Portugalia zakazuje burki i nikabu w miejscach publicznych

zakaz burki w Portugalii

Prezydent Portugalii António José Seguro podpisał ustawę zakazującą zasłaniania twarzy w przestrzeni publicznej. Przepisy, przyjęte z inicjatywy partii Chega, obejmują między innymi burki i nikaby, ale nie dotyczą zwykłych chust zasłaniających włosy. Za umyślne naruszenie zakazu będzie groziła grzywna do 3000 euro.

.Portugalia wprowadza powszechny zakaz noszenia w przestrzeni publicznej ubrań, które ukrywają twarz albo uniemożliwiają identyfikację znajdującej się za nimi osoby. Prezydent António José Seguro promulgował ustawę 18 sierpnia 2026 r., kończąc trwający od jesieni 2025 r. spór polityczny i prawny.

Nowe przepisy zostały przedstawione przez partię Chega, kierowaną przez André Venturę. Początkowo projekt był opisywany przede wszystkim jako zakaz burek i nikabów, jednak jego ostateczna wersja została sformułowana w sposób neutralny religijnie. Ustawa nie wymienia islamu ani żadnego konkretnego rodzaju stroju.

W praktyce jej skutki odczują jednak przede wszystkim kobiety wyznające islam, które noszą zasłony całkowicie lub niemal całkowicie zakrywające twarz. Burka zakrywa całe ciało i twarz, pozostawiając przed oczami siatkę, natomiast nikab odsłania jedynie oczy. Zakaz nie obejmuje hidżabu, ponieważ ten zasłania włosy i szyję, ale pozostawia twarz widoczną.

Co dokładnie zakazuje portugalska ustawa?

Ustawa zabrania używania w przestrzeni publicznej ubrań służących do zakrycia twarzy lub utrudniających jej pokazanie. Za przestrzeń publiczną uznaje drogi i ulice, miejsca dostępne dla wszystkich, obiekty służby publicznej oraz placówki, w których świadczone są powszechnie dostępne usługi.

Zakaz ma obowiązywać również podczas imprez, zawodów i innych wydarzeń sportowych, a także manifestacji. Oznacza to, że przepisy wykraczają poza kwestię zasłon religijnych i mogą znaleźć zastosowanie wobec osób zakrywających twarz podczas demonstracji. Szczegółowa praktyka ich egzekwowania będzie zależała od policji, władz samorządowych i przyszłego orzecznictwa.

Kontrolowanie przestrzegania ustawy powierzono siłom bezpieczeństwa. Postępowania w sprawach o naruszenie przepisów oraz nakładanie grzywien będą należały do władz gminy, na której obszarze doszło do zdarzenia.

Wbrew uproszczeniu pojawiającemu się w części depesz ustawa nie ustanawia jednej grzywny wynoszącej od 150 do 3000 euro. Za naruszenie nieumyślne przewidziano karę od 150 do 750 euro. Jeżeli sprawca działa umyślnie, grzywna ma wynosić od 400 do 3000 euro.

Przepisy zaczną obowiązywać 30 dni po opublikowaniu ustawy w portugalskim dzienniku urzędowym.

Kiedy zakrywanie twarzy będzie dozwolone?

Ustawodawca przewidział stosunkowo szeroki katalog wyjątków. Twarz będzie można zakryć ze względów zdrowotnych oraz z przyczyn zawodowych, artystycznych, rozrywkowych lub reklamowych. Wyjątki obejmą również sytuacje uzasadnione bezpieczeństwem oraz warunkami atmosferycznymi.

Zakaz nie będzie obowiązywał na pokładach samolotów, w przedstawicielstwach dyplomatycznych i konsularnych, miejscach kultu oraz innych miejscach uznawanych za święte. Zakrywanie twarzy pozostanie dopuszczalne także wówczas, gdy zezwalają na to inne przepisy.

Oznacza to, że ustawa nie zabrania posiadania ani noszenia burki czy nikabu w każdej sytuacji. Ogranicza ich używanie w przestrzeni publicznej, pozostawiając wyjątek między innymi dla miejsc kultu religijnego. Jednocześnie kryterium zastosowania prawa nie będzie religijny charakter stroju, lecz to, czy uniemożliwia on pokazanie i rozpoznanie twarzy.

Kara za zmuszanie do zakrywania twarzy

Osobną częścią ustawy są przepisy dotyczące przymusu. Zabronione będzie zmuszanie kogokolwiek do zakrycia twarzy z powodów związanych z płcią, religią, wiekiem lub pochodzeniem.

Ostateczna wersja ustanawia ponadto odpowiedzialność karną za wymuszanie zakrycia twarzy ze względu na płeć ofiary. Osoba, która posługuje się groźbą, przemocą, przymusem, nadużyciem władzy lub zależności, może zostać skazana na karę do dwóch lat pozbawienia wolności albo grzywnę odpowiadającą maksymalnie 240 stawkom dziennym. Jeżeli ofiarą jest osoba niepełnoletnia, kara zostanie podwyższona o jedną trzecią.

Ten fragment przepisów ma pozwolić zwolennikom ustawy argumentować, że nie jest ona wymierzona wyłącznie w kobiety noszące zasłonę z własnego wyboru. Państwo ma również otrzymać narzędzie pozwalające interweniować, gdy zakrywanie twarzy jest skutkiem przemocy rodzinnej, presji środowiskowej albo podporządkowania kobiety mężczyźnie.

Problemem pozostanie rozróżnienie między rzeczywistym wyborem a przymusem, który nie zawsze przybiera postać bezpośredniej przemocy. Nie każda zależność kulturowa lub rodzinna będzie możliwa do udowodnienia przy użyciu środków przewidzianych w prawie karnym.

Ustawa powstała z inicjatywy partii Chega

Pierwsza wersja projektu została przyjęta przez portugalski parlament 17 października 2025 r. Inicjatywa wyszła od Chegi, konserwatywno-narodowej partii, która w ciągu kilku lat przeszła od pozycji ugrupowania marginalnego do jednej z najważniejszych sił politycznych Portugalii.

Jej twórcą i liderem jest André Ventura, były działacz Partii Socjaldemokratycznej, prawnik i komentator telewizyjny. Więcej o jego drodze politycznej i przyczynach sukcesu Chegi pisaliśmy w materiale „Kim jest André Ventura, lider portugalskiej Chega?”.

Ostateczny tekst został przyjęty przez parlament 17 lipca 2026 r. Głosowały za nim centroprawicowa Partia Socjaldemokratyczna, Chega, Inicjatywa Liberalna i chadecka CDS-PP. Przeciwko opowiedziały się ugrupowania lewicowe, które przekonywały, że prawo – niezależnie od jego formalnie neutralnego języka – uderzy przede wszystkim w niewielką społeczność kobiet wyznających islam.

Polityczne znaczenie decyzji wykracza poza samą regulację ubioru. Projekt przedstawiony przez Chegę uzyskał poparcie partii tworzących centroprawicowy obóz rządowy, a następnie został podpisany przez António José Seguro, byłego lidera Partii Socjalistycznej. W ten sposób rozwiązanie wywodzące się z programu radykalnej prawicy przeszło całą drogę od projektu parlamentarnego do prawa akceptowanego przez przedstawicieli głównych nurtów portugalskiej polityki.

Dlaczego prezydent António José Seguro podpisał ustawę?

Prezydent przyznał, że regulacja dotyczy kwestii o „dużej wrażliwości społecznej i kulturowej”. W komunikacie Pałacu Belém wskazał, że w tej dziedzinie szczególnie trudno jest wyznaczyć granicę pomiędzy prawami jednostki a obowiązkami wynikającymi z życia we wspólnocie.

António José Seguro uznał jednak, że twarz jest centralnym elementem ludzkiej tożsamości i komunikacji. Jej widoczność umożliwia podstawowe wzajemne rozpoznanie obywateli oraz buduje zaufanie potrzebne w codziennych relacjach społecznych.

Prezydent odwołał się również do zasady równości kobiet i mężczyzn. Jego zdaniem zaakceptowanie sytuacji, w której wyłącznie kobiety miałyby obowiązek całkowitego zakrywania twarzy, prowadziłoby do asymetrii niezgodnej z zasadami równej godności.

W uzasadnieniu znalazło się także pojęcie „wspólnego życia”, obecne wcześniej w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Zgodnie z tą koncepcją demokratyczne państwo może ustanawiać podstawowe reguły wzajemnego rozpoznawania się i komunikowania w przestrzeni dostępnej wszystkim obywatelom.

Co orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka?

Najważniejszym punktem odniesienia pozostaje wyrok Wielkiej Izby Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2014 r. w sprawie S.A.S. przeciwko Francji. Trybunał uznał wówczas, że francuski zakaz zakrywania twarzy w miejscach publicznych nie narusza Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Uzasadnienie tego rozstrzygnięcia było jednak bardziej złożone, niż wynika to z portugalskiej debaty. Trybunał nie uznał, że samo powołanie się na bezpieczeństwo publiczne wystarcza do wprowadzenia powszechnego zakazu. Kontrolę tożsamości można bowiem przeprowadzać w konkretnych sytuacjach, bez konieczności ustanawiania ograniczenia obejmującego całą przestrzeń publiczną.

ETPC nie przyjął także równości płci oraz ochrony godności człowieka jako samodzielnych i wystarczających podstaw zakazu. Za dopuszczalny cel uznał natomiast ochronę warunków „wspólnego życia” i prawa innych osób do funkcjonowania w przestrzeni umożliwiającej bezpośrednie relacje społeczne.

Trybunał pozostawił państwom szeroki margines swobody, podkreślając zarazem ryzyko utrwalania stereotypów i nietolerancji wobec wyznawców islamu. W 2017 r. podobnie ocenił belgijski zakaz zakrywania twarzy.

Portugalia korzysta więc ze ścieżki prawnej wytyczonej wcześniej przez Francję i Belgię. Różnica polega między innymi na wysokości sankcji. We Francji najwyższa grzywna za samo zakrywanie twarzy wynosi 150 euro, podczas gdy portugalska ustawa umożliwia ukaranie umyślnego naruszenia kwotą do 3000 euro.

Debata o zasłonie stanowi część szerszego europejskiego sporu o granice wolności religijnej, laickość państwa oraz obowiązek przestrzegania wspólnych norm w przestrzeni publicznej. Szczególnie intensywnie spór ten toczy się we Francji, co przedstawialiśmy w analizie „Czy islam zmienia Francję?”.

Portugalska decyzja jest sygnałem dla całej Europy

Nowa ustawa pokazuje, że portugalska polityka coraz wyraźniej włącza się w spory znane wcześniej przede wszystkim z Francji, Belgii, Austrii czy Danii. Dotyczą one nie tylko bezpieczeństwa i identyfikacji, ale także modelu integracji, praw kobiet oraz granicy między wolnością jednostki a regułami obowiązującymi w przestrzeni wspólnej.

Jest to zarazem kolejny przykład wpływu Chegi na agendę głównych partii. Ugrupowanie André Ventury nie musiało przejąć władzy, aby doprowadzić do uchwalenia jednego ze swoich najbardziej symbolicznych projektów. Wystarczyło, że zmusiło centroprawicę i lewicowego prezydenta do zajęcia stanowiska wobec problemu, którego portugalska polityka przez lata niemal nie dostrzegała.

Portugalia nie rozstrzygnęła tym samym europejskiego sporu o islam i wolność religijną. Wyznaczyła jednak granicę, której państwo zamierza bronić: religijne przekonania mogą być publicznie manifestowane, ale – poza wskazanymi wyjątkami – nie mogą prowadzić do całkowitego zniknięcia twarzy z przestrzeni wspólnej. To właśnie pytanie o zdolność Europy do określania i egzekwowania wspólnych reguł znajduje się w centrum diagnozy przedstawionej przez Boualema Sansala w tekście „Europa traci swoje mechanizmy obronne”.

Sebastian Nizio

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 19 sierpnia 2026