Emmanuel MACRON pozostawia Francji strategiczny testament przed wyborami 2027

ostatnie przemówienie Emmanuela Macrona do armii

Ostatnie tradycyjne przemówienie Emmanuela Macrona do francuskich Sił Zbrojnych przed końcem jego drugiej kadencji było czymś znacznie więcej niż corocznym wystąpieniem poprzedzającym defiladę z okazji Święta Narodowego 14 lipca. Było podsumowaniem niemal dziesięciu lat sprawowania władzy, bilansem odbudowy francuskiej armii oraz próbą wyznaczenia kierunku, którym Francja ma podążać również po wyborach prezydenckich w 2027 r.

.Przemówienie można odczytywać jako polityczny i strategiczny testament Emmanuela Macrona w sprawach bezpieczeństwa. Prezydent nie koncentrował się na bieżących sporach politycznych ani na własnym bilansie. Zamiast tego przedstawił wizję państwa, które musi myśleć w perspektywie wielu lat, inwestować w swoje bezpieczeństwo i przygotowywać się na zagrożenia, zanim staną się one rzeczywistością. Nieprzypadkowo jednym z najważniejszych zdań całego wystąpienia stały się słowa: „Tylko państwo zdolne do strategicznego myślenia potrafi zapewnić swoim obywatelom bezpieczeństwo.”

Macron przypomniał, że rozpoczął odbudowę francuskich sił zbrojnych jeszcze przed rosyjską agresją na Ukrainę. W jego ocenie właśnie ta decyzja sprawiła, że Francja weszła w okres największych napięć geopolitycznych lepiej przygotowana niż wiele innych państw europejskich. Dlatego w przemówieniu tak mocno wybrzmiało przekonanie, że bezpieczeństwa nie buduje się dopiero wtedy, gdy wybucha wojna, lecz znacznie wcześniej – poprzez konsekwentne inwestowanie w armię, przemysł obronny oraz zdolność państwa do długofalowego planowania.

Drugim filarem wystąpienia była Europa. Emmanuel Macron ponownie powrócił do idei strategicznej autonomii, rozwijanej przez siebie od początku prezydentury. W jego ujęciu nie oznacza ona osłabienia więzi transatlantyckich ani rezygnacji z NATO. Oznacza natomiast Europę zdolną do samodzielnego działania, rozwijającą własny przemysł obronny, własne technologie i własne zdolności produkcyjne. Wojna w Ukrainie pokazała bowiem, że o sile państwa nie decydują już wyłącznie zgromadzone magazyny uzbrojenia, lecz możliwość ich szybkiego uzupełniania i zwiększania produkcji w czasie kryzysu.

Prezydent Francji wiele miejsca poświęcił również przemysłowi obronnemu. Zapowiedział dalszy wzrost wydatków wojskowych, zwiększenie produkcji amunicji, rozwój technologii kosmicznych, systemów bezzałogowych i sztucznej inteligencji. Jednocześnie otwarcie przyznał, że Europa nadal produkuje zbyt wolno i zbyt mało, aby sprostać wyzwaniom współczesnego świata. Było to jedno z najbardziej realistycznych i samokrytycznych fragmentów całego przemówienia.

Nieprzypadkowo pojawił się również wątek współpracy europejskiej. Macron ostrzegł przed pokusą powrotu do narodowego egoizmu w polityce przemysłowej i obronnej. Wypowiedział przy tym zdanie, które z pewnością będzie wielokrotnie cytowane podczas kampanii prezydenckiej: „Patriotyzm – tak. Nacjonalizm – nigdy.” To nie był przypadkowy fragment przemówienia. Było to przypomnienie jednego z głównych sporów ideowych współczesnej Francji, który powróci z pełną siłą w kampanii przed wyborami prezydenckimi 2027 r.

Ostatnie przemówienie Emmanuela Macrona do Sił Zbrojnych wyznacza zatem punkt odniesienia dla wszystkich kandydatów, którzy będą ubiegać się o urząd Prezydenta Republiki. Niezależnie od tego, kto stanie do wyborów i kto zwycięży, będzie musiał odpowiedzieć na pytanie, czy zamierza kontynuować strategię budowaną przez ostatnią dekadę, czy też zaproponuje Francji nową wizję bezpieczeństwa, miejsca Europy w świecie oraz roli francuskich sił zbrojnych.

W tym sensie przemówienie z lipca 2026 r. zamyka jedną epokę francuskiej polityki, ale jednocześnie otwiera debatę, która będzie towarzyszyć całej kampanii prezydenckiej i w znacznym stopniu ukształtuje wybory w 2027 r.

AJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 lipca 2026