Partia Jean-Luca MÉLENCHONA odda hołd Robespierre’owi

Jean-Luc Mélenchon LFI Robespierre

La France insoumise, partia założona przez Jean-Luca Mélenchona, organizuje 28 lipca 2026 r. w Arras uroczystość ku czci Maximiliena de Robespierre’a. Wybór zarówno miejsca, jak i daty ma znaczenie symboliczne. Robespierre urodził się w Arras, a 28 lipca 1794 r. został zgilotynowany w Paryżu. Decyzja LFI wywołała we Francji dyskusję o stosunku radykalnej lewicy do dziedzictwa rewolucji francuskiej i okresu Terroru.

.„Spotkajcie się ze mną i z deputowanymi Niepokornej Francji z departamentu Nord w Arras 28 lipca od godziny 18.00, aby oddać hołd Nieprzekupnemu!” – zapowiedział deputowany LFI Antoine Léaument. „Nieprzekupny”, czyli „L’Incorruptible”, to przydomek, którym określano Robespierre’a i który do dziś pozostaje jednym z najważniejszych elementów tworzonego wokół niego politycznego mitu.

Zapowiedź uroczystości nabiera dodatkowego znaczenia w momencie, gdy francuskie partie przygotowują się już do wyborów prezydenckich w 2027 r. Jean-Luc Mélenchon pozostaje jedną z najważniejszych postaci francuskiej radykalnej lewicy, zaś La France insoumise konsekwentnie odwołuje się do republikańskiej i rewolucyjnej tradycji Francji. Spór o Robespierre’a jest więc zarazem sporem o to, z jakiej tradycji ideowej chce czerpać współczesna francuska lewica.

Robespierre wciąż dzieli Francuzów

Maximilien de Robespierre należy do najbardziej kontrowersyjnych postaci historii Francji. Dla części francuskiej lewicy pozostaje symbolem radykalnej republiki, politycznej równości i zerwania ze społeczeństwem przywilejów. Jego zwolennicy przypominają jego stanowisko w sprawie powszechnego prawa wyborczego, niewolnictwa czy kary śmierci, a także jego początkowy sprzeciw wobec wojny prowadzonej przez rewolucyjną Francję.

Nie sposób jednak oddzielić jego politycznej biografii od Terroru. Robespierre był jednym z najważniejszych członków Komitetu Ocalenia Publicznego w okresie, w którym rewolucyjna Francja stosowała nadzwyczajne środki represji wobec rzeczywistych i domniemanych przeciwników Republiki. Symbolem tego systemu stały się Trybunał Rewolucyjny i gilotyna.

Szczególnie kontrowersyjna pozostaje ustawa z 22 prairiala roku II, uchwalona w czerwcu 1794 r., która radykalnie ograniczyła prawa oskarżonych przed Trybunałem Rewolucyjnym i przyspieszyła prowadzenie procesów. Ostatnie tygodnie przed upadkiem Robespierre’a były zarazem jednym z najbardziej intensywnych okresów wykonywania wyroków śmierci w czasie rewolucji.

Sam Robespierre został obalony 9 thermidora roku II, czyli 27 lipca 1794 r. Następnego dnia został zgilotynowany wraz ze swoimi najbliższymi współpracownikami. Dlatego właśnie wybór 28 lipca na uroczystość LFI ma jednoznacznie symboliczny charakter.

LFI odpowiada na krytykę

Zapowiedź spotkania w Arras szybko wywołała krytyczne reakcje. Przeciwnicy LFI przypominają przede wszystkim odpowiedzialność Robespierre’a za system polityczny związany z Terrorem.

„LFI oddaje hołd Robespierre’owi, jednemu z architektów Terroru! No proszę!” – komentowała Zohra Bitan, publicystka programu „Les Grandes Gueules”. „Małe przypomnienie: Robespierre nie jest bohaterem, którego należy czcić. Terror, egzekucje polityczne, represje wobec przeciwników, trybunały nadzwyczajne – wszystko w imię dobra wspólnego”.

Podobne komentarze pojawiły się w mediach społecznościowych. Krytycy decyzji LFI wskazują, że niezależnie od republikańskich i egalitarnych elementów programu Robespierre’a jego nazwisko pozostaje nierozerwalnie związane z najbardziej brutalnym okresem rewolucji francuskiej.

Dla zwolenników Robespierre’a obraz ten jest jednak zbyt uproszczony. Od ponad dwóch stuleci trwa we Francji spór o zakres jego osobistej odpowiedzialności za Terror, o znaczenie wojny i zagrożenia kontrrewolucją oraz o to, czy późniejsza pamięć historyczna nie uczyniła z niego symbolu całego systemu, którego funkcjonowanie zależało od znacznie większej liczby ludzi i instytucji.

Jean-Luc Mélenchon i Robespierre

Zainteresowanie Robespierre’em w środowisku La France insoumise nie jest przypadkowe. Jean-Luc Mélenchon od wielu lat bardzo mocno osadza swój język polityczny w historii francuskiego republikanizmu i rewolucji. Odwołania do ludu, suwerenności obywatelskiej, republiki, zgromadzenia konstytucyjnego i możliwości ustanowienia nowego porządku instytucjonalnego należą do podstawowych elementów jego politycznej narracji.

Mélenchon od lat opowiada się za odejściem od V Republiki i ustanowieniem VI Republiki. Jego zdaniem obecny system przyznaje prezydentowi zbyt dużą władzę i powinien zostać zastąpiony ustrojem, w którym większą rolę odgrywaliby obywatele i parlament. W tym sensie rewolucyjna historia Francji nie jest dla lidera LFI jedynie przedmiotem historycznych odniesień, ale częścią współczesnej argumentacji politycznej.

Robespierre zajmuje w tej tradycji miejsce szczególne. Jest jednocześnie symbolem radykalnej koncepcji republiki i jedną z postaci, których dziedzictwo najmocniej dzieli francuską pamięć historyczną.

Dlaczego ma to znaczenie przed wyborami we Francji w 2027 roku?

Spotkanie w Arras nie przesądzi oczywiście o wyniku wyborów prezydenckich. Pokazuje jednak problem znacznie szerszy: miejsce La France insoumise na francuskiej scenie politycznej oraz strategię, dzięki której środowisko Jean-Luca Mélenchona próbuje zachować własną, wyrazistą tożsamość.

Przed wyborami w 2027 r. jednym z najważniejszych pytań stojących przed francuską lewicą będzie to, czy potrafi ona wystawić kandydata zdolnego do zgromadzenia wyborców znacznie wykraczających poza elektorat LFI. W wyborach w 2022 r. Jean-Luc Mélenchon uzyskał w pierwszej turze 21,95 proc. głosów i zajął trzecie miejsce, niewiele ustępując Marine Le Pen. Wynik ten pokazał skalę jego politycznego potencjału, ale również granice strategii opartej na bardzo silnej mobilizacji własnego elektoratu.

W perspektywie wyborów prezydenckich 2027 r. problem pozostaje podobny. LFI jest zdolna do mobilizowania znacznej części wyborców lewicy, szczególnie w wielkich miastach, wśród młodszych wyborców oraz w części francuskich przedmieść. Jednocześnie Jean-Luc Mélenchon należy do polityków wywołujących bardzo silne emocje również wśród tych Francuzów, którzy zdecydowanie go odrzucają.

Uroczystość ku czci Robespierre’a dobrze ilustruje ten mechanizm. Pozwala LFI podkreślić własną ideową odrębność i przemówić do wyborców identyfikujących się z radykalną tradycją republikańską. Jednocześnie daje przeciwnikom partii argument pozwalający przedstawiać ją jako ugrupowanie odwołujące się do najbardziej kontrowersyjnych tradycji rewolucji francuskiej.

Francuska lewica przed 2027 rokiem

Znaczenie tego sporu będzie zależało również od tego, jak ukształtuje się cała francuska lewica przed wyborami prezydenckimi. Jej zasadniczym problemem pozostaje rozdrobnienie pomiędzy LFI, socjalistów, ekologów, komunistów oraz środowiska umiarkowanej lewicy, które nie chcą zaakceptować dominacji Mélenchona.

Wybory w 2027 r. będą odbywały się bez możliwości ponownego kandydowania Emmanuela Macrona na trzecią kolejną kadencję. Otwiera to francuską scenę polityczną znacznie szerzej niż w dwóch poprzednich kampaniach prezydenckich. O miejsce w drugiej turze będą walczyć kandydaci prawicy, centrum, Zjednoczenia Narodowego i lewicy.

Dla środowiska Mélenchona podstawowe pytanie brzmi więc nie tylko, kto będzie kandydatem w 2027 r., lecz również, jak szeroki elektorat będzie w stanie zgromadzić. Im bardziej LFI podkreśla własną radykalną tożsamość, tym łatwiej może mobilizować swoich najbardziej zaangażowanych wyborców. Jednocześnie może utrudniać sobie zdobywanie poparcia umiarkowanej części lewicy oraz wyborców centrum, których głosy byłyby niezbędne zarówno do wejścia do drugiej tury, jak i do zwycięstwa w niej.

Dlatego niewielka uroczystość zaplanowana na 28 lipca w Arras wpisuje się w znacznie większy spór. Robespierre pozostaje po ponad dwóch stuleciach postacią, wobec której francuska polityka nie jest obojętna. A sposób, w jaki La France insoumise interpretuje jego dziedzictwo, mówi również wiele o miejscu, które partia Jean-Luca Mélenchona chce zajmować w kampanii prowadzącej do wyborów prezydenckich w 2027 roku.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 25 lipca 2026