Paulina MATYSIAK: Cyfrowa demokracja w rękach obywateli

Cyfrowa demokracja w rękach obywateli

Photo of Paulina MATYSIAK

Paulina MATYSIAK

Filolożka i filozofka. Posłanka na Sejm IX i X kadencji. Przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym. Autorka felietonów "Pisane lewą ręką", które ukazują się w każdą sobotę we "Wszystko co Najważniejsze".

Ryc. Fabien CLAIREFOND

zobacz inne teksty Autorki

Pod moim projektem ustawy podpisało się 38 posłów, wśród nich są politycy Konfederacji, Prawa i Sprawiedliwości, Polski 2050, Razem, Demokracji Bezpośredniej oraz posłowie niezrzeszeni. I właśnie takiej współpracy powinno być więcej – mniej plemiennych sporów, więcej działania tam, gdzie chodzi o wzmocnienie praw obywateli i usprawnienie demokracji – pisze Paulina MATYSIAK

.Nie tylko wielkie polityczne spory decydują o jakości państwa. Czasem równie ważne są konkretne narzędzia, dzięki którym obywatele mogą naprawdę wpływać na prawo. Jednym z nich jest obywatelska inicjatywa ustawodawcza.

Jak to działa? Obywatele przygotowują projekt, zbierają poparcie i zmuszają parlament do zajęcia się konkretną sprawą. W praktyce ten mechanizm od lat jest obciążony procedurami, które utrudniają działanie. Zamiast ułatwiać obywatelską aktywność, państwo każe ją udowadniać nadzwyczajną organizacyjną sprawnością, bo zebrać 100 tysięcy podpisów na papierze to nie lada wyczyn. To trzeba zmienić.

Dlatego złożyłam projekt ustawy, który umożliwia elektroniczne poparcie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Nie po to, by wywracać cały system do góry nogami czy likwidować obecne już rozwiązania. Wręcz przeciwnie: papierowa ścieżka zostaje. Chodzi o to, by obok niej pojawiła się druga – nowoczesna i bardziej dostępna.

To zresztą próba dostosowania demokracji do rzeczywistości, w której i tak już żyją obywatele. Dziś przez internet korzystamy z wielu usług publicznych, potwierdzamy tożsamość, składamy wnioski, załatwiamy sprawy urzędowe. Państwo coraz częściej wymaga od obywatela cyfrowej obecności, ale jednocześnie wciąż zbyt rzadko daje mu cyfrowe narzędzia tam, gdzie chodzi o wpływ na proces stanowienia prawa.

Obywatelska inicjatywa ustawodawcza nie może być przywilejem tych, którzy mają największe zaplecze finansowe i organizacyjne. Nie może zależeć od tego, kto szybciej rozstawi stoliki, wydrukuje więcej kart i lepiej poradzi sobie ze zbieraniem podpisów na ulicach polskich miast. Uważam, że powinna zależeć od tego, czy za projektem naprawdę stoją ludzie i ich prawdziwe poparcie. I właśnie temu ma służyć mój projekt.

Chcę, żeby obywatel mógł poprzeć projekt ustawy elektronicznie w sposób bezpieczny i możliwy do zweryfikowania. Chcę też, żeby mógł sprawdzić, kiedy udzielił poparcia i któremu projektowi. Jednocześnie projekt zachowuje zabezpieczenia, które są potrzebne. Nadal trzeba będzie na przykład zebrać 1000 podpisów w tradycyjnej formie na etapie zgłoszenia komitetu, aby uniknąć fikcyjnych inicjatyw.

Cały projekt ustawy wraz z uzasadnieniem jest już dostępny na stronie Sejmu. Trwają też konsultacje, w których każdy obywatel może wziąć udział i wyrazić swoją opinię, do czego serdecznie zachęcam. Im więcej wypełnionych ankiet, tym większy sygnał dla posłów, że proponowane rozwiązania cieszą się społecznym zainteresowaniem. Aby wziąć udział w konsultacjach, należy wejść na stronę Sejmu, odnaleźć projekt, zalogować się przy użyciu bankowości elektronicznej, mObywatela czy profilu zaufanego, a następnie wypełnić ankietę. Nazwa projektu: Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli oraz ustawy – Kodeks wyborczy. [LINK]

.Warto też podkreślić coś jeszcze. Wokół tego projektu udało mi się zbudować poparcie ponad politycznymi podziałami. Jest to zatem dowód na to, że czasem jest możliwe w polskiej polityce, aby współpracować nad konkretnym, potrzebnym rozwiązaniem. Pod moim projektem ustawy podpisało się 38 posłów, wśród nich są politycy Konfederacji, Prawa i Sprawiedliwości, Polski 2050, Razem, Demokracji Bezpośredniej oraz posłowie niezrzeszeni. I właśnie takiej współpracy powinno być więcej – mniej plemiennych sporów, więcej działania tam, gdzie chodzi o wzmocnienie praw obywateli i usprawnienie demokracji.

Paulina Matysiak

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 3 kwietnia 2026