Wojna w Iranie. Jak zabezpieczyć Cieśninę Ormuz?

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział , że „wiele krajów” wyśle okręty wojenne, by razem z USA zabezpieczyć cieśninę Ormuz, blokowaną przez Iran. Wyraził nadzieję, że do regionu okręty skierują też Chiny, Francja, Japonia, Korea Południowa i Wielka Brytania.
Wojna w Iranie. Jak zabezpieczyć Cieśninę Ormuz?
.„Wiele krajów, zwłaszcza te, których dotyka irańska próba zamknięcia cieśniny Ormuz, wyśle okręty wojenne, razem z USA, by zapewnić, że cieśnina pozostanie otwarta i bezpieczna” – ogłosił Donald Trump w swoim serwisie Truth Social.
„Zniszczyliśmy już 100 proc. irańskiego potencjału wojskowego, ale (Irańczycy) z łatwością mogą wysłać jednego czy dwa drony, podłożyć minę, czy wystrzelić pocisk krótkiego zasięgu gdzieś wzdłuż tego szlaku wodnego albo w jego obrębie, bez względu na to, jak bardzo są pokonani” – kontynuował.
Wyraził nadzieję, że Chiny, Francja, Japonia, Korea Południowa, Wielka Brytania i inne kraje, „dotknięte tą sztuczną przeszkodą”, wyślą okręty do tego regionu, by „cieśnina Ormuz nie stanowiła więcej zagrożenia ze strony kraju, który został całkowicie zdziesiątkowany”.
Cieśnina Ormuz wkrótce będzie otwarta
.„W tym czasie Stany Zjednoczone będą piekielnie bombardować wybrzeże i nieustannie ostrzeliwać irańskie łodzie i statki. Tak czy inaczej, wkrótce cieśnina Ormuz będzie OTWARTA, BEZPIECZNA i WOLNA!” – zapewnił prezydent, odnosząc się do tego kluczowego szlaku transportowego dla ropy naftowej i gazu ziemnego, zamkniętego przez Iran w reakcji na amerykańsko-izraelskie ataki. W rezultacie ceny ropy na giełdach znacząco wzrosły.
Władze USA zapowiadały, że amerykańska marynarka wojenna będzie eskortować tankowce przez cieśninę Ormuz, gdy będzie taka możliwość. Minister energii USA Chris Wright nie wykluczył w czwartek, że stanie się to przed końcem marca. Zapowiedział współpracę z innymi krajami w sprawie otwarcia cieśniny.
W innym wpisie Donald Trump odniósł się do doniesień amerykańskich mediów, m.in. gazety „Wall Street Journal”, na temat amerykańskich tankowców powietrznych. W piątek dziennik napisał, że pięć takich amerykańskich maszyn zostało uszkodzonych podczas irańskiego ataku rakietowego na bazę lotniczą w Arabii Saudyjskiej w ostatnich dniach. Tankowce nie zostały całkiem zniszczone i przechodzą naprawę – powiedział jeden z przedstawicieli władz, cytowany przez dziennik.
Media fake news kłamią na temat przebiegu operacji – Donald Trump
.Donald Trump skrytykował media, zarzucając im „celowe” podawanie „mylących” informacji. Oskarżył dzienniki „WSJ” i „New York Times” oraz inne amerykańskie media, które określił jako „zdegenerowane”, że chcą, aby USA przegrały wojnę. „To naprawdę chorzy i obłąkani ludzie, którzy nie zdają sobie sprawy ze szkód, jakie wyrządzają Stanom Zjednoczonym Ameryki” – grzmiał.
Prezydent przekazał, że cztery z pięciu samolotów „praktycznie nie miało uszkodzeń” i już wróciło do służby. Jeden był uszkodzony w trochę większym stopniu, ale niedługo też wróci do pełnienia zadań – zapewnił.
„Media fake news nienawidzą informować o tym, jak dobrze amerykańskie wojsko radzi sobie z Iranem, który jest całkowicie pokonany i chce porozumienia, ale nie takiego porozumienia, które ja bym zaakceptował!” – oświadczył w innym wpisie prezydent.
Kwestia Iranu jest w istocie kwestią Chin
.Operacja Epic Fury to pierwszy akt stulecia Indo-Pacyfiku. Niestety, nie ostatni – pisze Michał KŁOSOWSKI Relacje z Iranem najczęściej opisuje się jako problem nierozprzestrzeniania broni nuklearnej, kwestie sponsorowania terroryzmu, rywalizacji z Izraelem albo po prostu jako problem regionalnego destabilizatora. Każde z tych ujęć dotyka oczywiście realnego problemu, ale żadne nie oddaje tego, co w tej sprawie jest najważniejsze. Program nuklearny, sieć milicji rozciągająca się od Libanu po Jemen czy pytanie o architekturę bezpieczeństwa Zatoki Perskiej nabierają pełnego znaczenia dopiero wtedy, gdy spojrzy się na nie przez pryzmat wielkiej strategii Chin.
Pekin bowiem od lat, inwestując miliardy dolarów, wspierał Iran jako strukturalny element chińskiej pozycji w regionie. Wiele wydarzeń na Bliskim Wschodzie staje się zrozumiałych dopiero w świetle tego faktu. Dlatego właśnie amerykańsko-izraelska operacja „Epic Fury” jest pierwszą kampanią militarną, która realnie zagraża temu układowi. Uderzając bezpośrednio w Iran, administracja prezydenta Donalda Trumpa – czy to świadomie, czy wywołując skutek uboczny swoich działań – podważa jeden z filarów chińskiej architektury regionalnej: zapewnianie pokoju i rozwoju. Czas, by powiedzieć to wprost. W czerwcu 2025 roku bowiem, kiedy Izrael rozpoczął operację „Rising Lion”, dwunastodniową kampanię precyzyjnych uderzeń, w której zniszczono irańskie instalacje wzbogacania uranu, zabito ponad trzydziestu wysokich rangą dowódców i kilkunastu naukowców związanych z programem nuklearnym; Stany Zjednoczone przeprowadziły wówczas bezpośrednie ataki na trzy obiekty atomowe. Mit możliwości odstraszania Islamskiej Republiki Iranu, budowany przez cztery dekady, rozpadł się w ciągu kilkunastu dni.
.Pod koniec grudnia 2025 roku w całym Iranie wybuchły największe protesty od 1979 roku. Obejmowały wszystkie 31 prowincji i były następstwem załamania gospodarczego oraz przekonania społeczeństwa, że reżim nie jest już tak silny, jak kiedyś. W styczniu 2026 roku władze odpowiedziały masakrą, w której zginęły tysiące ludzi. Unia Europejska uznała wówczas Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej za organizację terrorystyczną, co jeszcze bardziej pogłębiło międzynarodową izolację Teheranu. Według wszelkich klasycznych kryteriów Islamska Republika Iranu jest dziś słabsza niż kiedykolwiek wcześniej. Chiny jednak pomagają ją utrzymywać. W ostatnich tygodniach pojawiły się informacje, że Teheran jest bliski finalizacji zakupu chińskich naddźwiękowych pocisków przeciwokrętowych, zdolnych zagrozić amerykańskim lotniskowcom gromadzącym się w Zatoce Perskiej – kiedy piszę te słowa, trzeci z nich zmierza w kierunku rejonu konfliktu. Wcześniej chińscy dostawcy wysłali do portu Bandar Abbas ponad tysiąc ton nadchloranu sodu – kluczowego składnika paliwa rakietowego – co pozwala odbudować znaczną część arsenału rakiet balistycznych zniszczonego wcześniej przez Izrael. Aby zrozumieć, dlaczego Pekin podejmuje takie działania i co to oznacza dla Stanów Zjednoczonych, trzeba spojrzeć szerzej, poza sam Iran, na globalną rywalizację, w której kraj Persów jest tylko jednym z elementów.
PAP/Natalia Dziurdzińska/MJ






