Szczepienie przeciw HPV o połowę obniża ryzyko raka u chłopców

Szczepienia przeciwko wirusowi HPV przynoszą korzyści nie tylko dziewczętom, ale również chłopcom. Najnowsze badanie opublikowane w „JAMA Oncology” wskazuje, że u zaszczepionych chłopców ryzyko nowotworów związanych z tym patogenem spada o połowę. To argument, który zmienia sposób myślenia o profilaktyce.
Wirus, który nie wybiera płci
.Wirus brodawczaka ludzkiego (HPV), przenoszony drogą płciową, od lat kojarzony jest przede wszystkim z rakiem szyjki macicy. Niemal wszystkie przypadki tego nowotworu pozostają z nim związane. To jednak tylko część obrazu. HPV odpowiada także za inne nowotwory występujące u obu płci, w tym raka jamy ustnej oraz odbytu. U kobiet może prowadzić do raka sromu i pochwy oraz brodawek narządów płciowych, u mężczyzn do raka prącia.
Skala problemu jest powszechna. Według danych amerykańskiego Narodowego Instytutu Raka niemal wszyscy, kobiety i mężczyźni, zakażają się HPV w ciągu kilku miesięcy lub lat od rozpoczęcia współżycia. Prawie połowa zakażeń dotyczy szczepów powiązanych z rozwojem nowotworów.
Twarde dane: połowa ryzyka mniej
.Przełomowe znaczenie mają wyniki badań przeprowadzonych w USA. Objęły one 615 155 zaszczepionych chłopców oraz 2 290 623 niezaszczepionych osób tej samej płci w wieku 9–26 lat. Szczepienia dziewięciowalentną szczepionką realizowano od stycznia 2016 r. do grudnia 2024 r., a średni wiek zaszczepionych wynosił 13 lat.
Wnioski są jednoznaczne: szczepienie zmniejsza ryzyko nowotworów związanych z HPV o połowę. Oznacza to nie tylko ochronę indywidualną, lecz także ograniczenie transmisji wirusa na partnerki seksualne.
Dziewięć typów wirusa, jedna strategia
.Zastosowana w badaniu szczepionka chroni przed dziewięcioma typami HPV: 6, 11, 16, 18, 31, 33, 45, 52 i 58. Najbardziej onkogenne 16 i 18 odpowiadają najczęściej za raka szyjki macicy, pozostałe wiążą się z innymi nowotworami, również u mężczyzn.
Znaczenie profilaktyki potwierdzają także statystyki: 90 proc. nowotworów odbytu, 70 proc. nowotworów gardła oraz 60 proc. przypadków raka prącia pozostaje związanych z zakażeniem HPV. To proporcje, które nie pozostawiają miejsca na wątpliwości co do roli wirusa.
Profilaktyka wcześniej znaczy skuteczniej
.Większość zakażeń HPV zostaje wyeliminowana przez układ odpornościowy. Jednak w części przypadków wirus utrzymuje się w organizmie i po latach prowadzi do rozwoju nowotworu złośliwego. Szczepienie niemal całkowicie eliminuje to ryzyko.
Najwyższą skuteczność osiąga się, gdy preparat zostanie podany przed rozpoczęciem współżycia seksualnego. Dlatego programy szczepień koncentrują się na dzieciach i młodzieży. W Polsce bezpłatne szczepienia obejmują dzieci w wieku 9–14 lat i są realizowane również w szkołach. Podaje się dwie dawki szczepionki, natomiast u osób w wieku co najmniej 15 lat zalecane są trzy dawki.
Wspólna odpowiedzialność za zdrowie
.Nowe dane wzmacniają argument na rzecz objęcia szczepieniami obu płci. HPV nie jest problemem jednej grupy to wspólne zagrożenie, które wymaga symetrycznej odpowiedzi. Ochrona chłopców nie tylko zmniejsza ich własne ryzyko zachorowania, lecz także ogranicza rozprzestrzenianie się wirusa w populacji.
W tym sensie szczepienia przeciw HPV przestają być wyłącznie elementem profilaktyki raka szyjki macicy. Stają się narzędziem szeroko rozumianej polityki zdrowia publicznego opartej na danych, skali i długofalowym efekcie.
PAP/ Zbigniew Wojtasiński/ LW



