„Prywatność to filar demokracji, nie luksus” [Andy YEN, założyciel Proton]

Proton

Andy Yen, założyciel Proton – usługi szyfrowanej poczty elektronicznej – chce stworzyć wiarygodną europejską alternatywę dla amerykańskich gigantów technologicznych. W rozmowie dla tygodnika „Journal du Dimanche” podkreśla, że Proton jest narzędziem demokracji na równi z prawem wyborczym czy wolnością prasy.

Proton – prywatna i bezpieczniejsza europejska alternatywa dla Google

Andy Yen zdradził początki projektu Proton, który narodził się z konieczności stworzenia „prywatnej i bezpieczniejszej europejskiej alternatywy dla hegemonicznych usług Google”. W odróżnieniu od giganta z USA, dane osób korzystających z aplikacji Proton pozostawają pod ich wyłączną kontrolą. Siedziba firmy znajduje się w Szwajcarii, której system prawny zapewnia wysoki poziom ochrony. Serwery znajdują się w Szwajcarii, Norwegii i Niemczech. Ale, co ważniejsze, dzięki szyfrowaniu end-to-end nawet firma Proton jest technicznie niezdolna do odczytania danych użytkowników. Dziś Proton to 100 milionów użytkowników na całym świecie, także ponad 100 000 firm.

Cenzura internetu nie poprawi demokracji, ale ją pogorszy

W rozmowie z „Journal du Dimanche” Andy Yen przywołuje przypadek rządu Hiszpanii, który postrzega cenzurę jako skuteczne narzędzie do blokowania wzrostu skrajnej prawicy. „To zasadniczy błąd. Nie wygrywa się sporu idei poprzez uciszanie przeciwnika, lecz poprzez silniejsze argumenty. Prawdziwe zagrożenie ma charakter systemowy: gdy raz oddaje się rządowi ogromne uprawnienia cenzorskie, nie wiadomo, kto wygra kolejne wybory. Jeśli opozycja dojdzie do władzy, odziedziczy te narzędzia i może skierować je przeciwko tym, którzy je stworzyli. W ten sposób niszczy się demokrację, twierdząc jednocześnie, że się ją chroni” – zauważa Andy Yen.

Prywatność nie jest dobrem luksusowym

„W Proton odmawiamy traktowania prywatności jako dobra luksusowego. Bez prywatności komunikacji nie ma wolności słowa, a bez niej filary demokracji się rozpadają. Społeczeństwo poddane masowej inwigilacji, jak w Korei Północnej, jest znacznie bardziej niebezpieczne niż społeczeństwo, które akceptuje pewne obszary nieprzejrzystości, by chronić wolność” – przekonuje założyciel Proton.

Zdaniem Andy’ego Yen dziś to technologia jest naszą najlepszą tarczą. „Zaletą szyfrowania jest to, że niezależnie od tego, kto zostaje wybrany, matematyka pozostaje niezmienna. Niezależnie od tego, czy rząd jest skrajnie lewicowy, czy skrajnie prawicowy, kod nie zmienia strony. Proton jest narzędziem demokracji na równi z prawem wyborczym czy wolnością prasy. Jeśli nie obronimy prawa do cyfrowej prywatności, utracimy zdolność funkcjonowania wolnego społeczeństwa”.

.Rozmowa z założycielem firmy Proton na łamach „Journal du Dimanche” jest kolejnym wyraźnym głosem ostrzegającym przed dążeniami polityków do większej kontroli przekazu. Jednocześnie w napięciu pomiędzy wolnością słowa a chęcią kontroli zachowań obywateli widzimy jedno z głównych napięć przenikających dziś przez Komisję Europejską i Parlament Europejski.

JDD/AJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 8 kwietnia 2026