W Indiach zatrzymano przywódców ruchu "karaluchów"

Liderzy młodzieżowego ruchu „karaluchów”, zarzucającego władzom nieprawidłowości przy aktualizacji spisu wyborców, zostali zatrzymani – poinformowała agencja Reutera.

Ruch CJP, protestujący wcześniej m.in. przeciwko bezrobociu i złemu stanowi szkół publicznych, stał się jednym z największych wyzwań rządu

Liderów Ludowej Partii Karaluchów (CJP) zatrzymano, gdy przeskoczyli barykady i dostali się do historycznego centrum Delhi, by domagać się ustąpienia głównego komisarza wyborczego Gyanesha Kumara.

CJP podała, że jej przywódcy znaleźli się wśród około 20 zatrzymanych osób. Ruch „karaluchów” transmitował wydarzenie na żywo, pokazując, jak kilkanaście osób przeskakuje barykady, powiewa indyjskimi flagami i skanduje slogany, po czym jest zatrzymanych przez policję.  

Od początku miesiąca w stolicy Indii niemal codziennie odbywają się demonstracje organizowane przez partie opozycyjne i zwolenników „karaluchów”. Protestujący oskarżają Kumara o przeprowadzenie zmian na listach wyborców korzystnych dla rządzącej Indyjskiej Partii Ludowej (BJP) premiera Narendry Modiego. 

Rozpoczęta w 2025 roku weryfikacja spisów doprowadziła do wykreślenia około 130 mln osób. Według komisji wyborczej wśród nich było 28 mln zmarłych, 63 mln zmieniło miejsce zamieszkania, a 30 mln nie udało się odnaleźć. Opozycja twierdzi, że zmiany szczególnie dotknęły muzułmanów i inne mniejszości, rzadziej popierające BJP.

Komisja i partia rządząca odpierają zarzuty, zapewniając, że niesłusznie wykreśleni wyborcy mogą ponownie się zarejestrować. 

Ruch CJP, protestujący wcześniej m.in. przeciwko bezrobociu i złemu stanowi szkół publicznych, stał się jednym z największych wyzwań dla Modiego w ciągu 12 lat jego rządów.

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 października 2026