Marine LE PEN rośnie po zamieszkach [Sondaż]

sondaż po zamieszkach we Francji

Sondaż po zamieszkach we Francji daje Marine Le Pen od 34 do 38 proc. poparcia oraz zwycięstwo we wszystkich pięciu badanych wariantach drugiej tury wyborów prezydenckich 2027. Jean-Luc Mélenchon zajmuje drugie miejsce samodzielnie lub ex aequo z Raphaëlem Glucksmannem. Édouard Philippe, jeszcze niedawno przedstawiany jako najpoważniejszy konkurent Le Pen, w żadnej z testowanych konfiguracji nie znajduje się na pozycji dającej awans do finału.

.Na pół roku przed wyborami prezydenckimi we Francji sondaż Ifop-Fiducial dla „Le Figaro”, LCI i Sud Radio pokazuje jednocześnie umocnienie Marine Le Pen, odporność elektoratu Jeana-Luca Mélenchona oraz pogłębiające się trudności centrum. Wydarzenia z 17 października nadają tym wynikom szczególną wymowę, ponieważ pytanie o następcę Emmanuela Macrona coraz silniej łączy się z oceną zdolności państwa do zapewnienia bezpieczeństwa.

Z tymi notowaniami Marine Le Pen przystępuje do weekendu kongresowego RN w Orleanie. Program przewiduje na 24 października ogłoszenie wyników wyborów władz partii, a na 25 października wiec prezydencki. Znaczenie tych wydarzeń dla kolejnej fazy kampanii omawiamy w zapowiedzi kongresu RN.

Pełny kalendarz, zasady głosowania i najważniejsze kandydatury przedstawiamy w naszym kompendium wyborów prezydenckich we Francji 2027.

Badanie przeprowadzono przez internet od 17 października, od godziny 20.00, do 19 października 2026 roku. Objęło 1928 osób zarejestrowanych na listach wyborczych, wyodrębnionych z reprezentatywnej próby 2081 dorosłych mieszkańców Francji, dobranej metodą kwotową. Raport zawiera osiem konfiguracji pierwszej tury oraz pięć pojedynków finałowych, pokazujących zależność wyników od składu konkurencji. Jest zapisem deklaracji w określonym momencie kampanii, a nie prognozą rezultatu głosowania.

Sondaż po zamieszkach we Francji umacnia pozycję Le Pen

W porównywalnych konfiguracjach pierwszej tury Marine Le Pen zyskuje od jednego do dwóch punktów procentowych wobec badania z połowy października. Przy równoczesnym starcie Édouarda Philippe’a i Gabriela Attala otrzymuje 36 proc., wobec 34 proc. w poprzednim pomiarze i 32 proc. pod koniec września. Kiedy jedynym przedstawicielem centrum jest Attal, jej wynik sięga 38 proc. Rozpiętość między poszczególnymi wariantami opisuje różne listy kandydatów, dlatego nie należy odczytywać jej jako kolejnych etapów wzrostu poparcia.

„Le Figaro” podkreśla historycznie wysoki poziom notowań Marine Le Pen w badaniach Ifop. Najważniejsza zmiana dotyczy jednak relacji między przewagą w pierwszej turze a możliwością zgromadzenia większości w drugiej. W tym badaniu każdy z pięciu testowanych pojedynków kończy się jej zwycięstwem, choć skala przewagi wyraźnie zależy od przeciwnika.

Przeciwnik Marine Le Pen w drugiej turzeMarine Le PenPrzeciwnik
Édouard Philippe56 proc.44 proc.
Raphaël Glucksmann57 proc.43 proc.
Gabriel Attal58 proc.42 proc.
François Hollande59 proc.41 proc.
Jean-Luc Mélenchon68 proc.32 proc.

Źródło: Ifop-Fiducial dla LCI, „Le Figaro” i Sud Radio, badanie z 17–19 października 2026 roku.

Wobec pomiaru z 24–25 sierpnia Le Pen zyskuje cztery punkty przeciw Philippe’owi, cztery przeciw Attalowi, pięć przeciw Hollande’owi, dwa przeciw Glucksmannowi i jeden przeciw Mélenchonowi. Są to zmiany obejmujące niemal dwa miesiące kampanii. Przypisywanie całego tego przesunięcia wydarzeniom z jednego październikowego weekendu wykraczałoby poza to, co pozwala stwierdzić badanie.

Mélenchon przed centrum, Philippe coraz słabszy

Dla Édouarda Philippe’a najbardziej niepokojący jest wariant, w którym nie musi dzielić wyborców centrum z Gabrielem Attalem. W takiej konfiguracji otrzymuje 15 proc., podczas gdy pod koniec września miał 21 proc., a w połowie października 18 proc. Przy wspólnym starcie obu byłych premierów Philippe uzyskuje 12 proc., Attal 5 proc., a przed nimi znajdują się Mélenchon z 16,5 proc. oraz Glucksmann z 13,5 proc. Wycofanie jednego konkurenta nie oznacza zatem automatycznego odzyskania przez drugiego pozycji najważniejszej alternatywy dla Le Pen.

Osłabienie centrum było widoczne jeszcze przed zamieszkami. W omówionym przez nas badaniu Ifop z 12–14 października Mélenchon zajmował drugie miejsce w trzech konfiguracjach na cztery, a Philippe zachowywał drugą pozycję w wariancie bez Attala. Najnowszy pomiar pogarsza więc sytuację polityka Horizons w tym układzie, który wcześniej pozostawiał mu najwięcej nadziei. Poprzedni etap rywalizacji przedstawiliśmy w analizie „Kto może pokonać Marine Le Pen?”.

Jean-Luc Mélenchon otrzymuje od 15 do 20 proc., zależnie od zestawu kandydatów. Zajmuje drugie miejsce we wszystkich testowanych konfiguracjach, ale w wariancie z Attalem jako jedynym przedstawicielem centrum dzieli tę pozycję z Glucksmannem, obaj mają po 16 proc. Tytułową zapowiedź jego awansu trzeba zatem odczytywać z uwzględnieniem remisu oraz niewielkich różnic dzielących część konkurentów.

Powstaje układ o dużym znaczeniu dla całej kampanii prezydenckiej. Mélenchon ma wystarczająco silny elektorat, aby walczyć o finał, lecz spośród pięciu sprawdzonych przeciwników Le Pen osiąga w nim najniższy wynik. Philippe pozostaje najbardziej konkurencyjnym rywalem w bezpośrednim pojedynku, choć jego notowania pierwszej tury nie dają mu obecnie awansu.

Glucksmann zachowuje natomiast od 12 do 16 proc. poparcia i w części konfiguracji wyprzedza Philippe’a lub się z nim zrównuje. Zastąpienie go François Hollande’em nie poprawia wyniku lewicy konkurującej z LFI, ponieważ były prezydent otrzymuje w takim wariancie 10 proc., a Mélenchon 20 proc. Sondaż pokazuje więc, że doświadczenie sprawowania najwyższego urzędu nie wystarcza do odzyskania pierwszeństwa we własnym obozie. Jednocześnie utrzymująca się pozycja Glucksmanna sprawia, że rywalizacja o drugie miejsce pozostaje otwarta.

Wybory 2027 pod znakiem bezpieczeństwa i skuteczności państwa

Politycznego znaczenia tego badania nie sposób oddzielić od podpaleń, grabieży i ataków na instytucje z 17 października. Przebieg wydarzeń opisaliśmy w tekście „Chaos, zamieszki, protesty we Francji. Atak na Republikę przed wyborami 2027”. W perspektywie wyborczej wydarzenia te stawiają pytanie o to, komu obywatele powierzą zadanie przywrócenia bezpieczeństwa i egzekwowania prawa.

Frédéric Dabi, komentując wyniki dla „Le Figaro”, interpretuje umocnienie Marine Le Pen jako efekt jej rosnącej wiarygodności w roli reprezentanta porządku. Według szefa badań opinii Ifop centrum ponosi polityczny koszt utożsamienia z obecną władzą i jej odpowiedzialnością za stan państwa. Jest to interpretacja sondażu, ponieważ sam pomiar intencji wyborczych nie rozstrzyga, jakie motywacje skłoniły każdego respondenta do wskazania określonego nazwiska. Pokazuje jednak, że w pierwszych dniach po przemocy obóz prezydencki nie odzyskał przewagi nad konkurentami.

Znaczenie poczucia bezradności państwa opisuje także Pascal Bruckner w relacji z centrum Paryża, omówionej na łamach „Wszystko co Najważniejsze”. Filozof przedstawia mieszkańców obserwujących zorganizowany rabunek i oczekujących na pomoc policji, która nie nadchodzi, a z tych doświadczeń wyprowadza diagnozę utraty autorytetu władzy. Jego świadectwo pomaga zrozumieć, dlaczego bezpieczeństwo może stać się jednym z najważniejszych kryteriów oceny kandydatów.

.Zapotrzebowanie na ochronę porządku publicznego było widoczne również przed sobotnimi wydarzeniami. W badaniu CSA z 15–16 października poparcie dla policji i żandarmerii deklarowało 84 proc. Francuzów, a wśród sympatyków LFI 50 proc. Ten wcześniejszy pomiar, który opisaliśmy osobno, wskazuje na szerokie społeczne poparcie dla funkcjonariuszy, wykraczające poza elektorat prawicy. Nie jest dowodem przepływu głosów do RN, lecz stanowi istotne tło kampanii, w której kandydaci będą oceniani także przez stosunek do służb i egzekwowania prawa.

Emmanuel Macron w wystąpieniu 18 października potępił przemoc, zapowiedział ukaranie sprawców oraz odróżnił pokojowych demonstrantów od uczestników grabieży i podpaleń. Jego apel o jedność, spokój i szacunek przedstawiliśmy w osobnym materiale. Z wyborczego punktu widzenia skuteczność odpowiedzi władz będzie zależała również od tego, czy za deklaracjami pójdzie odczuwalne przywrócenie bezpieczeństwa i normalnego funkcjonowania miast.

Na tradycyjnej prawicy rosnąca waga bezpieczeństwa nie przynosi jak na razie przewidywanego automatycznego przełomu Brunonowi Retailleau. W konfiguracji obejmującej również Davida Lisnarda obaj otrzymują po 5,5 proc., natomiast w odrębnym wariancie bez Retailleau mer Cannes uzyskuje 7 proc.

David Lisnard proponuje przy tym szerszą debatę o organizacji państwa, odpowiedzialności administracji i swobodzie działania samorządów. W autorskim tekście dla „Wszystko co Najważniejsze” wskazuje na potrzebę uproszczenia prawa oraz oceniania instytucji według rezultatów ich pracy. W kampanii prezydenckiej takie propozycje będą konkurowały z obietnicami szybkiego przywrócenia porządku, a ich znaczenie zależy od zdolności dotarcia poza dotychczasowy elektorat.

.Kolejne badania pokażą, czy przewaga Marine Le Pen utrzyma się po osłabnięciu bezpośrednich emocji związanych z zamieszkami. Dla jej konkurentów zasadnicze znaczenie będą miały skład listy kandydatów, możliwość ograniczenia rozproszenia głosów oraz wiarygodność odpowiedzi na kryzys bezpieczeństwa. Następne pomiary i porównania z wcześniejszymi wynikami gromadzimy w aktualizowanym zestawieniu sondaży wyborów prezydenckich we Francji 2027.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 20 października 2026