Wybory samorządowe we Francji i coraz większy wpływ narkobiznesu

narkowybory

Stéphane Quéré, wykładowca kryminologii i specjalista od przestępczości zorganizowanej, oraz Philippe Vénère, były komisarz policji z czterdziestoletnim doświadczeniem, alarmują w rozmowie dla serwisu Atlantico.fr, że wpływ narkobiznesu nie ogranicza się już do sfery przestępczej, lecz coraz wyraźniej przenika struktury życia publicznego. Narkowybory to oraz większy wpływ mafii narkotykowych na politykę. Portal opublikował tę rozmowę w dniu ciszy wyborczej przed drugą turą wyborów samorządowych we Francji w marcu 2026 r.

Dyskretna infiltracja zamiast otwartego przejęcia władz w miastach

Stéphane Quéré twierdzi, że współczesne sieci przestępcze nie dążą do bezpośredniego przejmowania władzy lokalnej, lecz do jej subtelnego podporządkowania: „Sieci przestępcze nie starają się koniecznie przejąć władzy miejskiej. Dążą raczej do tego, by obsadzić ratusze osobami bardziej uległymi, mniej skłonnymi do utrudniania ich działalności.”

To przesunięcie strategii oznacza głęboką zmianę: zamiast spektakularnych aktów przemocy czy jawnej korupcji, mamy do czynienia z „miękką infiltracją” — poprzez wpływy, naciski i uzależnianie decydentów.

Konsekwencje są konkretne i odczuwalne, jak tłumaczy Stéphane Quéré : „W przypadku korupcji lub wpływu — który można określić również mianem klientelizmu — niezależnie od jego formy, konsekwencje są jak najbardziej realne. Dochodzi do przesunięcia wyborów i priorytetów publicznych. Sieci przestępcze nie dążą koniecznie do bezpośredniego przejęcia kontroli nad merostwami; raczej starają się osadzić w nich osoby bardziej uległe, mniej skłonne do utrudniania ich działalności. Celem jest albo całkowite podporządkowanie wybranych przedstawicieli, albo — częściej — zapewnienie sobie decydentów mniej skłonnych do zakłócania ich przepływów przestępczych.

Może się to przekładać na konkretne decyzje: brak wzmocnienia straży miejskiej, rezygnację z jej utworzenia tam, gdzie jeszcze nie istnieje, odmowę rozwoju systemów monitoringu czy też zaniechanie zmian urbanistycznych ułatwiających interwencję służb porządkowych” – zauważa ekspert.

Dlatego też narkowybory, a więc wybory z silnym komponentem wpływu ze strony mafii narkotykowych, stanowią coraz poważniejszy problem.

Narkowybory: urbanistyka, zamówienia publiczne i pranie pieniędzy

Jednym z najbardziej niepokojących wątków jest to, że narkowybory to wpływ na przestrzeń miejską i gospodarkę lokalną „Sieci przestępcze są zainteresowane utrzymaniem takich układów przestrzennych, które sprzyjają ich działalności: klatek schodowych, parkingów podziemnych, parków umożliwiających ukrywanie narkotyków czy tras ułatwiających przemieszczanie się i ucieczkę. Urbanistyka staje się więc potencjalnym narzędziem wpływu” – tłumaczy ekspert.

Jeszcze poważniejsze mogą być skutki w sferze finansów publicznych: „Zamówienia publiczne mogą stać się przedmiotem prób przejęcia, co prowadzi do prania pieniędzy i defraudacji środków.”

To zjawisko, dobrze znane z doświadczeń włoskich, pokazuje, że infiltracja instytucji lokalnych prowadzi nie tylko do korupcji, lecz także do realnego pogorszenia jakości usług publicznych. Dodatkowo także: osłabienie demokracji, spadek uczestnictwa obywateli oraz ryzyko defraudacji środków publicznych.

Przy okazji Philippe Vénère zwraca uwagę na istotną zmianę geograficzną: „Handlarze zrozumieli, że rozszerzenie działalności na mniejsze miasta pozwala im zwiększyć zyski.”

O ile wcześniej problem koncentrował się w takich metropoliach jak Marsylia czy Paryż, dziś rozlewa się na mniejsze ośrodki i przedmieścia, gdzie obecność służb jest słabsza: „Handlarze wybierają obszary o niskiej obecności policji”.

Narkowybory? Europa już zna ten scenariusz

Eksperci wskazują, że Francja nie jest wyjątkiem. W krajach takich jak Włochy, Belgia czy Niderlandy podobne procesy zaszły wcześniej i przybrały bardziej zaawansowaną formę.

Istnieje tam wiele przykładów prób wpływu na władzę lokalną. W Belgii i Holandii mówi się wprost o wpływach mafii, zwłaszcza w strategicznych obszarach, takich jak porty w Antwerpii i Rotterdamie. Presja przybiera formę „plata o plomo” — „srebro albo ołów”: korupcja lub przemoc, a często jedno i drugie. We Włoszech walka z infiltracją mafijną ma długą historię. Ustawa z 1991 roku pozwala na rozwiązanie rad gminnych w przypadku infiltracji mafii. Od tego czasu odnotowano setki takich przypadków, co świadczy o skali zjawiska.

Quéré przypomina: „Po rozwiązaniu rad gminnych przenikniętych przez mafię obserwuje się poprawę zarządzania usługami publicznymi.” To dowód, że infiltracja nie jest abstrakcyjnym zagrożeniem, lecz realnym czynnikiem degradującym państwo.

W niektórych krajach presja przybiera także bardziej brutalne formy — od zastraszania po projekty zamachów na polityków. Sytuacja może się dodatkowo pogorszyć. Jak ostrzega Quéré: „Istnieje realne ryzyko eskalacji przemocy we Francji.”

Rywalizacja między grupami przestępczymi, połączona z ich rosnącymi ambicjami, może prowadzić do przemocy wymierzonej nie tylko w konkurentów, ale także w przedstawicieli państwa: „Nie można wykluczyć nawet zabójstw o charakterze politycznym.”

Choć rozmowa dotyczy głównie Francji, wnioski mają charakter uniwersalny. Mechanizmy opisane przez ekspertów — ekspansja do mniejszych miast, wykorzystanie słabości instytucji lokalnych, pranie pieniędzy poprzez legalną gospodarkę — mogą występować w każdym kraju europejskim.

Dla państw takich jak Polska, gdzie samorządy również dysponują znaczącymi środkami i kompetencjami, stanowi to wyraźne ostrzeżenie. Szczególnie istotne są: ryzyko infiltracji zamówień publicznych, presja na lokalnych decydentów oraz rozwój szarej strefy powiązanej z przestępczością.

.Najważniejszy wniosek płynący z rozmowy publikowanej przez Atlantico.fr jest jednoznaczny: nie mamy do czynienia z marginalnym zjawiskiem, lecz z problemem systemowym. Jak podsumowuje Vénère: „Walcząc z narkobiznesem, potrzebne są nadzwyczajne środki — zarówno ludzkie, jak i prawne.” Tymczasem — jak wskazują eksperci — przez lata problem był niedoszacowany, a reakcje państwa spóźnione. Dziś stawką nie jest już wyłącznie walka z przestępczością, lecz odporność instytucji demokratycznych.

Arkadiusz Jordan

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 21 marca 2026