Poziom ubóstwa we Francji ciągle wzrasta

Według ostatnich danych statystycznych Francja liczy 10 milionów osób egzystujących poniżej progu ubóstwa, czyli ponad 15 proc. społeczeństwa. Jest to rekord od 1996 roku, gdy zaczęto prowadzić takie badania.
Poziom ubóstwa we Francji ciągle wzrasta
.Francuski instytut INSEE (Institut national de la statistique et des études économiques) opublikował dane za 2023 rok dotyczące poziomu biedy w społeczeństwie. Wnioski są przerażające. We Francji znajduje się 9,8 mln osób żyjących poniżej progu ubóstwa (1288 euro miesięcznie), czyli 15,4 proc. społeczeństwa francuskiego. Dane te nie obejmują bezdomnych i imigrantów, co oznacza, że realne liczby są jeszcze większe.
Na przełomie wieków XX i XXI poziom biedy we Francji spadał. Najlepszy wynik przyniósł rok 2004 – poniżej progu ubóstwa żyło 12,5 proc. społeczeństwa. Bardzo duży wzrost odnotowano po kryzysie gospodarczym 2008 roku, później nastąpiła stabilizacja, aż do 2020 roku i obostrzeń sanitarnych. Wówczas wskaźnik wystrzelił, przekraczając 15 proc. biednych w 2023 roku.
Wśród najbardziej dotkniętych ubóstwem znajdują się bezrobotni (36 proc. osób bez pracy to osoby biedne), rodziny z samotnym rodzicem (34 proc.), osoby samotne (20 proc.) i pracownicy niezależni (19 proc.). Wskaźnik ubóstwa rodzin „niepełnych” wzrósł nawet o 2,9 punktu procentowego w latach 2022–2023, co automatycznie spowodowało wzrost ubóstwa wśród dzieci poniżej 18. roku życia (21,9 proc., +1,5 punktu procentowego). Najmniej dotknięci biedą to pary bez dzieci oraz emeryci żyjący w parach. Zaledwie 7 proc. ludzi w tej sytuacji doznaje ubóstwa. Jeżeli wziąć pod uwagę wiek, bieda uderza bardziej w młodych (22 proc.) i maleje z wiekiem badanych (11 proc. ogółu emerytów).
Polska jako model
.Można więc stwierdzić, że poziom nierówności we Francji wzrasta – współczynnik Giniego, którym się mierzy stopień nierówności, wzrósł z 0,297 do 0,298, czyli blisko średniej Unii Europejskiej. W Polsce wynosi on 0,27, co oznacza, że jest tutaj mniej nierówności niż we Francji. Europejskie kraje z największymi nierównościami to Bułgaria (współczynnik 0,37), Litwa (0,357) i Łotwa (0,34). Polsce bliżej jest do lepiej klasyfikowanych, np. Holandii czy Finlandii, i należy ona do europejskich krajów, w których jest najmniej biedy.
Sytuacja we Francji jest bardzo zła, tym bardziej że państwo przeznacza na ochronę społeczną największą część swojego PKB ze wszystkich krajów Unii: 31,5 proc.; Polska przeznacza na to „tylko” 22,5 proc. Czy klucz do mniejszej biedy i mniejszych nierówności znajduje się raczej w spójności społeczeństwa niż w transferach socjalnych i wielokulturowości?
Nathaniel Garstecka