W Gdańsku powstaje największy port kontenerowy na Bałtyku

W Gdańsku powstaje największy port kontenerowy na Bałtyku

Rozpoczęła się rozbudowa portu Baltic Hub w Gdańsku. W ramach inwestycji, której wartość wynosi 470 mln euro, powstanie nabrzeże głębokowodne o długości 717 m i głębokości 18 m oraz plac o powierzchni 36 ha.

.W poniedziałek oficjalnie rozpoczęto budowę głębokowodnego nabrzeża T3 Baltic Hub w Gdańsku. Obecny na uroczystości wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk podkreślił, że za sprawą tej inwestycji gdański port stanie się “największym portem kontenerowym, przeładowującym najwięcej kontenerów na Bałtyku”.

“Jeszcze 10 lat temu Polska nie figurowała jako znaczący obszar, który ma jakikolwiek wpływ na przeładunki kontenerowe” – stwierdził minister Marek Gróbarczyk.

Zaznaczył, że wówczas nikt nie przypuszczał, że “będziemy przekraczać milionowe wartości czy rozładowywać największe statki kontenerowe”.

Baltic Hub – największy nadbałtycki port

.Baltic Hub, który został uruchomiony w 2007 r. pod nazwą DCT Gdańsk, posiada zdolność przeładunkową do 3 mln TEU rocznie. Łączna długość dwóch głębokowodnych nabrzeży terminalu wynosi 1,3 km, co pozwala na obsługę czterech statków jednocześnie. Terminal obsługuje ponad 700 statków rocznie, w tym 100 zawinięć największych kontenerowców świata. W 2021 r. terminal przeładował ponad 2,09 mln TEU. 8 kwietnia 2021 r. osiągnął wynik 15 mln przeładowanych TEU od początku funkcjonowania.

Obecne prace budowlane zakładają wykonanie robót czerpalnych o kubaturze ponad 4 mln m kw. W ramach T3 powstanie nabrzeże głębokowodne o długości 717 m i głębokości 17,5 m, a także plac o powierzchni 36,5 ha. Dodatkowo zakupionych ma zostać siedem suwnic nabrzeżowych zdolnych do załadunku i rozładunku największych statków na świecie, oraz 20 półautomatycznych suwnic RMG pracujących na placu kontenerowym.

Dyrektor generalny Baltic Hub Charles Baker podkreślił, że dzięki tej inwestycji gdański port będzie mógł obsługiwać przypływające na Morze Bałtyckie statki kontenerowe nowej generacji. Zaznaczył, że Gdańsk staje się również głównym portem dla takich krajów jak Czechy i Słowacja, które nie mają dostępu do morza.

Rzeczniczka gdańskiego portu Anna Drozd dodała, że maszyny do pogłębiania terminalu rozpoczęły pracę kilka dni temu. “Na placu budowy następuje teraz palowanie, zostały już sprowadzone rury, które będą służyły do pogłębiania” – wyjaśniła.

Otwarcie T3 dla działalności komercyjnej planowane jest pod koniec pierwszej połowy 2024 r., a pełne zakończenie projektu – na drugi kwartał 2025 roku. W pierwszej fazie nowy terminal zwiększy zdolność przeładunkową Baltic Hub o 1,5 mln TEU (kontenerów 20-stopowych), do poziomu 4,5 mln TEU rocznie.

Koszt inwestycji to około 2 mld zł (ok. 450 mln euro). Będzie ona finansowana wyłącznie ze środków własnych Baltic Hub oraz środków pozyskanych od zewnętrznych kredytodawców.

Nowy terminal powstanie w całości na wodzie, a jego zabudowa przylegać będzie do terminala T1.

Jak zapewnili przedstawiciele Baltic Hub, w trakcie inwestycji zostaną przedsięwzięte wszelkie środki zapobiegawcze w celu ochrony środowiska, życia morskiego oraz siedlisk. Zapewnili, że gdańska plaża Stogi pozostanie nietknięta i nadal będzie dostępna dla mieszkańców i turystów.

Port w Gdyni

.Na temat rozbudowy innego polskiego portu pisze Andrzej KRAJEWSKI, historyk i publicysta związany z „Dziennikiem Gazetą Prawną”, będący w latach 2011-2015 doradcą prezesa IPN. W tekście “Gospodarczy cud nad Wisłą” [LINK] opisuje on nie tylko rozbudowę portu w Gdyni, ale zwraca również uwagę na budowę infrastruktury, który pozwoliła wykorzystać jego możliwości.

“Nieposiadająca portu morskiego II RP musiała błyskawicznie wybić sobie okno na świat. Port i miasto, wzniesione na miejscu rybackiej wioski, zaprojektował w 1921 r. inż. Tadeusz Wenda, biorąc też na siebie kierowanie wielką inwestycją. W ciągu zaledwie dekady Gdynia wyrosła na jeden z największych nadbałtyckich portów. W 1924 r. zawinęło do niej 29 statków. Dziesięć lat później przypłynęło 4592. Wówczas po raz pierwszy wyprzedziła Gdańsk. W 1938 r. do Gdyni zawinęło ponad 6,5 tys. jednostek i przeładowano tam 9,2 mln ton towarów. To czyniło z niej dziewiąty pod względem wielkości i znaczenia ośrodek wśród największych europejskich portów.” – pisze Andrzej KRAJEWSKI.

“Ten sukces nie byłby możliwy, gdyby nie zbudowana w zaledwie siedem lat, łącząca Gdynię z Górnym Śląskiem dwutorowa magistrala węglowa. Od lutego 1931 r. przejeżdżało nią codziennie 60 składów kolejowych, a gdy dwa lata później ostatecznie zakończono budowę węglówki, było ich jeszcze więcej. Jednocześnie na początku lat 30. udało się zmodernizować ponad 2 tys. km torów, przystosowując je do składów poruszających się z prędkością powyżej 100 km/h. W drugiej połowie dekady finalizowano plany połączenia kluczowych miast szybkimi kolejami. Wagony motorowe, nazywane „luxtorpedami”, woziły pasażerów z Katowic do Krakowa w 60 minut, a z Łodzi do Warszawy w 80 minut. Również parowozy z poznańskich zakładów Hipolita Cegielskiego oraz chrzanowskiego Fabloku należały do najnowocześniejszych na świecie. Zaprojektowany przez Wacława Łopuszańskiego model lokomotywy Ty23 stał się jednym z najpopularniejszych w całej Europie Środkowej. Natomiast dalekobieżne ekspresy ciągnęły lokomotywy Pt31, zdolne wraz z całym składem osiągać prędkość przejazdową 110 km/h.” – kontynuuje Andrzej KRAJEWSKI.

PAP/Piotr Mirowicz/Wszystko co Najważniejsze/MAC

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 28 listopada 2022