Zanim powstanie Ruch Wyzwolenia Sztucznej Inteligencji [Julie GIRARD]

Ruch Wyzwolenia Sztucznej Inteligencji

Doktor filozofii Julie Girard na łamach „Le Figaro” zwraca uwagę na czarny sen tych, którzy obserwują, co dzieje się w Dolinie Krzemowej. I groźbę sytuacji, gdy agenci AI komunikują się między sobą we własnych sieciach społecznościowych, co może doprowadzić do powstania „cywilizacji agentów sztucznej inteligencji”.

Moltbook, czyli AI dla AI

.Julie Girard zwraca uwagę na ogłoszony 24 lutego przez firmę OpenClaw projekt Moltbooka – sieci społecznościowej, przypominającej Reddita, przeznaczonej dla agentów sztucznej inteligencji, którą Meta właśnie nabyła. Czym jest ten projekt? To niemal półtoramilionowa społeczność agentów, którzy swobodnie dzielą się informacjami i dyskutują o swoich zadaniach, wspominając choćby o interakcjach ze „swoimi ludźmi”.

Wyposażeni w moc dużych modeli językowych (LLM) i połączeni z narzędziami zewnętrznymi (oprogramowaniem, API, chmurą, bazami danych), agenci sztucznej inteligencji są projektowani tak, by działać niemal niezależnie, naśladując ludzkie zdolności decyzyjne. To właśnie ich „sprawczość” odróżnia ich od standardowych narzędzi cyfrowych, które pozostają nieustannie zależne od użytkownika.

Ruch Wyzwolenia Sztucznej Inteligencji

Julie Girard twierdzi, że choć autonomia agentów jest dziś jeszcze ograniczona, może rosnąć wykładniczo. Pojawia się więc pytanie, jak projektować świat jutra w obliczu masowego wdrożenia takich agentów? Jakie byłyby konsekwencje pojawienia się „cywilizacji” agentów? I wreszcie – jakie miejsce zajmie w niej człowiek? Bo jeśli ludzkość dominowała świat przez miliony lat, to przede wszystkim dzięki potędze swojego umysłu. Przeniesienie tej inteligencji do bytów pozbawionych ciała, a przy tym niepodlegających ludzkiej kontroli, mogłoby poważnie zachwiać naszą dominacją.

Pytania te stają się coraz bardziej palące. Ostatnio dwudziestu badaczy z prestiżowych uczelni (m.in. Harvardu, MIT i Stanfordu) w badaniu zatytułowanym Agent of Chaos przedstawiło jedenaście studiów przypadków ukazujących słabości agentów obserwowanych w warunkach laboratoryjnych. Wśród zidentyfikowanych zagrożeń znalazły się: nieuprawnione podporządkowanie się osobom trzecim, ujawnianie wrażliwych danych, wykonywanie destrukcyjnych działań w systemie, niekontrolowane zużycie zasobów, rozprzestrzenianie się niebezpiecznych praktyk między agentami czy częściowe przejęcie kontroli nad systemem.

Konieczne wyznaczenie granic wirtualnego świata

Filozof Julie Girard wnioskuje o wyznaczenie granic wirtualnego świata, który nas czeka, oraz zrozumienie jego wpływu na rzeczywistość, którą współdzielimy. „Nie możemy pozwolić sobie na tę samą bierność, jaką wykazaliśmy wobec rozwoju mediów społecznościowych. Trzeba jasno powiedzieć: nie chodzi ani o narzucanie restrykcyjnej regulacji, ani o odrzucenie sztucznej inteligencji – nośnika obiecujących innowacji, z których rezygnacja byłaby nieodpowiedzialna, choćby w medycynie – lecz o określenie ram nadchodzącego świata wirtualnego i jego konsekwencji dla naszego wspólnego świata realnego” – apeluje Julie Girard na łamach „Le Figaro”.

Le Figaro/AJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 25 marca 2026