Nowy rekord. Polak zapamiętał 3102 cyfry liczby Pi

Nowy rekord Politechniki Krakowskiej

Aż 3102 cyfr wynosi nowy rekord Politechniki Krakowskiej w zawodach na recytację z pamięci rozwinięcia liczby Pi. Ustanowił go Kacper Siatkowski z Warszawy podczas tradycyjnego konkursu organizowanego z okazji Dnia Liczby Pi.

Nowy rekord Politechniki Krakowskiej

.Jak przekazał w dniu 16 marca 2026 r. Jakub Paduch z zespołu prasowego PK, dotychczasowy rekord należał do absolwenta krakowskiej uczelni Dawida Wójcika, który dwa lata temu wyrecytował z pamięci 2700 cyfr. – Tym razem „stary” mistrz, który w tym roku ponownie stanął w szranki, nie obronił się przed debiutującym w konkursie nowym rekordzistą – relacjonował przedstawiciel PK.

Przypomniał on, że konkurs rozwinięcia słynnej matematycznej stałej to już tradycja na Politechnice Krakowskiej. W edycji 2026 wydarzenia zorganizowanego przez studentów uczelni wzięło udział sześciu uczestników. Najlepszy w recytowaniu rozwinięcia liczby Pi okazał się student Politechniki Warszawskiej Kacper Siatkowski, który przez blisko 40 minut bezbłędnie wyrecytował ciąg 3102 cyfr. Drugie miejsce zajął ustępujący mistrz z Wrocławia, Dawid Wójcik, absolwent Politechniki Krakowskiej. Dwa lata temu ustanowił dotychczasowy rekord (2700 cyfr), w tym roku zajął 2. miejsce z wynikiem 610 cyfr.

Jedna z najbardziej fascynujących liczb w matematyce

.Organizatorzy podkreślili wysoki poziom edycji 2026. W gronie uczestników znaleźli się reprezentanci różnych pokoleń i uczelni. Na trzecim miejscu podium uplasował się Michał Soboń z Krosna, student Politechniki Krakowskiej, który wymienił z pamięci 510 cyfr. Tuż za nim znaleźli się: Mikołaj Bartczak, uczeń I Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica w Jastrzębiu-Zdroju (297 cyfr), Dawid Chojecki, uczeń Publicznej Szkoły Podstawowej w Gnojniku im. Jana Pawła II (256 cyfr). W konkursie recytacji liczby Pi z pamięci wzięła udział także Milena Pawlik, uczennica Szkoły Podstawowej im. Św. Jadwigi Królowej w Białym Kościele, która wymieniła 186 cyfr.

Liczba Pi (3,14…) to jedna z najbardziej fascynujących liczb w matematyce – stała matematyczna wyrażająca stosunek obwodu koła do jego średnicy. Jej święto na całym świecie obchodzone jest 14 marca, co jest nawiązaniem do amerykańskiego zapisu tej daty (3.14). Dzień liczby Pi na Politechnice Krakowskiej miał miejsce 16 marca, bo 14 w tym roku wypadał w sobotę.

Matematyka niepodległości

.Czy można naukę uczynić atrakcyjniejszą, nie uciekając się do wirtualnej przestrzeni, dydaktycznych gadżetów i multimediów? Tak! – pisze Roland MASZKA

W szkole podstawowej matematyka była moją piętą achillesową. Z ledwością radziłem sobie z matematycznym paradygmatem, niewiele rozumiałem i raczej nadrabiałem minami i umiejętnością wpisywania się w sytuację. Spojrzeń nauczycielki unikałem, a na trudniejszych klasówkach zajmowałem strategiczne pozycje w pobliżu klasowych głowaczy. Upłynęło wiele lat, zanim coś odemknęło się we mnie. Stało się to w przedostatniej klasie licealnej… Zrozumiałem nagle z całą jasnością piękno liczb i niesamowitą konsekwencję, z jaką dziedziny matematyki łączą się z sobą. I to, że matematyka jest w istocie narzędziem opisującym świat. Potęga logiki. Otarłem się o tajemnicę dedukcji i… zacząłem się uczyć. Do dziś nie wiem, czy była to zasługa nauczycielki, czy setek godzin spędzonych nad rozwiązywaniem zadań. A może jedno i drugie…

Jednak kiedy teraz zastanawiam się nad matematyką w szkole, myślę też o Achillesie i jego słabym punkcie… Pewne jest, że z matematyką wielu współczesnych uczniów ma kłopot. Jak pamiętamy matka Achillesa, nereida Tetys, zanurzyła go w wodach Styksu, chcąc, by jej dziecko stało się nieśmiertelne, bo Achilles był również synem Peleusa, człowieka podlegającego śmierci. Jak wiemy heros, miał wybór – mógł wieść życie długie i szczęśliwe, w otoczeniu bliskich i kochających go ludzi – cóż jednak z tego? Jego imię zginęłoby mrokach dziejów wraz ze śmiercią ostatniego potomka. Dlatego Achilles wybrał drogę sławy. Przedłożył krótkie pełne chwały życie wojownika nad gnuśną egzystencję. I jego imię przetrwało wieki! Jest coś spektakularnego w tej historii. Bo może właśnie o taką spektakularność chodzi. Wszyscy wiedzą, kim jest Achilles i co to pięta achillesowa – choć jest ona tu przecież mankamentem.

.Każdy wie, czym jest maraton. Przebiec dystans czterdziestu dwóch kilometrów – to wyczyn na miarę nie każdego… Jeśli ktoś pokonuje taką odległość – budzi podziw, może i zazdrość. I pytanie: czy ja dałbym radę? Legendarny Filippides przebiegł ten dystans w pełnym rynsztunku wojennym. Wysłany przez Miltiadesa po bitwie pod Maratonem, zaniósł do Aten wieść o zwycięstwie. Tradycja podaje, że dobiegłszy wykrzyknął: zwycięstwo i umarł z wyczerpania… Nie wszyscy o tym pamiętają – ale wyczyn pierwszego maratończyka łączą z czymś spektakularnym, wymagającym wysiłku i poświęcenia… Dlatego maraton chętnie „przenosi się” na wiele różnych dziedzin – odległych od wojen Greków z Persami. Jest obecny również w szkole, w wielu postaciach.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 16 marca 2026