Powrót gilotyny [Michel ONFRAY]

„Powrót gilotyny” to tytuł felietonu, w którym Michel Onfray oskarża Jean-Luca Mélenchona o podtrzymywanie politycznej wyobraźni Terroru. Francuski filozof widzi w przywoływaniu Robespierre’a i obrazów dekapitacji ostrzeżenie przed uznaniem przemocy za narzędzie naprawiania świata. Jego tekst otwiera szerszy spór o dziedzictwo rewolucji, granice politycznej wrogości i republikę, którą Francuzi chcą przekazać następnemu pokoleniu.
.Michel Onfray od lat przekonuje, że historycznych patronów współczesnych polityków należy traktować poważnie. W opublikowanym 21 października 2026 r. felietonie „Le retour de la guillotine” w „Journal du Dimanche” wraca do swojej interpretacji przywiązania Mélenchona do Robespierre’a. Odczytuje je jako zapowiedź sposobu sprawowania władzy, którego istotą miałoby być rządzenie za pomocą terroru. To najostrzejsza teza autora, określająca wymowę całego felietonu.
Jej uzasadnienia Onfray szuka w obrazach obecnych w życiu publicznym. Przywołuje demonstracyjną gilotynę, gesty przedstawiające odciętą głowę przeciwnika oraz rewolucyjne widowiska, w których śmierć monarchy lub jego rodziny staje się elementem atrakcyjnego spektaklu. W jego odczytaniu podobne przedstawienia przyzwyczajają do wyobrażenia, że politycznego oponenta wolno symbolicznie pozbawić człowieczeństwa. Zestawia tę estetykę z deklarowanym przywiązaniem francuskiej lewicy do zniesienia kary śmierci.
Filozof odnosi ten argument również do Emmanuela Macrona, z którym pozostaje w ostrym sporze. Deklaruje, że broniłby prezydenta przed dekapitacją, i właśnie na takim przykładzie wyznacza granicę politycznej niechęci. W dalszej części felietonu przechodzi do Saint-Denis i pamięci o profanowaniu królewskich grobów podczas rewolucji. Jego wywód prowadzi do oskarżenia, że opowieść o postępie może służyć usprawiedliwianiu okrucieństwa wobec ludzi uznanych za przedstawicieli złego świata.
Powrót gilotyny i pamięć Terroru
Historyczna siła tego symbolu wynika także z obietnicy, która towarzyszyła jego wprowadzeniu. Jak przypomina raport francuskiego Zgromadzenia Narodowego dotyczący zakazu kary śmierci, ujednolicenie sposobu wykonywania wyroków miało usuwać różnice stanowe oraz ograniczać cierpienie skazanych. Gilotynę przyjęto w 1792 r., a po raz pierwszy zastosowano 25 kwietnia tego roku. Narzędzie przedstawiane jako racjonalizacja wymiaru sprawiedliwości stało się następnie jednym z najbardziej rozpoznawalnych obrazów rewolucyjnych represji.
W historycznym opracowaniu Zgromadzenia Narodowego o Terrorze szczególne miejsce zajmuje ustawa o podejrzanych z 17 września 1793 r. Pozwalała ona aresztować zarówno jawnych przeciwników rewolucji, jak i osoby, które mogły zostać za takich uznane. Kilka miesięcy później, 5 lutego 1794 r., Robespierre przedstawił Konwentowi koncepcję rządu rewolucyjnego opartego równocześnie na cnocie i terrorze. Represję uzasadniał więc język moralnej konieczności i ochrony wspólnoty.
Z takiego zestawienia wyłania się problem wykraczający poza samą technikę egzekucji. Jeżeli polityczna cnota staje się uprawnieniem jednej grupy do rozstrzygania, kto należy do wspólnoty, podejrzenie może zastępować udowodnioną winę. Instytucje otrzymują wówczas zadanie rozpoznawania ludzi uznanych za przeszkodę w realizacji zbiorowego celu. To właśnie relacja między obietnicą powszechnego dobra a zgodą na represję nadaje sporom o Terror trwałe znaczenie.
Saint-Denis zachowuje materialne świadectwo przemocy wymierzonej również w pamięć o przeszłości. Centre des monuments nationaux, opiekujące się bazyliką, opisuje ekshumacje królewskich ciał w październiku 1793 r. oraz odzyskiwanie ołowiu z trumien na potrzeby wojenne. Szczątki pochowanych tam władców trafiły do dwóch zbiorowych mogił. W 1817 r. Ludwik XVIII polecił je odnaleźć i ponownie złożyć w ossuarium w krypcie.
Dzisiejszy zwiedzający ogląda zatem nekropolię, której ciągłość została brutalnie przerwana. Grobowce, rzeźby i ponownie pochowane szczątki opowiadają także o próbach ocalenia dziedzictwa po rewolucyjnych zniszczeniach. W tym miejscu spór o sposób pokazywania historii zyskuje szczególny ciężar, ponieważ dotyczy konkretnych grobów i konkretnych zmarłych. Wybór tonu widowiska historycznego staje się zarazem wyborem stosunku do ludzkiej godności.
Mélenchon i żywe dziedzictwo rewolucji
Przywiązanie Mélenchona do rewolucyjnej tradycji znajduje potwierdzenie w jego własnych wypowiedziach. W wywiadzie dla „Revue des Deux Mondes”, zamieszczonym na jego stronie 4 listopada 2022 r., określał rewolucję francuską jako wydarzenie założycielskie. Podkreślał znaczenie ludowej mobilizacji i zainteresowanie mechanizmami, dzięki którym powstają przełomy historyczne. Przedstawiał własne polityczne inspiracje jako część długiego procesu odzyskiwania przez człowieka kontroli nad sprawowaną nad nim władzą.
Ta genealogia pozostaje obecna również w działalności jego środowiska. „Wszystko co Najważniejsze” opisywało zapowiedziany przez polityków LFI hołd dla Robespierre’a w Arras, wyznaczony na 28 lipca 2026 r., rocznicę jego egzekucji. W przywołanej zapowiedzi deputowany Antoine Léaument posłużył się przydomkiem „Nieprzekupny”. Już sam dobór daty i określenia pokazuje, jak wielkie znaczenie dla politycznej tożsamości może mieć sposób zapamiętania historycznej postaci.
Instytucjonalnym wyrazem dążenia do zasadniczego przełomu jest projekt VI Republiki. W programie Nowego Frontu Ludowego z 2024 r., opublikowanym na stronie LFI, znalazły się postulaty powołania wybieralnej konstytuanty, wzmocnienia parlamentu, proporcjonalnego systemu wyborczego oraz referendum z inicjatywy obywateli. Dokument przewidywał także uchylenie mechanizmu z art. 49 ust. 3 konstytucji. Był to zatem projekt przebudowy reguł sprawowania władzy, obejmujący relacje między obywatelami, parlamentem i egzekutywą.
Skala takiej propozycji uzasadnia uważną debatę o gwarancjach towarzyszących zmianie ustroju. Ocena konstytuanty wymaga odpowiedzi na pytania o jej mandat, zakres uprawnień oraz ochronę obywateli, którzy znajdą się w mniejszości. Równie istotny pozostaje sposób traktowania opozycji w czasie przeprowadzania reform. Biografię lidera LFI oraz szerszy zakres jego postulatów przedstawia kompendium „Jean-Luc Mélenchon. Kim jest? 25 najważniejszych pytań i odpowiedzi”.
Przeciwnik polityczny pozostaje obywatelem
Pomocne rozróżnienie proponuje prof. Chantal Delsol. W analizie omawianej na łamach „Wszystko co Najważniejsze” wskazuje, że demokratyczne życie wymaga uznania trwałej obecności wewnętrznych przeciwników, z którymi prowadzi się spór i rozmowę. Ostrzega przed przenoszeniem kategorii wroga na ludzi uczestniczących w polityce tego samego państwa. W jej ujęciu moralizowanie konfliktu może prowadzić do odebrania przeciwnikowi prawomocnego miejsca w życiu publicznym.
Z tego rozróżnienia wynika praktyczna miara odpowiedzialności politycznej. Obywatel zachowuje swoje prawa także wtedy, gdy popiera partię budzącą w nas niechęć, czyta inne gazety lub ogląda inną telewizję. Zmiana większości powinna pozostawiać mu możliwość legalnego działania, krytykowania władzy i ponownego ubiegania się o poparcie. Obrazy fizycznego unicestwienia oponenta uderzają w tę wzajemność, na której opiera się pokojowe przekazywanie rządów.
Osobny, bardzo konkretny wymiar ma francuska historia zniesienia kary śmierci. Ministerstwo sprawiedliwości przypomina, że ustawę przygotowaną za urzędowania Roberta Badintera promulgowano 9 października 1981 r., a w 2007 r. zakaz wpisano do konstytucji. Artykuł 66-1 stanowi, że nikt nie może zostać skazany na karę śmierci. Badinter został uhonorowany w Panteonie 9 października 2025 r., w rocznicę ustawy, z którą na trwałe związano jego nazwisko.
Ważne miejsce w tej tradycji zajmuje również Albert Camus i jego „Réflexions sur la guillotine” z 1957 r. Przywołując ten esej, parlamentarny raport o konstytucyjnym zakazie kary śmierci podkreśla nieodwracalność egzekucji oraz nadrzędność osoby ludzkiej wobec państwa. Tak rozumiane ograniczenie władzy obejmuje także jej działanie wobec człowieka skazanego za najcięższe przestępstwo. Godność nie zależy wówczas od aprobaty większości.
Republikańskie gwarancje mają przy tym korzenie w samej Deklaracji praw człowieka i obywatela z 1789 r., której pełny tekst publikuje Pałac Elizejski. Artykuł 9 ustanawia domniemanie niewinności, a artykuł 16 wiąże istnienie konstytucji z ochroną praw i podziałem władz. Dziedzictwo rewolucji obejmuje więc również zobowiązania ograniczające działania rządzących. Każdy projekt odwołujący się do republikańskiej tradycji podlega ocenie także według tych zasad.
W perspektywie wyborów prezydenckich we Francji w 2027 r. debata o historycznych patronach nabiera zatem współczesnego znaczenia. Pozwala pytać o to, jak poszczególne środowiska wyobrażają sobie zwycięstwo, sprawowanie władzy i granice własnego mandatu. Z przywołanych źródeł wynika wspólny problem oceny politycznej zmiany przez jej stosunek do praw jednostki. Wybór nowego porządku wymaga również określenia gwarancji dla tych, którzy tego wyboru nie popierają.
„Powrót gilotyny” Onfraya jest ostrzeżeniem przed przyzwyczajeniem do przemocy przedstawianej jako moralne oczyszczenie. Autor domaga się poważnego potraktowania symboli i gestów, zanim zostaną uznane za naturalny język politycznej rywalizacji. Jego felieton pozostawia Francuzów z wymaganiem, które odnosi się do każdego obozu: sprzeciw wobec przeciwnika musi zachować granicę chroniącą jego życie i godność.
Arkadiusz Jordan
Paryż



