Szczepienia przeciw grypie chronią też przed chorobami serca, nowotworami i demencją [Prof. Piotr RZYMSKI]

Szczepienia przeciw grypie

Szczepienia przeciw grypie i innym zakażeniom układu oddechowego chronią nie tylko przed samą infekcją i jej bezpośrednimi powikłaniami. Zmniejszają także ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych, ograniczają antybiotykooporność, mogą obniżać ryzyko demencji, niektórych nowotworów i wzmacniają odporność ogólną – podkreśla prof. Piotr Rzymski.

Szczepienia przeciw grypie

.Ekspert z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu w rozmowie zaznaczył, że w dyskusji o szczepieniach, zwłaszcza sezonowych, takich jak szczepienia przeciw grypie, RSV czy Covid-19, najczęściej wskazuje się na ich najbardziej oczywiste, bezpośrednie korzyści. Chodzi przede wszystkim o zmniejszenie ryzyka infekcji, jej ciężkiego przebiegu, hospitalizacji i zgonu, szczególnie w grupach najbardziej wrażliwych, takich jak seniorzy, dzieci czy osoby z niedoborami odporności.

– Zwracamy uwagę głównie na te bezpośrednie efekty; tymczasem korzyści wynikające ze szczepień są znacznie szersze i obejmują także nie mniej istotne efekty pośrednie – powiedział prof. Piotr Rzymski. Jak dodał, ich uwzględnianie w kampaniach dotyczących szczepień, ale też w rozmowach między lekarzami i farmaceutami a pacjentami, może mieć istotne znaczenie. – Mogą stanowić ważny argument zwłaszcza dla osób, które nie postrzegają samej infekcji jako poważnego zagrożenia dla zdrowia – wyjaśnił.

Naukowiec przytoczył badania, według których znaczna część Polaków traktuje grypę jako synonim zwykłego przeziębienia, co sprzyja lekceważącemu podejściu do profilaktyki. Wiele osób nie rozumie też sensu corocznych szczepień, argumentując, że wirusy grypy szybko się zmieniają, a skuteczność szczepionek w zapobieganiu samej infekcji nie jest wysoka. Choć – jak zaznaczył ekspert – jest to błędne myślenie, to w takich przypadkach do decyzji o szczepieniu mogą przekonywać inne, długofalowe korzyści zdrowotne. Niestety wiedza na ich temat jest w społeczeństwie niewielka.

Efekt 1. – kardioprotekcja

.Zdaniem prof. Piotra Rzymskiego osobami, do których w szczególny sposób warto kierować przekaz dotyczący pośrednich korzyści szczepień, są seniorzy – grupa najmocniej zagrożona chorobami układu krążenia oraz neurodegeneracyjnymi.

– Mamy wysokiej jakości badania, a nawet metaanalizy, które wykazały silny efekt kardioprotekcyjny szczepień przeciw grypie. U osób starszych mogą one zmniejszać ryzyko poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych o ok. 30 proc. oraz w podobnym stopniu redukować ryzyko zgonu z ich powodu. Podobne efekty zaobserwowano także w przypadku szczepień przeciw pneumokokom – powiedział prof. Piotr Rzymski.

– W starzejącej się polskiej populacji dostęp do prostej, refundowanej metody, która tak wyraźnie zmniejsza to ryzyko, ma ogromne znaczenie – zauważył.

Efekt 2. – redukcja użycia antybiotyków

.Kolejnym efektem szczepień przeciw wirusom oddechowym, takim jak grypa i RSV, jest ograniczenie stosowania antybiotyków, a tym samym zmniejszanie zjawiska antybiotykooporności. Prof. Piotr Rzymski wyjaśnił, że choć samych zakażeń wirusowych nie leczy się antybiotykami, to jednak często prowadzą one do wtórnych infekcji bakteryjnych, które wymagają takiej terapii.

– W zeszłym sezonie ponad połowa dorosłych pacjentów hospitalizowanych z powodu grypy wymagała zastosowania antybiotyków. Nadmiarowe wykorzystanie tych leków sprzyja narastaniu oporności bakterii, która już dziś jest jednym z największych wyzwań zdrowia publicznego. W samej Unii Europejskiej wiąże się ona z ok. 40 tys. zgonów rocznie. Tymczasem metaanalizy pokazały, że szczepienie przeciw grypie zmniejsza ogólną konieczność stosowania antybiotyków średnio o jedną czwartą, a wśród dzieci i młodzieży nawet o połowę – zaznaczył.

Na tym przykładzie widać, że sezonowe szczepienia przynoszą korzyści nie tylko seniorom, ale także najmłodszym. Prof. Piotr Rzymski zwrócił uwagę, że u dzieci ograniczenie stosowania antybiotyków ma szczególne znaczenie, ponieważ ich mikrobiom i układ odpornościowy dopiero się kształtują, a nadmiar antybiotyków może ten proces zaburzać. Jak dodał, znaczenie ma także wyszczepialność ciężarnych.

– Według badań zaszczepienie kobiety w ciąży przeciw RSV ogranicza późniejsze stosowanie antybiotyków u jej dziecka. W pierwszych trzech miesiącach życia ich ogólne użycie zmniejszone było o jedną piątą, a w przypadku infekcji dolnych dróg oddechowych – prawie o połowę. To ważne, bo wczesna ekspozycja na antybiotyki może mieć długofalowe konsekwencje dla zdrowia – powiedział.

Efekt 3. – wzmocnienie ogólnej odporności

.Niezwykle ważnym zjawiskiem związanym ze szczepieniami jest również tzw. trening immunologiczny. Chodzi o to, że poza wytworzeniem odporności przeciwko konkretnej chorobie podanie szczepionki ogólnie pobudza układ odpornościowy i usprawnia jego działanie.

– Układ odpornościowy, który jest regularnie stymulowany w kontrolowanych warunkach, lepiej radzi sobie z różnymi wyzwaniami. Nie chodzi wyłącznie o ochronę przed jednym patogenem, ale o sprawniejsze reagowanie na wszystkie zagrożenia – wyjaśnił ekspert z UMP.

Jak dodał, tłumaczy to obserwacje wskazujące, że osoby szczepione przeciw grypie mogą łagodniej znosić inne infekcje układu oddechowego, np. RSV czy Covid-19.

– Szczepienie wydaje się zmieniać ekspresję genów odpowiedzialnych za regulowanie odpowiedzi zapalnej przez monocyty i komórki NK. Gdy organizm mierzy się później z innym zagrożeniem, układ odpornościowy reaguje sprawniej, co ma znaczenie, bo to właśnie nadmierny, niekontrolowany, stan zapalny bywa często wyniszczający – wyjaśnił naukowiec. Jak dodał, po zaszczepieniu obserwuje się też usprawnione wydzielanie interferonów – substancji pomagających organizmowi hamować namnażanie różnych wirusów.

Efekt 4. – ochrona przed nowotworami

.Układ odpornościowy nie zajmuje się jednak wyłącznie walką z zakażeniami; ma też znaczenie w kontroli rozwoju nowotworów. Badania z Azji pokazały, że u osób po 55. roku życia szczepienie przeciw grypie wiązało się z mniejszym ryzykiem zachorowania na raka płuca, zwłaszcza u pacjentów z chorobami przewlekłymi.

– Co ciekawe, ten efekt narastał wraz z regularnością szczepień. U tych, którzy otrzymywali je przez przynajmniej cztery sezony, ryzyko raka płuc spadało nawet 75 proc. – podkreślił prof. Piotr Rzymski.

Niektóre dowody eksperymentalne wskazują także, że infekcje wirusowe układu oddechowego mogą w niektórych sytuacjach pogarszać rokowanie u osób z już istniejącą chorobą nowotworową. Prowadzą bowiem do „wybudzenia” uśpionych komórek nowotworowych, co przekłada się na większe ryzyko nawrotu. Dlatego ograniczanie takich infekcji, m.in. poprzez szczepienia, może mieć znaczenie ochronne.

Ostatnim wątkiem łączącym szczepienia z nowotworami są obserwacje pokazujące, że zaszczepienie może korzystnie wpływać na przebieg leczenia onkologicznego. Niedawne badania przeprowadzone u pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca oraz czerniakiem wykazały, że podanie w trakcie niektórych terapii szczepionki mRNA przeciw Covid-19 wiązało się z lepszymi wynikami i wyższą przeżywalnością.

Efekt 5. – ochrona przed demencją

.Coraz większa pula dowodów sugeruje, że szczepienia przeciw grypie zmniejszają też ryzyko rozwoju demencji i choroby Alzheimera. Przy regularnym, corocznym przyjmowaniu szczepionki może ono spaść nawet o 60 proc.

Mechanizm, który za tym stoi, może być związany z ograniczeniem liczby infekcji nasilających procesy neurodegeneracyjne, ale też z lepszą kontrolą odpowiedzi zapalnej w ośrodkowym układzie nerwowym. Prof. Piotr Rzymski wyraził nadzieję, że wiedza na temat dodatkowych korzyści ze szczepień pomoże przekonać chociaż część niezdecydowanych osób, szczególnie seniorów. Przypomniał, że sezon grypowy trwa, z największym nasileniem zachorowań przynajmniej do marca.

Szczepienia przeciw grypie są refundowane osobom starszym, a dla dzieci i młodzieży są bezpłatne. Można je także bezpiecznie łączyć podczas jednej wizyty ze szczepieniami przeciw innym zakażeniom układu oddechowego. – Wirusy grypy to nie są przeciwnicy, których warto ignorować. I to nie tylko z uwagi na samą grypę, ale też dodatkowe szkodliwe efekty w organizmie – podsumował ekspert.

Czego nauczyła nas pandemia?

.Profesor nauk medycznych, Piotr CZAUDERNA, na łamach „Wszystko co Najważniejsze” twierdzi, że: „W ślad za przewidywaniami prof. Chrisa Whitty’ego, głównego doradcy rządu Wielkiej Brytanii ds. zdrowia publicznego (Chief Medical Officer), można stwierdzić, że pandemia COVID-19 ustąpiła i w pewien sposób odeszła do lamusa historii, przynajmniej na jakiś czas. No chyba że pojawi się jakaś nowa, bardzo groźna mutacja wirusa SARS-CoV-2, ale wydaje się to dość mało prawdopodobne. Oczywiście nadal zdarzają się przypadki zachorowań na COVID-19, jednak przyzwyczailiśmy się już do obecności koronawirusa w naszym życiu, gdyż stał się on czymś w rodzaju sezonowej grypy”.

„Jak w wielu przypadkach, dopiero spojrzenie wstecz, niejako z oddali, pozwala w sposób właściwy ocenić dane zjawisko społeczne. Może przyszła więc …pora, aby dokonać swego rodzaju podsumowania i spróbować ponownie ocenić dalekosiężny wpływ pandemii na nasze życie. Wielu, w tym i ja, miało nadzieję, że pandemia COVID-19 przyczyni się do kulturowej społecznej i ekonomicznej przemiany świata poprzez dobitne doświadczenie kruchości i ograniczoności ludzkiej egzystencji. I choć niewątpliwie skutki pandemii okazały się głębokie i długotrwałe, to jednak czas pokazał, że powyższa nadzieja była pewnego rodzaju naiwnością”.

„Niedawne siedmiomiesięczne śledztwo przeprowadzone przez dziennikarzy „Politico” i „Die Welt” wykazało, iż w trakcie pandemii COVID-19 doszło do płynnego przekazania przez rządy wielu państw podejmowania decyzji w ręce organizacji pozarządowych, w tym szczególnie tych kojarzonych z Fundacją Gatesów. Cztery organizacje przejęły role, które powinny odgrywać rządy państw. Jak piszą dziennikarze „Politico” i „Die Welt”: Te cztery organizacje współpracowały ze sobą w przeszłości, a trzy z nich miały wspólną historię. Oprócz samej Fundacji Billa i Melindy Gatesów należały do nich: Gavi (globalna organizacja zajmująca się szczepieniami, którą Bill Gates pomógł założyć, by zaszczepić ludzi w krajach o niskich dochodach), Wellcome Trust (brytyjska fundacja badawcza, która współpracowała z fundacją Gatesów i była przez nią obficie finansowana w poprzednich latach) oraz Coalition for Epidemic Preparedness Innovations (CEPI), międzynarodowa grupa badawczo-rozwojowa zajmująca się szczepionkami, którą Bill Gates i Wellcome Trust pomogli stworzyć w 2017 roku”.

.„Problem leży jednak w tym, że mimo podjęcia się zadań nakierowanych na kraje rozwijające się i przynależnych ich rządom, na organizacjach tych nie spoczywała odpowiedzialność, której wymaga się od demokratycznie wybranych władz. Według zasadniczych ustaleń śledztwa organizacje te wspólnie przekazały 1,4 mld dolarów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w celu dystrybucji narzędzi do walki z COVID-19. Jednak program ten nie osiągnął zakładanych celów, a liderzy organizacji uzyskali bezprecedensowy dostęp do najwyższych szczebli rządowych, wydając co najmniej 8,3 mln dolarów na lobbing wśród ustawodawców i urzędników w USA i Europie. Jak stwierdził prof. Lawrence Gostin, profesor Uniwersytetu Georgetown i specjalista od prawa zdrowia publicznego: „Powinniśmy być głęboko zaniepokojeni. Mówiąc bardzo dosadnie, pieniądze kupują wpływy. A to jest najgorszy rodzaj wpływu. Nie tylko dlatego, że to pieniądze, choć to ważne, bo pieniądze nie powinny dyktować polityki, ale także dlatego, że to preferencyjny dostęp, do którego dochodzi za zamkniętymi drzwiami”. Co więcej, urzędnicy z USA, UE i przedstawiciele WHO przechodzili przez te cztery organizacje jako ich pracownicy, co pozwoliło zbudować sieć politycznych i finansowych powiązań w Waszyngtonie oraz w Brukseli” – pisze w tekście „Świat nieograniczonej chciwości. Czego nauczyła nas pandemia?„.

PAP/Katarzyna Czechowicz/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 stycznia 2026