Stosunek Polaków do Ukraińców. Sondaż pokazuje wpływ decyzji Wołodymyra Żeleńskiego honorującego UPA

Przez ponad trzy lata wojny wydawało się, że solidarność Polaków z Ukrainą stała się trwałym elementem życia publicznego. Najnowszy sondaż IBRiS pokazuje jednak, że historia nadal pozostaje jednym z najsilniejszych czynników kształtujących społeczne emocje. Aż 33,6 proc. Polaków deklaruje, że ostatni spór wokół UPA pogorszył ich stosunek do Ukraińców, choć jednocześnie 60,7 proc. badanych twierdzi, że ich nastawienie nie uległo zmianie. Wyniki te pokazują, że pamięć o Wołyniu nadal wyznacza granice polsko-ukraińskiego dialogu.
Wojna nie wymazała historii
Od lutego 2022 r. relacje polsko-ukraińskie przeszły bezprecedensową przemianę. Polska przyjęła miliony uchodźców, stała się głównym zapleczem logistycznym pomocy dla walczącej Ukrainy, a społeczne poparcie dla sąsiada osiągnęło poziom niespotykany we wcześniejszych dekadach. Wielu obserwatorów uznało, że wspólne doświadczenie rosyjskiej agresji odsunęło na dalszy plan nierozwiązane spory historyczne.
Najnowsze badanie IBRiS pokazuje jednak, że było to przekonanie tylko częściowo prawdziwe. Wystarczyło jedno wydarzenie o silnym znaczeniu symbolicznym – nadanie przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego jednej z jednostek Sił Operacji Specjalnych honorowej nazwy odwołującej się do UPA – aby kwestia pamięci historycznej ponownie znalazła się w centrum debaty publicznej. Następstwem decyzji była gwałtowna reakcja zarówno Polaków, jak i władz w Warszawie.
Większość Polaków oddziela ocenę władz Ukrainy od narodu ukraińskiego
Najważniejszym wnioskiem płynącym z badania jest to, że większość społeczeństwa zachowała dotychczasowy stosunek do Ukraińców.
Na pytanie, czy spór o UPA wpłynął na ich nastawienie, 60,7 proc. respondentów odpowiedziało, że nie nastąpiła żadna zmiana. Pogorszenie zadeklarowało 33,6 proc. badanych, poprawę zaledwie 1,8 proc., natomiast 3,8 proc. nie miało zdania. Oznacza to, że mimo silnych emocji zdecydowana większość Polaków nadal odróżnia ocenę decyzji władz ukraińskich od stosunku do całego społeczeństwa ukraińskiego.
To ważny sygnał pokazujący, że zaufanie zbudowane po 2022 r. nie zostało całkowicie zniszczone. Jednocześnie skala osób deklarujących pogorszenie nastawienia jest zbyt duża, aby można ją było uznać za marginalną.
Aż jedna trzecia społeczeństwa zmieniła swoje nastawienie
W praktyce oznacza to, że co trzeci Polak deklaruje pogorszenie stosunku do Ukraińców. Autorzy analizy zwracają uwagę na jeszcze jeden istotny element: odpowiedzi wskazujących na pogorszenie było niemal dziewiętnaście razy więcej niż deklaracji poprawy nastawienia.
To pokazuje specyfikę sporów historycznych. Nie prowadzą one do budowania nowych sympatii, lecz mogą stosunkowo szybko osłabiać już istniejące pozytywne emocje. Szczególnie, gdy strona ukraińska nie robi nic, aby załagodzić napięcia wynikłe po decyzji prezydenta Żeleńskiego. Co więcej, mnoży akty Polsce niechętne.
Decyzja Ukrainy wzmacnia polityczną polaryzację
Jeszcze ciekawsze okazują się odpowiedzi poszczególnych grup wyborców.
Najwyższy odsetek osób deklarujących pogorszenie stosunku do Ukraińców odnotowano wśród wyborców Szymona Hołowni z wyborów prezydenckich – 74 proc. To wynik zdecydowanie wyższy od średniej dla całej próby i zarazem jeden z najbardziej zaskakujących elementów badania.
Wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości pogorszenie zadeklarowało 56 proc. respondentów. Podobne wartości odnotowano wśród czytelników prasy drukowanej – 55 proc., osób w wieku około pięćdziesięciu lat – 54 proc. oraz widzów TV Republika – 52 proc.. Poglądy prawicowe i zamieszkiwanie średnich miast również wiązały się z wyższym odsetkiem odpowiedzi wskazujących na pogorszenie nastawienia – po 47 proc..
Badanie pokazuje więc, że reakcja na spór nie rozkłada się równomiernie w społeczeństwie. Jest wyraźnie związana zarówno z preferencjami politycznymi, jak i z mediami, z których respondenci czerpią informacje.
Lewica i mieszkańcy dużych miast pozostają przy dotychczasowych ocenach
Po drugiej stronie znajdują się środowiska, które niemal jednomyślnie deklarują brak zmiany nastawienia.
Aż 100 proc. wyborców Adriana Zandberga odpowiedziało, że ich stosunek do Ukraińców nie uległ zmianie. Wśród wyborców Nowej Lewicy odsetek ten wyniósł 87 proc., a w elektoracie Rafała Trzaskowskiego – 84 proc..
Podobnie wygląda sytuacja wśród wyborców obecnej koalicji rządzącej, gdzie 80 proc. badanych nie zmieniło swojego nastawienia. Wysokie wartości odnotowano również wśród mieszkańców dużych miast (79 proc.) oraz osób z wyższym wykształceniem (77 proc.).
Kobiety reagują wyraźnie silniej niż mężczyźni
Na uwagę zasługują także różnice demograficzne.
Wśród kobiet 42 proc. deklaruje pogorszenie stosunku do Ukraińców, podczas gdy wśród mężczyzn odsetek ten wynosi jedynie 25 proc. Różnica sięga więc 17 punktów procentowych, co – jak zauważają autorzy analizy – okazuje się silniejszym czynnikiem różnicującym niż wiek czy poziom wykształcenia.
Równie interesująca jest sytuacja najmłodszych respondentów. W pokoleniu Z aż 69 proc. badanych deklaruje brak zmiany nastawienia, co może świadczyć o mniejszym znaczeniu sporów historycznych dla najmłodszych uczestników życia publicznego lub o odmiennym sposobie odbioru informacji.
Pamięć historyczna pozostanie jednym z najważniejszych wyzwań relacji polsko-ukraińskich
Sondaż IBRiS nie pokazuje końca solidarności Polaków z Ukrainą. Pokazuje natomiast, że solidarność ta nie oznacza zapomnienia o historii.
Dla większości Polaków wsparcie dla walczącej Ukrainy i pamięć o zbrodniach wołyńskich nie są pojęciami sprzecznymi. Mogą istnieć równocześnie. Badanie dowodzi jednak, że każda decyzja władz ukraińskich odnosząca się do UPA lub innych symboli związanych z trudną historią będzie miała bezpośredni wpływ na społeczne nastroje w Polsce.
To właśnie dlatego kwestia Wołynia pozostaje nie tylko przedmiotem badań historyków, lecz również jednym z najważniejszych zagadnień współczesnej polityki polsko-ukraińskiej. Wyniki sondażu pokazują, że bez konsekwentnego dialogu historycznego – szczególnie aktywności ze strony Ukrainy na rzecz zasypania coraz większych podziałów – nawet bardzo silne partnerstwo zbudowane w czasie wojny może być osłabiane przez nierozwiązane spory.
Damian Nizio





