest z przetwarzaną treścią. Jednocześnie pojawia się wiele innych myśli, skojarzeń i odniesień, które są specyficzne dla poszczególnych osób – tłumaczy dr Maria Zimmermann.
Porównując sygnały z mózgów wielu osób, badacze mogą więc określić, które elementy aktywności są wspólne i wynikają bezpośrednio z odbioru historii.
Mózg nie widzi historii jako zbioru zdań
Wyniki pokazały wyraźną synchronizację aktywności mózgów uczestników podczas oglądania pełnej opowieści. Najpierw reagowały obszary zajmujące się bieżącymi elementami języka. Inne części mózgu integrowały informacje przez dłuższy czas, dzięki czemu możliwe było śledzenie całych scen oraz rozwoju fabuły.
To właśnie ten rezultat okazał się jednym z najważniejszych w badaniu. Naukowcy wykazali, że podczas odbioru języka migowego występuje hierarchiczna organizacja przetwarzania narracji podobna do tej znanej wcześniej z badań nad językiem mówionym. – Informacje przetwarzane na poziomie pojedynczych słów i zdań są integrowane w innych obszarach mózgu na wyższym poziomie, co pozwala nam zrozumieć całą narrację – wyjaśnia dr Zimmermann.
Oznacza to, że dla mózgu opowiadanie nie jest po prostu ciągiem kolejnych znaków czy zdań. Istnieją mechanizmy, których zadaniem jest budowanie z nich jednej historii.
Język może być mówiony albo migowy. Zasada pozostaje podobna
Wyniki sugerują, że podstawowa architektura odpowiedzialna za rozumienie narracji może być bardziej uniwersalna, niż wcześniej sądzono. – Pokazaliśmy, że ta hierarchiczna struktura może być bardziej uniwersalna i jest niezależna od modalności języka, czyli od tego, czy komunikujemy się za pomocą języka mówionego, czy migowego – podkreśliła badaczka UW.
To ważny rezultat także z punktu widzenia wiedzy o naturze języka. Pokazuje bowiem, że mózg nie jest skonstruowany wyłącznie do przetwarzania mowy jako dźwięku. Istotniejsza może być sama struktura informacji językowej: sposób łączenia mniejszych elementów w coraz większe jednostki znaczenia. Innymi słowy, mózg potrafi budować narrację niezależnie od tego, czy materiał językowy dociera do niego przez słuch czy przez wzrok.
Przestrzeń ma jednak znaczenie
Badanie wykazało jednocześnie istotną różnicę. Podczas odbioru języka migowego mocniej aktywowały się obszary mózgu odpowiedzialne za analizę informacji wzrokowej i przestrzennej. Szczególnie ważna okazała się tylna część kory ciemieniowej, która uczestniczy m.in. w integrowaniu informacji o ruchu, położeniu obiektów i relacjach przestrzennych. To zrozumiałe, jeśli uwzględni się specyfikę języka migowego.
W komunikacji migowej przestrzeń nie jest jedynie tłem dla wypowiedzi. Sama może przenosić informację gramatyczną i znaczeniową. Osoba migająca może przypisać bohaterowi określone miejsce, a następnie odnosić się do niego ruchem ręki czy kierunkiem spojrzenia. Przestrzeń staje się więc częścią języka. Mózg musi z tego powodu wykonywać dodatkową pracę związaną z analizą ruchu i lokalizacji.
Jeden mechanizm językowy, różne kanały komunikacji
.Wyniki polsko-amerykańskiego zespołu prowadzą do obrazu mózgu, który z jednej strony wykorzystuje wspólne mechanizmy rozumienia narracji, a z drugiej dostosowuje się do sposobu przekazywania języka. W przypadku mowy podstawowym kanałem jest dźwięk. W przypadku języka migowego – wzrok, ruch oraz przestrzeń. Jednak na wyższym poziomie cel pozostaje taki sam: zbudowanie spójnego znaczenia. To pokazuje również, jak elastyczny jest ludzki mózg.
Nie istnieje tylko jedna droga prowadząca do języka i narracji. Różne kanały sensoryczne mogą zostać wykorzystane do stworzenia bardzo podobnej reprezentacji znaczenia.
Co badanie może oznaczać dla osób Głuchych?
Naukowcy wskazują, że poznanie mechanizmów przetwarzania polskiego języka migowego może mieć również zastosowania praktyczne. Lepsza wiedza o tym, jak mózg osób Głuchych interpretuje znaki, zdania i dłuższe narracje, może w przyszłości pomóc w tworzeniu skuteczniejszych metod edukacji, materiałów dydaktycznych oraz narzędzi wspierających komunikację.
Badanie ma jednak znaczenie także na bardziej podstawowym poziomie. Potwierdza, że język migowy nie jest prostszą czy uboższą alternatywą dla języka mówionego. Jest systemem zdolnym uruchamiać złożone mechanizmy językowe i narracyjne ludzkiego mózgu. Mózg osoby Głuchej oglądającej opowiadanie Edgara Allana Poego wykonuje więc zasadniczo tę samą intelektualną pracę co mózg osoby słyszącej słuchającej tej historii: łączy kolejne elementy, zapamiętuje wcześniejsze sceny, rozpoznaje zależności i krok po kroku tworzy z nich jeden świat opowieści. Różnica polega przede wszystkim na tym, jaką drogą historia do niego dociera.
PAP / Jarosław Kowalski



