Najlepsze uniwersytety świata 2025/2026 [Ranking Szanghajski]

Znamy już listę 1000 uczelni, które prezentują najwyższy światowy poziom. Ocenianie przez pryzmat jakości badań, wykształcenia kadry naukowej i działalności studentów, to właśnie najlepsze uniwersytety świata 2025/2026. Które z nich prezentują się lepiej niż rok temu? Które doświadczyły spadku w rankingu.
Czarne konie rankingu szanghajskiego. Które uczelnie rozwijają się najszybciej?
.Jak co roku, Shangai Ranking Consultancy, organizacja, która odpowiada za prestiżowe zestawienie najlepszych uniwersytetów, oceniła uczelnie na podstawie 4 kryteriów. Specjaliści, analizujący działalność naukową z całego świata, brali pod uwagę:
- Jakość całej kadry naukowej, stanowiącą aż 40. proc. całego wyniku końcowego. Pod uwagę jest brane zwłaszcza to, ilu pracowników danego uniwersytetu może pochwalić się prestiżowymi Medalami Fieldsa, a także ilu pracowników naukowych jest cytowanych w międzynarodowych. pismach
- Znaczenie i innowacyjność badań naukowych, składające się również na 40. proc. wyniku.
- Wydajność per capita, czyli dokonania dzielone przez liczbę nauczycieli akademickich danej instytucji w przeliczeniu na ich etaty.
- Jakość edukacji, będąca w Rankingu Szanghajskim liczbą absolwentów instytucji, którzy zostali uhonorowani Nagrodą Nobla lub Medalem Fieldsa.
To właśnie te kryteria decydują o tym, które uniwersytety zostają zaliczone do światowej czołówki zestawienia prezentującego najlepsze uniwersytety świata 2025/2026. Wśród nich znajdują się zarówno instytucje, które mogą pochwalić się wyższą oceną, jak i te, które w tym roku spadły w rankingu.
Przedstawiamy 4 uniwersytety oceniane najlepiej w porównaniu z poprzednim rokiem akademickim
.Wśród nich znajdują się 2 chińskie instytucje, co obrazuje dynamiczny wzrost uczelni, wspieranych finansowo i propagandowo przez Komunistyczną Partie Chin, która od lat ma ambicje „doścignięcia” amerykańskiej edukacji wyższej.
- Uniwersytet Shanghai Jiao Tong, założony w 1896 roku, składa się z 33 szkół, 12 uniwersyteckich szpitali, 2 instytutów badań medycznych i 28 różnego rodzaju filii i uczelnianych przedsiębiorstw. W tegorocznym rankingu, oceniającym najlepsze uniwersytety świata 2025/2026, uniwersytety Jia Tong awansował z 38. miejsca na 30. pozycje. Aktualnie pobiera tam edukacje 48 tysięcy studentów i doktorantów.
- Tsinghua University, chiński uniwersytet zlokalizowany w Pekinie, jest teraz w gronie 20 najlepszych uczelni świata, po tym, jak awansował z 22. miejsca na 18. Stołeczna uczelnia oferuje 21 katedr i 59 wydziałów, a uczęszcza do niej ponad 50 tysięcy studentów.
- University College London reprezentuje europejską edukacje w gronie czarnych koni rankingu szanghajskiego. Publiczna uczelnia w stolicy Wielkiej Brytanii zajmuje teraz 14. miejsce w zestawieniu, i jest miejscem edukacji dla 51 000 osób, co czyni ją drugim największym uniwersytetem w kraju.
- University of Washington to publiczny uniwersytet badawczy w Seattle (Stany Zjednoczone). Założony w 1861 roku, to jeden z najstarszych uniwersytetów na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, a w tegorocznym rankingu szanghajskim awansował jedną pozycje, i zajmuje teraz 17. miejsce.
W uniwersyteckiej „grupie spadkowej” znajdują się same uczelnie w Stanach Zjednoczonych. Johns Hopkins University (Baltimore), University of California (Los Angeles), University of Michigan (Michigan) University of North Carolina (Chapel Hill) oraz Duke University (Durham) zostały ocenione gorzej niż w ubiegłorocznym rankingu, tracąc w niektórych przypadkach aż 7 miejsc.
Najlepsze uniwersytety świata 2025/2026
[Lista 100 najlepszych uczelni na świecie]
- Harvard University (USA)
- Stanford University (USA)
- Massachusetts Institute of Technology (USA)
- University of Cambridge (Wielka Brytania)
- University of California, Berkeley (USA)
- University of Oxford (Wielka Brytania)
- Princeton University (USA)
- Columbia University (USA)
- California Institute of Technology (USA)
- University of Chicago (USA)
- Yale University (USA)
- Cornell University (USA)
- Paris-Saclay University (Francja)
- University College London (Wielka Brytania)
- University of Pennsylvania (USA)
- University of California, Los Angeles (USA)
- University of Washington (USA)
- Tsinghua University (Chiny)
- Johns Hopkins University (USA)
- University of California, San Diego (USA)
- University of California, San Francisco (USA)
- ETH Zurich (Szwajcaria)
- Peking University (Chiny)
- Zhejiang University (Chiny)
- University of Toronto (Kanada)
- Imperial College London (Wielka Brytania)
- Washington University in St Louis (USA)
- New York University (USA)
- Rockefeller University (USA)
- Shanghai Jiao Tong University (Chiny)
- Northwestern University (USA)
- The University of Tokyo (Japonia)
- University of Michigan, Ann Arbor (USA)
- PSL University (Francja)
- University of Copenhagen (Dania)
- University of Wisconsin, Madison (USA)
- The University of Edinburgh (Wielka Brytania)
- The University of Melbourne (Australia)
- University of North Carolina at Chapel Hill (USA)
- University of Science and Technology of China (Chiny)
- Fudan University (Chiny)
- University of Munich (Niemcy)
- Sorbonne University (Francja)
- Swiss Federal Institute of Technology Lausanne (Szwajcaria)
- Technical University of Munich (Niemcy)
- Duke University (USA)
- Kyoto University (Japonia)
- The University of Manchester (Wielka Brytania)
- The University of Texas at Austin (USA)
- Heidelberg University (Niemcy)
- University of Minnesota, Twin Cities (USA
- University of British Columbia (Kanada)
- University of Illinois Urbana-Champaign USA)
- University of Maryland, College Park (USA)
- National University of Singapore (Singapur)
- Utrecht University (Holandia)
- University of Geneva (Szwajcaria)
- University of Texas Southwestern Medical Center (USA)
- Université Paris Cité (Francja)
- King’s College London (Wielka Brytania)
- University of Colorado Boulder (USA)
- Vanderbilt University (USA)
- University of Zurich (Szwajcaria)
- Sun Yat-sen University (Chiny)
- The University of Queensland (Australia)
- The University of Hong Kong (Hongkong)
- University of Bonn (Niemcy)
- University of Southern California (USA)
- University of California, Santa Barbara (USA
- Weizmann Institute of Science (Izrael)
- University of Sydney (Australia)
- Huazhong University of Science and Technology (Chiny)
- University of Groningen (Holandia)
- Nanjing University (Chiny)
- KU Leuven (Belgia)
- McGill University (Kanada)
- Monash University (Australia)
- University of California, Irvine (USA)
- The University of New South Wales (Australia)
- Seoul National University (Korea Południowa)
- Wuhan University (Chiny)
- Ohio State University, Columbus (USA)
- University of Oslo (Norwegia)
- Aarhus University (Dania)
- The University of Texas MD Anderson Cancer Center (USA)
- Sichuan University (Chiny)
- Nanyang Technological University (Singapur)
- The Hebrew University of Jerusalem (Izrael)
- University of Pittsburgh (USA)
- University of Helsinki (Finlandia)
- Ghent University (Belgia)
- Xi’an Jiaotong University (Chiny)
- Uppsala University (Szwecja)
- University of Basel (Szwajcaria)
- University of Helsinki (Finlandia)
- Central South University (Chiny)
- Technion – Israel Institute of Technology (Izrael)
- University of Bristol (Wielka Brytania)
- City University of Hong Kong (Hongkong)
- Stockholm University (Szwecja)
Nowy ranking szanghajski i wciąż te same pytania o polskie uczelnie
.Pojawiają się głosy, że polskie uczelnie w rankingach są nisko, ponieważ są zbyt małe. Jednak gdyby osiągnięcia czołowych polskich uczelni znormalizować do ich wielkości, to Uniwersytety Warszawski i Jagielloński znalazłyby się w dziesiątej setce, co oznacza, że oprócz dobrych uczonych jest na tych uczelniach też dużo osób, których wkład w naukę jest niewielki – pisze prof. Leszek PACHOLSKI.
Na miejsce uczelni w rankingu szanghajskim (ARWU – Academic Ranking of World Universities) wpływają liczba jej absolwentów, którzy otrzymali Nagrodę Nobla, oraz osiągnięcia osób w niej pracujących: liczba laureatów Nagrody Nobla i Medalu Fieldsa, często cytowanych uczonych, liczba prac opublikowanych w „Nature” i „Science”, liczba publikacji indeksowanych w Web of Science oraz efektywność badań (czyli to, co powyżej, znormalizowane do wielkości uczelni). Do rankingu uczelni dodano rankingi dziedzinowe. Dla osób wybierających się na studia lub studia doktoranckie czy poszukujących pracy na uczelni mogą być one ważniejsze od pozycji całej uczelni w rankingu.
Podział nauki na dziedziny jest odmienny od tego, co zgodnie z rozporządzeniem Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego obowiązuje w Polsce. W szczególności nie ma teologii ani nauk humanistycznych. Polaków na pewno zaskoczy brak filozofii, historii i literaturoznawstwa. Inny jest też podział nauk ścisłych i przyrodniczych, nie ma astronomii, ale jest ekologia i oceanografia. W naukach medycznych jest stomatologia, a nie ma nauki o kulturze fizycznej. Łatwo natomiast zrozumieć, dlaczego w chińskim rankingu niezmiernie rozbudowana jest dziedzina nauk technicznych i inżynieryjnych. Zawiera 23 dyscypliny, w tym nieobecne w polskim systemie, jak nanotechnologia, włókiennictwo czy technologia zdalnego wykrywania (remote sensing).
Budując listy wskaźników i dyscyplin, twórcy rankingu myśleli o znaczeniu nauki i szkolnictwa wyższego dla gospodarki, stąd wspomniane wyżej pominięcie nauk humanistycznych i rozbudowana lista dyscyplin technicznych. Żeby jednak docenić znaczenie nauk społecznych i uwzględnić zwyczaje publikacyjne zajmujących się nimi uczonych, postanowiono, że publikacje indeksowane w Social Science Citation Index™ będą liczone podwójnie.
W rozmowach o uczelniach często pojawia się kategoria „top ten” – najlepsza dziesiątka światowej superligi uczelni (osoby w USA mają zwykle na myśli uczelnie amerykańskie). W tej kategorii istotnych zmian nie było. Oxford wyprzedził Princeton, a Caltech (California Institute of Technology) zrównał się z Columbia University. Uniwersytety w tej grupie, mimo iż w szerszej opinii publicznej są do siebie dość podobne, sporo się między sobą różnią i pełnią nieco odmienne role w systemie nauki i szkolnictwa wyższego. Uniwersytet Stanforda kształci więcej twórców nowych technologii, a położony w pobliżu Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley – więcej teoretyków. Ciekawą ilustracją może być umożliwiony przez portal ARWU ranking „wydajności akademickiej”, mierzący istotne osiągnięcia uczelni na zatrudnionego badacza. Nie zaskakuje, że na pierwszym miejscu jest Caltech, na trzecim Princeton, ale na czwartym miejscu, przed MIT, Cambridge i Stanford pojawia się Rockefeller University, maleńka uczelnia badawcza kształcąca tylko na studiach doktoranckich. W tej kategorii w Europie w ścisłej czołówce są oprócz Cambridge jeszcze trzy europejskie uczelnie: Politechnika w Lozannie i dwie szkoły budujące reputację na medycynie – Karolinska Institutet i Uniwersytet w Heidelbergu.
Na jednej stronie portalu ARWU mieści się 30 uczelni, dlatego wygodnie jest przyjrzeć się, jak ta przodująca, bardzo różnorodna trzydziestka wygląda. Znakomita większość to uczelnie z USA – 19, poza tym 4 brytyjskie, 3 chińskie i po jednej z Japonii, Kanady, Francji i Szwajcarii. Połowa to uczelnie publiczne, w tym 6 amerykańskich. Jeśli chodzi o wielkość, to mediana wynosi ok. 20 tys. studentów. Największy jest Uniwersytet w Toronto, na którym studiuje 82 tys. studentów (26. miejsce), potem wszystkie 3 uniwersytety chińskie i dwa publiczne amerykańskie z ponad 50 tys. studentów każdy. Z drugiej strony mamy Uniwersytet Rockefellera, na którym studiuje 248 studentów, i publiczny Uniwersytet Kalifornijski w San Francisco z trzema tysiącami studentów.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-leszek-pacholski-polskie-uczelnie-w-rankingach/
To Uniwersytet powinien stanowić centrum naszego świata
.Albo wspólnie zapanujemy nad przyszłością, albo nieprzewidywalna przyszłość zapanuje nad nami. Uniwersytet wciąż pozostaje kluczowym elementem w procesie tworzenia się społeczeństwa wiedzy – pisze prof. Michał KLEIBER.
Nasza przyszłość na wielu poziomach: indywidualnym, instytucjonalnym, państwowym czy globalnym, zależy od zakresu podejmowanych przez nas działań w duchu mądrze rozumianego dobra wspólnego. Czym szybciej będziemy do tego naprawdę gotowi, tym większa szansa na satysfakcjonujące życie kolejnych pokoleń.
Do tego konieczne jest myślenie o przyszłości, czyli myślenie strategiczne. To nie tylko żartobliwe odgadywanie pojedynczych zdarzeń w przyszłości czy efekciarska zabawa politycznych bądź pseudo-naukowych celebrytów, ale formułowanie zintegrowanych zadań do wspólnej realizacji na bazie szerokiej opinii społecznej. Choć szacunek dla swobody wypowiadania opinii i łatwość ich upowszechniania, związane z rozwojem technologii komunikacji powoduje chaos myślowy u intelektualnie niedojrzałych osób, prowadząc do podważenia wielu powszechnie wyznawanych, mających często wielowiekową tradycję poglądów i zasad funkcjonowania społeczeństw, wpychając nas w otchłań niepewności, Uniwersytet wciąż pozostaje kluczowym elementem w procesie tworzenia się społeczeństwa wiedzy – będącego realną ideą, a nie tylko medialnie nadużywanym sloganem.
Jak tlenu potrzebujemy do życia silnych i twórczych uniwersytetów, jako głównych instytucji kształtujących społeczeństwo wiedzy przez promocję jakości i doskonałości w nauczaniu, badaniach naukowych i działalności innowacyjnej oraz przez umożliwienie szerokiego dostępu do nauki i rozwój oferty kształcenia ustawicznego.
Bowiem wykorzystując doświadczenia z przeszłości i tworząc kapitał intelektualny na przyszłość właśnie teraz decydujemy o naszym losie na nadchodzące, trudne ale także fascynujące lata. Świadomość naszej wspólnej za to odpowiedzialności przesądza o znaczeniu edukacji, nauki i kultury – kluczowych elementów dla osiągania mądrej synergii płynącej z rozumienia przeszłości, świadomego działania w teraźniejszości i aktywnego kształtowania przyszłości.
Niestety, otaczające nas rewolucyjne zmiany w sposobie przekazu i dostępności informacji mają swoje drugie oblicze. Przy wszystkich swych niezaprzeczalnych zaletach technologie teleinformatyczne wywołują wiele problemów, w tym narastającą z każdym dniem sprawę fałszywych informacji, czyli powszechnych już niestety fake newsów.
Wiele osób sądzi, że jeśli problem ten związany jest z rozwojem technologii, także technologia powinna po prostu znaleźć na niego receptę. Ale to niestety naiwna wiara, sprawa jest bowiem daleko bardziej skomplikowana i dotyczy głębokich tajemnic ludzkiej percepcji świata, a w szczególności istoty procesu nabywania przez nas wiedzy. Adoptujemy informacje pochodzące z różnych źródeł pod warunkiem jednak, że jesteśmy w stanie przypisać im dostateczną wiarygodność. Nie mamy wyjścia, nie prowadzimy przecież samodzielnie głębokich studiów nad każdym z dostrzeganych przez nas problemów i wiara w wystawiane przez innych świadectwa ich natury staje się naszym rozumieniem rzeczywistości.
Wierzymy na przykład bez zastrzeżeń, że GPS w naszym samochodzie prowadzi w pożądane przez nas miejsce, a zapisana nam przez renomowanego lekarza kuracja poprawi nasz stan zdrowia. Twórców tych informacji obdarzamy po prostu wysoką wiarygodnością wierząc w dodatku, że zwodzenie nas nie byłoby w ich interesie. A to dopiero początek procesu rozpowszechniania pozyskanej wiedzy, ochoczo bowiem przekazujemy dalej świadectwo jej wiarygodności wielu naszym rozmówcom.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/michal-kleiber-zrozumiec-przyszlosc/
PAP/MB



