Kto wygra wybory w Saksonii-Anhalt 2026? AfD o krok od historycznego przełomu

Wybory w Saksonii-Anhalt odbędą się 6 września 2026 r. AfD Ulricha Siegmunda zdecydowanie prowadzi w sondażach i może po raz pierwszy przejąć władzę w jednym z niemieckich krajów związkowych. O większości może przesądzić wynik Zielonych i liczba głosów oddanych na partie, które nie przekroczą pięcioprocentowego progu.
Kiedy odbędą się wybory w Saksonii-Anhalt?
Wybory do landtagu Saksonii-Anhalt odbędą się w niedzielę 6 września 2026 r. Lokale wyborcze będą otwarte od godz. 8.00 do 18.00, a pierwsze prognozy wyników powinny zostać opublikowane bezpośrednio po zakończeniu głosowania. Wyborcy zdecydują o obsadzie co najmniej 83 miejsc w parlamencie w Magdeburgu, przy czym ostateczna liczba mandatów może być wyższa ze względu na mandaty nadwyżkowe i wyrównawcze.
Głosowanie w Saksonii-Anhalt jest pierwszym z serii wyborów regionalnych, które jesienią 2026 r. pokażą rzeczywisty układ sił politycznych w Niemczech. Dwa tygodnie później wybory odbędą się w Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Berlinie. Ich wyniki będą jednym z najważniejszych sprawdzianów dla rządu kanclerza Friedricha Merza przed następnymi wyborami do Bundestagu. Więcej o ogólnoniemieckich sondażach, układzie sił i perspektywach poszczególnych partii piszemy w analizie „Wybory w Niemczech. Kto wygra? 25 najważniejszych pytań i odpowiedzi”.
W wyborach startuje 15 ugrupowań. Każdy wyborca dysponuje dwoma głosami: pierwszym wybiera kandydata w jednym z 41 okręgów jednomandatowych, natomiast drugi oddaje na listę konkretnej partii. To właśnie drugi głos decyduje o proporcjonalnym podziale miejsc w landtagu. W podziale mandatów uczestniczą zasadniczo ugrupowania, które przekroczą próg pięciu procent.
Najnowsze sondaże przed wyborami w Saksonii-Anhalt
Najnowszy przedwyborczy Politbarometer Extra, przeprowadzony przez Forschungsgruppe Wahlen dla ZDF i opublikowany 3 września 2026 r., daje AfD 41 proc. poparcia. CDU urzędującego premiera Svena Schulzego uzyskuje 23 proc., Die Linke 11,5 proc., SPD 8,5 proc., Zieloni 6 proc., BSW 4 proc., a FDP 3 proc. Badanie przeprowadzono od 1 do 3 września na reprezentatywnej próbie 1044 uprawnionych do głosowania mieszkańców Saksonii-Anhalt.
Nowe badanie potwierdza zasadniczy obraz przedstawiony przez wcześniejszy sondaż Infratest dimap, w którym AfD uzyskała 42 proc., a CDU 22 proc. Różnicy jednego punktu procentowego nie należy jednak przedstawiać jako jednoznacznej zmiany poparcia, ponieważ badania przeprowadziły różne instytuty. Oba pokazują natomiast, że AfD może zdobyć około dwukrotnie więcej głosów niż CDU i niemal podwoić swój wynik z 2021 r., kiedy uzyskała 20,8 proc.
Według projekcji ZDF wynik 41 proc. nie zapewniłby AfD większości mandatów, dlatego partia potrzebowałaby koalicjanta. Większość bez AfD dawałoby dopiero porozumienie wszystkich pozostałych ugrupowań mających wejść do landtagu, czyli CDU, Die Linke, SPD i Zielonych. Wynik pozostaje jednak otwarty, ponieważ 26 proc. badanych nie było jeszcze całkowicie pewnych, na kogo albo czy w ogóle zagłosuje.
Duża przewaga AfD w sondażu partyjnym nie oznacza jednocześnie podobnej przewagi jej kandydata na premiera. W bezpośrednim porównaniu Sven Schulze z CDU uzyskuje 48 proc., natomiast Ulrich Siegmund z AfD 34 proc. Rządu kierowanego przez CDU chce 50 proc. badanych, a gabinetu pod przewodnictwem AfD 37 proc., co pokazuje, że AfD jest faworytem wyborów, ale nie większościowym wyborem w sprawie obsady stanowiska premiera i przyszłego rządu.
Czy AfD może zdobyć większość bez 50 procent głosów?
Najważniejszą liczbą wieczoru wyborczego może nie być wynik AfD, lecz rezultat Zielonych. Jeżeli partia przekroczy próg wyborczy, głosy oddane na nią zostaną uwzględnione przy podziale mandatów, co wyraźnie podniesie próg potrzebny AfD do samodzielnych rządów. Jeżeli jednak Zieloni, BSW i FDP znajdą się poza landtagiem, znaczna część głosów nie będzie brana pod uwagę podczas przeliczania wyniku na miejsca w parlamencie.
Partia nie musi bowiem zdobyć 50 proc. wszystkich oddanych głosów, aby otrzymać ponad połowę mandatów. Jeżeli 15 proc. głosów przypadnie ugrupowaniom pozostającym pod progiem, większość parlamentarną może zapewnić wynik przekraczający około 42,5 proc. AfD znajduje się bardzo blisko tego poziomu. Z tego powodu kilkadziesiąt tysięcy głosów oddanych na Zielonych, FDP lub BSW może przesądzić nie tylko o losie tych partii, ale również o tym, czy AfD będzie mogła rządzić samodzielnie.
Sytuację dodatkowo komplikuje podział mandatów bezpośrednich. W 2021 r. CDU wygrała 40 spośród 41 okręgów jednomandatowych, podczas gdy AfD zdobyła tylko jeden mandat bezpośredni. Tym razem kandydaci AfD mogą zwyciężyć w znacznej części okręgów, co może doprowadzić do powstania mandatów nadwyżkowych, a następnie mandatów wyrównawczych dla pozostałych ugrupowań. Dlatego dokładnego składu przyszłego landtagu nie da się wyprowadzić wyłącznie z procentowego wyniku drugiego głosu.
Pięcioprocentowy próg stawia w szczególnie trudnej sytuacji partie współtworzące obecny rząd. FDP, która od 2021 r. rządziła wspólnie z CDU i SPD, może całkowicie wypaść z parlamentu. SPD prawdopodobnie pozostanie w landtagu, ale wynik na poziomie 8 proc. byłby kolejnym dowodem słabości partii współrządzącej również na szczeblu federalnym. Zieloni mogą natomiast stać się ugrupowaniem, od którego zależeć będzie zachowanie większości zdolnej zablokować samodzielne rządy AfD.
Ulrich Siegmund i Sven Schulze walczą o urząd premiera
Kandydatem AfD na premiera jest Ulrich Siegmund, deputowany do landtagu od 2016 r. i przewodniczący klubu parlamentarnego partii. Polityk zbudował wysoką rozpoznawalność dzięki aktywności w mediach społecznościowych, w szczególności na TikToku, gdzie przedstawia się jako reprezentant młodszego pokolenia i przeciwnik dotychczasowych elit politycznych. W kampanii akcentuje ograniczenie migracji, obniżenie cen energii, bezpieczeństwo oraz większą niezależność landu od decyzji podejmowanych w Berlinie i Brukseli.
AfD w Saksonii-Anhalt jest od 2023 r. klasyfikowana przez krajowy Urząd Ochrony Konstytucji jako potwierdzone ugrupowanie ekstremistycznie prawicowe. Urząd uzasadniał swoją ocenę między innymi występowaniem w działalności partii przeciwko zasadzie godności człowieka i demokratycznemu porządkowi konstytucyjnemu. Pozostałe partie powołują się na tę klasyfikację, odrzucając możliwość koalicji z AfD.
Głównym przeciwnikiem Ulricha Siegmunda jest Sven Schulze, który 28 stycznia 2026 r. zastąpił Reinera Haseloffa na stanowisku premiera. Schulze próbuje przedstawiać głosowanie jako wybór pomiędzy stabilnością i przewidywalnością a politycznym eksperymentem. CDU rządzi w Saksonii-Anhalt nieprzerwanie od 2002 r., ale zmiana premiera na kilka miesięcy przed wyborami nie odwróciła spadkowego trendu w sondażach.
Problemem CDU jest również głęboka niepopularność urzędującego rządu. W lipcowym badaniu z jego działalności zadowolonych było 29 proc. mieszkańców, podczas gdy 66 proc. wyrażało niezadowolenie. Lokalni chadecy próbują oddzielić kampanię od oceny rządu federalnego, przekonując, że wybory dotyczą szpitali, szkół, bezpieczeństwa i miejsc pracy w Saksonii-Anhalt. Dla wielu wyborców głosowanie stało się jednak okazją do wystawienia oceny całej niemieckiej klasie politycznej.
O czym zdecydują mieszkańcy Saksonii-Anhalt?
Jednym z najważniejszych tematów kampanii jest kondycja gospodarki. Saksonia-Anhalt pozostaje ważnym ośrodkiem niemieckiego przemysłu chemicznego, a zakłady w Leunie i Schkopau są szczególnie wrażliwe na ceny energii, regulacje klimatyczne oraz konkurencję spoza Europy. CDU obiecuje przyspieszenie inwestycji, zmniejszenie biurokracji i ochronę miejsc pracy. AfD przekonuje natomiast, że obecna polityka energetyczna rządu federalnego osłabia przemysł i proponuje powrót do tańszych dostaw surowców, w tym odbudowę relacji energetycznych z Rosją.
Istotne znaczenie mają również problemy demograficzne. Saksonia-Anhalt należy do tych regionów Niemiec, które po zjednoczeniu najmocniej odczuły odpływ ludności, starzenie się społeczeństwa i likwidację części usług publicznych. Brak lekarzy, trudności z utrzymaniem szkół, ograniczenia w transporcie publicznym i poczucie pozostawienia mniejszych miejscowości poza głównym nurtem rozwoju tworzą podatny grunt dla partii protestu.
AfD łączy te problemy z krytyką migracji i polityki władz federalnych. W swoim programie zapowiada między innymi zwiększenie liczby deportacji, zaostrzenie zasad przyjmowania migrantów, przebudowę polityki edukacyjnej i ograniczenie finansowania publicznych mediów. Partia sprzeciwia się dalszej pomocy wojskowej dla Ukrainy i postuluje odbudowę stosunków gospodarczych z Rosją, choć władze kraju związkowego nie mogą samodzielnie zmienić niemieckiej polityki zagranicznej.
CDU również opowiada się za ograniczeniem nielegalnej migracji, ale odrzuca postulaty podważające europejską i transatlantycką orientację Niemiec. SPD koncentruje się na ochronie miejsc pracy, wynagrodzeniach i usługach publicznych, Die Linke na polityce socjalnej i walce z ubóstwem, natomiast Zieloni na energetyce odnawialnej, ochronie klimatu oraz pozyskiwaniu pracowników z zagranicy. Spór dotyczy więc nie tylko tempa i kierunku zmian, ale również tego, czy największe problemy regionu można rozwiązać w ramach dotychczasowego systemu politycznego.
Kto będzie rządził po wyborach w Saksonii-Anhalt?
Pierwszy scenariusz zakłada samodzielne rządy AfD. Stałyby się one możliwe, gdyby ugrupowanie osiągnęło wynik zbliżony do najnowszych sondaży, a jednocześnie poza parlamentem znalazło się kilka mniejszych partii. Ulrich Siegmund zapowiada, że chce rządzić samodzielnie, i nie wskazuje potencjalnego koalicjanta. Byłby pierwszym politykiem AfD stojącym na czele rządu kraju związkowego.
Drugi scenariusz przewiduje zwycięstwo AfD bez większości mandatów. Pozostałe ugrupowania mogłyby wówczas zablokować wybór Ulricha Siegmunda, ale utworzenie alternatywnego rządu wymagałoby porozumienia partii, które dzielą zasadnicze różnice programowe. Samo zajęcie pierwszego miejsca nie daje bowiem w niemieckim systemie automatycznego prawa do utworzenia rządu.
Trzeci scenariusz to gabinet kierowany przez CDU, oparty na SPD, Zielonych i w jakiejś formie również na głosach Die Linke. Problem polega na tym, że CDU wyklucza współpracę zarówno z AfD, jak i z Die Linke. Przy obecnym układzie sondaży jednoczesne utrzymanie obu zakazów może okazać się niemożliwe. Alternatywą byłby mniejszościowy rząd Svena Schulzego, który przy poszczególnych głosowaniach szukałby poparcia innych ugrupowań, podobnie jak stało się to wcześniej w Turyngii.
Możliwy jest również długi okres negocjacji, podczas którego dotychczasowy rząd wykonywałby swoje obowiązki. Im bardziej rozdrobniony okaże się nowy landtag, tym większe będzie znaczenie pojedynczych mandatów oraz decyzji podejmowanych przez centralne władze CDU. Wynik może zmusić chadeków do odpowiedzi na pytanie, czy ważniejsze jest utrzymanie zakazu współpracy z Die Linke, czy uniemożliwienie AfD przejęcia władzy.
Dlaczego wybory w Saksonii-Anhalt są ważne dla całych Niemiec?
Powstanie pierwszego rządu AfD oznaczałoby zasadniczą zmianę statusu tej partii. Ugrupowanie uzyskałoby wpływ na administrację kraju związkowego, policję, szkolnictwo, politykę kulturalną, regionalne media publiczne oraz obsadę wielu stanowisk. AfD uczestniczyłaby także w reprezentowaniu Saksonii-Anhalt w Bundesracie, a więc w procesie stanowienia części prawa federalnego.
Przejęcie władzy pozwoliłoby partii przekonywać wyborców, że przestała być wyłącznie ugrupowaniem protestu i jest zdolna do sprawowania rządów. Mogłoby to ułatwić jej przygotowania do wyborów do Bundestagu w 2029 r. Z drugiej strony ewentualne problemy pierwszego gabinetu AfD byłyby wykorzystywane przez jej przeciwników jako dowód, że wysokiego poparcia sondażowego nie można utożsamiać ze zdolnością do zarządzania państwem.
Wynik będzie również oceną strategii Friedricha Merza. Kanclerz i kierownictwo CDU utrzymują polityczną zaporę odgradzającą chadeków od AfD, ale nie zdołali zahamować wzrostu jej poparcia. Porażka CDU w regionie, którym partia rządzi od ponad dwóch dekad, może pogłębić dyskusję o przywództwie Merza i przyszłym kierunku niemieckiej centroprawicy.
Głosowanie w Saksonii-Anhalt będzie miało znaczenie także dla Polski. Sukces partii sprzeciwiającej się wspieraniu Ukrainy i opowiadającej się za odbudową stosunków z Rosją wzmocni podobne tendencje w niemieckiej debacie. Nawet jeżeli rząd jednego kraju związkowego nie może samodzielnie zmienić polityki zagranicznej Berlina, przejęcie przez AfD pierwszej administracji regionalnej wywarłoby presję na pozostałe partie i zwiększyłoby znaczenie ugrupowania przed kolejnymi wyborami federalnymi.
Dlatego odpowiedź na pytanie, kto wygra wybory w Saksonii-Anhalt, jest tylko pierwszą częścią politycznej układanki. AfD jest zdecydowanym faworytem do zdobycia największej liczby głosów. Prawdziwą niewiadomą pozostaje to, czy otrzyma większość mandatów i przejmie władzę, czy też partie zajmujące pozostałą część sceny politycznej zdołają stworzyć wspólną większość przeciwko niej. Rozstrzygnięcie może wyznaczyć kierunek, w którym w następnych latach podążą całe Niemcy.
Najważniejsze pytania i odpowiedzi:
Kiedy odbędą się wybory w Saksonii-Anhalt?
Wybory do landtagu Saksonii-Anhalt odbędą się w niedzielę 6 września 2026 r. Lokale wyborcze będą otwarte od godz. 8.00 do 18.00.
Kto wygra wybory w Saksonii-Anhalt?
Według ostatniego przedwyborczego sondażu zdecydowanym faworytem jest AfD z poparciem wynoszącym 42 proc. CDU zajmuje drugie miejsce z wynikiem 22 proc.
Kto jest kandydatem AfD na premiera Saksonii-Anhalt?
Kandydatem AfD jest Ulrich Siegmund, przewodniczący frakcji partii w landtagu. Chce zostać pierwszym premierem kraju związkowego wywodzącym się z AfD.
Czy AfD może samodzielnie rządzić w Saksonii-Anhalt?
Tak, jest to możliwe nawet bez zdobycia 50 proc. wszystkich głosów. Szanse AfD zależą przede wszystkim od tego, ile głosów otrzymają partie, które nie przekroczą pięcioprocentowego progu wyborczego.
Kto jest obecnie premierem Saksonii-Anhalt?
Premierem Saksonii-Anhalt jest Sven Schulze z CDU. Objął urząd 28 stycznia 2026 r., zastępując Reinera Haseloffa.
Jakie partie mogą wejść do landtagu Saksonii-Anhalt?
Pewne wejścia do parlamentu są AfD, CDU, Die Linke i SPD. Zieloni znajdują się nieznacznie powyżej progu, natomiast BSW i FDP według ostatnich sondaży mogą pozostać poza landtagiem.
Sebastian Nizio




