TikTok stał się nowym źródłem wiedzy o uzależnieniach

Media społecznościowe coraz częściej pełnią funkcję nieformalnych grup wsparcia dla osób zmagających się z uzależnieniem. Badacze przekonują, że właśnie tam, a nie w gabinetach, można dziś zobaczyć prawdziwy obraz życia z problemem substancji psychoaktywnych.

Media społecznościowe coraz częściej pełnią funkcję nieformalnych grup wsparcia dla osób zmagających się z uzależnieniem. Badacze przekonują, że właśnie tam, a nie w gabinetach, można dziś zobaczyć prawdziwy obraz życia z problemem substancji psychoaktywnych.

Media społecznościowe i ich rola

Gdy mówi się o badaniach nad uzależnieniami, zwykle myśli się o szpitalach, terapiach i ankietach klinicznych. Tymczasem coraz większą rolę odgrywają TikTok czy YouTube. To właśnie tam miliony ludzi publikują szczere, często bardzo osobiste relacje dotyczące używania substancji, prób wychodzenia z uzależnienia i codziennej walki ze stygmatyzacją.

Według autora tekstu opublikowanego na łamach „The Conversation” media społecznościowe stały się źródłem spontanicznych, niewyreżyserowanych rozmów o uzależnieniach. Szczególnie widoczne jest to na Reddicie, który skupia ponad 150 powiązanych społeczności poświęconych różnym aspektom używania substancji.

W 2024 roku badacze przeanalizowali sposób funkcjonowania forów dotyczących narkotyków. Rozmowy koncentrowały się wokół chemii i farmakologii substancji, wsparcia dla osób używających narkotyków, doświadczeń rekreacyjnych, pomocy w wychodzeniu z uzależnienia oraz strategii ograniczania szkód.

Następnie naukowcy stworzyli system klasyfikacji wpisów, analizując 500 postów użytkowników Reddita. Kolejny etap objął 1000 dodatkowych publikacji, które zostały przebadane przy pomocy uczenia maszynowego. Wnioski okazały się zaskakujące.

Najwięcej użytkowników nie szukało sposobów na intensyfikację używania substancji, lecz praktycznych informacji dotyczących bezpieczeństwa. Pytali między innymi o bezpieczne dawki, niebezpieczne interakcje oraz symptomy zagrożenia.

Badacze podkreślają, że internetowe społeczności zaczęły pełnić funkcję nieformalnych przestrzeni redukcji szkód. Użytkownicy wymieniają się ostrzeżeniami, procedurami bezpieczeństwa i doświadczeniami, a po śmierciach spowodowanych przedawkowaniem pojawiają się reakcje pełne żałoby i deklaracji większej troski o innych.

TikTok bardziej o wychodzeniu z uzależnienia niż o narkotykach

Podobne obserwacje pojawiły się podczas analizy TikToka. Badacze przejrzeli ponad 350 filmów związanych z tematyką substancji psychoaktywnych.

Najczęściej pojawiającym się typem materiałów były treści dotyczące wychodzenia z uzależnienia i wsparcia.

Także tutaj dominowały przekazy związane z bezpieczeństwem, troską i wzajemnym wsparciem.

AI zmienia sposób badania uzależnień

Skala danych publikowanych w sieci sprawia jednak, że tradycyjna analiza staje się praktycznie niemożliwa. Miliony wpisów, komentarzy i nagrań zawierają slang, ironię, regionalne zwroty oraz emocjonalne wypowiedzi, których nie da się skutecznie interpretować ręcznie. Dlatego coraz większą rolę odgrywa sztuczna inteligencja.

Nowoczesne modele językowe potrafią analizować nie tylko pojedyncze słowa, ale również kontekst, ton i ukryte znaczenia wypowiedzi. Dzięki temu mogą identyfikować wzorce zachowań i wychwytywać zmiany społeczne szybciej niż tradycyjne badania.

Autor tekstu przywołuje badania dotyczące Kanady, w których analiza wpisów publikowanych w serwisie X pozwoliła uchwycić zmianę nastawienia społecznego wobec marihuany w okresie poprzedzającym legalizację.

Inne badanie wykazało z kolei, że monitorowanie dyskusji na Reddicie może pomagać w przewidywaniu liczby przedawkowań opioidów. Oficjalne dane publikowane przez instytucje publiczne pojawiają się zwykle z co najmniej półrocznym opóźnieniem, podczas gdy internet dostarcza informacji niemal w czasie rzeczywistym.

Najtrudniejsze do uchwycenia jest piętno

Szczególne znaczenie mają publikacje dotyczące stygmatyzacji osób uzależnionych. Badacze podkreślają, że właśnie ten element najtrudniej zmierzyć przy pomocy klasycznych ankiet i wywiadów.

W mediach społecznościowych użytkownicy opisują jednak swoje doświadczenia spontanicznie, opowiadają o poczuciu wstydu, ocenianiu przez personel medyczny czy wpływie uzależnienia na relacje z innymi ludźmi.

Analiza tych wypowiedzi przy pomocy modeli językowych pokazała, że mechanizmy stygmatyzacji widoczne w sieci są zgodne z teoriami rozwijanymi od lat przez badaczy. To ważny wniosek, ponieważ stygmatyzacja pozostaje jedną z największych barier w szukaniu pomocy.

Relacje oczywiście nie zastępują badań klinicznych, ale pozwalają zobaczyć coś, czego często nie widać w gabinetach. Codzienne, chaotyczne i bardzo ludzkie doświadczenie życia z uzależnieniem.

Laura Wieczorek

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 19 maja 2026