Wyniki wyborów w Saksonii-Anhalt 2026. AfD zdecydowanie wygrywa

wybory w Saksonii-Anhalt 2026

Urzędowy wynik wstępny wyborów w Saksonii-Anhalt potwierdził historyczne zwycięstwo AfD, która zdobyła 43,8 proc. głosów i 39 spośród 83 mandatów. Alternatywa dla Niemiec ma największy klub w landtagu, lecz do większości bezwzględnej brakuje jej trzech miejsc, dlatego o przyszłości landu rozstrzygną negocjacje oraz sposób głosowania nad kandydaturą nowego premiera. Kluczową rolę może odegrać BSW, dysponujący pięcioma mandatami.

AKTUALIZACJA: 7 września 2026 r.

Kiedy odbyły się wybory w Saksonii-Anhalt?

Wybory do landtagu Saksonii-Anhalt odbyły się w niedzielę 6 września 2026 r. Lokale wyborcze były otwarte od godz. 8.00 do 18.00, a pierwsze prognozy wyników zostały opublikowane bezpośrednio po zakończeniu głosowania. Wyborcy zadecydowali o obsadzie co najmniej 83 miejsc w parlamencie w Magdeburgu, przy czym ostateczna liczba mandatów może być wyższa ze względu na mandaty nadwyżkowe i wyrównawcze.

Głosowanie w Saksonii-Anhalt jest pierwszym z serii wyborów regionalnych, które jesienią 2026 r. pokażą rzeczywisty układ sił politycznych w Niemczech. Dwa tygodnie później wybory odbędą się w Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Berlinie. Ich wyniki stanowią jeden z najważniejszych sprawdzianów dla rządu kanclerza Friedricha Merza przed następnymi wyborami do Bundestagu. Więcej o ogólnoniemieckich sondażach, układzie sił i perspektywach poszczególnych partii piszemy w analizie „Wybory w Niemczech. Kto wygra? 25 najważniejszych pytań i odpowiedzi”.

W wyborach startuje 15 ugrupowań. Każdy wyborca dysponuje dwoma głosami: pierwszym wybiera kandydata w jednym z 41 okręgów jednomandatowych, natomiast drugi oddaje na listę konkretnej partii. To właśnie drugi głos decyduje o proporcjonalnym podziale miejsc w landtagu. W podziale mandatów uczestniczą zasadniczo ugrupowania, które przekroczą próg pięciu procent.

Wyniki wyborów w Saksonii-Anhalt 2026

Po zakończeniu liczenia głosów we wszystkich 2661 obwodach AfD osiągnęła 43,8 proc. poparcia, ustanawiając własny rekord w wyborach do parlamentu kraju związkowego. CDU, która jeszcze w 2021 r. zwyciężyła z wynikiem 37,1 proc., tym razem otrzymała 17,2 proc. Kolejne miejsca zajęły SPD z wynikiem 9,3 proc., Zieloni z 8,9 proc., Die Linke z 8,6 proc. oraz BSW z 5,3 proc., natomiast FDP zdobyła 2,6 proc. i po pięciu latach współtworzenia rządu znalazła się poza landtagiem.

Frekwencja wyniosła 77,8 proc., podczas gdy pięć lat wcześniej zagłosowało 60,3 proc. uprawnionych. Wzrost uczestnictwa o ponad 17 punktów procentowych nie osłabił AfD, lecz towarzyszył rozszerzeniu jej elektoratu oraz załamaniu pozycji CDU. Skala zmiany była widoczna również w okręgach jednomandatowych: AfD wygrała 38 spośród 41 okręgów, trzy pozostałe mandaty bezpośrednie zdobyła Die Linke, natomiast CDU nie zwyciężyła w żadnym okręgu, choć w 2021 r. wygrała w 40.

Nowy landtag będzie liczył 83 deputowanych. AfD przypadło 39 miejsc, CDU 15, SPD, Zielonym i Die Linke po osiem, a BSW pięć. Większość bezwzględna wymaga 42 głosów, co zamyka AfD drogę do samodzielnego gabinetu, ale nie wyklucza wyboru Ulricha Siegmunda na premiera w późniejszej turze głosowania, jeżeli jego przeciwnicy nie zdołają wystawić i poprzeć jednego kandydata.

Kierownictwo AfD przedstawia rezultat jako polityczne upoważnienie do utworzenia rządu. Ulrich Siegmund zapowiedział jednak, że przystąpi do wyboru premiera dopiero wtedy, gdy będzie widział możliwość zbudowania stabilnego poparcia, natomiast CDU ponownie odrzuciła koalicję z AfD. Sama przewaga wyborcza nie daje w niemieckim systemie formalnego prawa do objęcia urzędu, ponieważ o wyborze szefa rządu rozstrzygają deputowani landtagu.

Wynik jest w Niemczech interpretowany szerzej niż jako sukces partii protestu. Maik Reichel, dyrektor Krajowej Centrali Edukacji Politycznej, ocenił, że poparcie dla AfD odzwierciedla głębokie niezadowolenie polityczne i społeczne, którego nie można sprowadzać wyłącznie do głosu sprzeciwu. Marcel Fratzscher, prezes Niemieckiego Instytutu Badań Gospodarczych, nazwał rezultat wotum nieufności wobec rządu federalnego, a ekonomiści wskazują, że coraz bardziej rozdrobniona scena polityczna będzie utrudniała tworzenie stabilnych większości.

Bieżące znaczenie wyniku przedstawiamy również w analizie „AfD po raz pierwszy w historii przejmuje władzę na poziomie landu”.

Ulrich Siegmund i Sven Schulze walczą o urząd premiera

Kandydatem AfD na premiera jest Ulrich Siegmund, deputowany do landtagu od 2016 r. i przewodniczący klubu parlamentarnego partii. Polityk zbudował wysoką rozpoznawalność dzięki aktywności w mediach społecznościowych, w szczególności na TikToku, gdzie przedstawia się jako reprezentant młodszego pokolenia i przeciwnik dotychczasowych elit politycznych. W kampanii akcentuje ograniczenie migracji, obniżenie cen energii, bezpieczeństwo oraz większą niezależność landu od decyzji podejmowanych w Berlinie i Brukseli.

AfD w Saksonii-Anhalt jest od 2023 r. klasyfikowana przez krajowy Urząd Ochrony Konstytucji jako potwierdzone ugrupowanie ekstremistycznie prawicowe. Urząd uzasadniał swoją ocenę między innymi występowaniem w działalności partii przeciwko zasadzie godności człowieka i demokratycznemu porządkowi konstytucyjnemu. Pozostałe partie powołują się na tę klasyfikację, odrzucając możliwość koalicji z AfD.

Głównym przeciwnikiem Ulricha Siegmunda jest Sven Schulze, który 28 stycznia 2026 r. zastąpił Reinera Haseloffa na stanowisku premiera. Schulze próbuje przedstawiać głosowanie jako wybór pomiędzy stabilnością i przewidywalnością a politycznym eksperymentem. CDU rządzi w Saksonii-Anhalt nieprzerwanie od 2002 r., ale zmiana premiera na kilka miesięcy przed wyborami nie odwróciła spadkowego trendu w sondażach.

Problemem CDU jest również głęboka niepopularność urzędującego rządu. W lipcowym badaniu z jego działalności zadowolonych było 29 proc. mieszkańców, podczas gdy 66 proc. wyrażało niezadowolenie. Lokalni chadecy próbują oddzielić kampanię od oceny rządu federalnego, przekonując, że wybory dotyczą szpitali, szkół, bezpieczeństwa i miejsc pracy w Saksonii-Anhalt. Dla wielu wyborców głosowanie stało się jednak okazją do wystawienia oceny całej niemieckiej klasie politycznej.

O czym decydują mieszkańcy Saksonii-Anhalt?

Jednym z najważniejszych tematów kampanii jest kondycja gospodarki. Saksonia-Anhalt pozostaje ważnym ośrodkiem niemieckiego przemysłu chemicznego, a zakłady w Leunie i Schkopau są szczególnie wrażliwe na ceny energii, regulacje klimatyczne oraz konkurencję spoza Europy. CDU obiecuje przyspieszenie inwestycji, zmniejszenie biurokracji i ochronę miejsc pracy. AfD przekonuje natomiast, że obecna polityka energetyczna rządu federalnego osłabia przemysł i proponuje powrót do tańszych dostaw surowców, w tym odbudowę relacji energetycznych z Rosją.

Istotne znaczenie mają również problemy demograficzne. Saksonia-Anhalt należy do tych regionów Niemiec, które po zjednoczeniu najmocniej odczuły odpływ ludności, starzenie się społeczeństwa i likwidację części usług publicznych. Brak lekarzy, trudności z utrzymaniem szkół, ograniczenia w transporcie publicznym i poczucie pozostawienia mniejszych miejscowości poza głównym nurtem rozwoju tworzą podatny grunt dla partii protestu.

AfD łączy te problemy z krytyką migracji i polityki władz federalnych. W swoim programie zapowiada między innymi zwiększenie liczby deportacji, zaostrzenie zasad przyjmowania migrantów, przebudowę polityki edukacyjnej i ograniczenie finansowania publicznych mediów. Partia sprzeciwia się dalszej pomocy wojskowej dla Ukrainy i postuluje odbudowę stosunków gospodarczych z Rosją, choć władze kraju związkowego nie mogą samodzielnie zmienić niemieckiej polityki zagranicznej.

CDU również opowiada się za ograniczeniem nielegalnej migracji, ale odrzuca postulaty podważające europejską i transatlantycką orientację Niemiec. SPD koncentruje się na ochronie miejsc pracy, wynagrodzeniach i usługach publicznych, Die Linke na polityce socjalnej i walce z ubóstwem, natomiast Zieloni na energetyce odnawialnej, ochronie klimatu oraz pozyskiwaniu pracowników z zagranicy. Spór dotyczy więc nie tylko tempa i kierunku zmian, ale również tego, czy największe problemy regionu można rozwiązać w ramach dotychczasowego systemu politycznego.

Kto będzie rządził po wyborach w Saksonii-Anhalt?

Najważniejszym graczem w powyborczych negocjacjach stał się BSW. Thomas Schulze zapowiedział, że pięciu deputowanych tego ugrupowania może wstrzymać się od głosu w trzeciej turze wyboru premiera, ponieważ partia nie chce uczestniczyć w tworzeniu koalicji, której jedynym spoiwem byłoby odizolowanie AfD. Jednocześnie BSW zamierza przedstawić własnego, ponadpartyjnego kandydata na szefa rządu i nie zadeklarował poparcia ani dla Ulricha Siegmunda, ani dla Svena Schulzego.

Rozróżnienie to ma zasadnicze znaczenie. W dwóch pierwszych głosowaniach kandydat potrzebuje co najmniej 42 głosów, natomiast jeżeli próba rozwiązania landtagu zakończy się niepowodzeniem, w trzeciej turze wystarcza większość oddanych głosów, a wstrzymujących się nie uwzględnia się przy obliczaniu wyniku. Zapowiedziana przez BSW neutralność mogłaby więc ułatwić wybór kandydata AfD, ale sama go nie przesądza, ponieważ AfD ma 39 mandatów, a CDU, SPD, Zieloni i Die Linke również dysponują łącznie 39 głosami.

Alternatywny gabinet kierowany przez CDU wymagałby porozumienia znacznie wykraczającego poza dotychczasowe zasady współpracy. CDU, SPD i Zieloni mają razem tylko 31 miejsc, a po dodaniu Die Linke osiągają 39, czyli nadal tyle samo co AfD. Dopiero poparcie przynajmniej części BSW zapewniłoby temu obozowi przewagę, jednak CDU nadal odrzuca formalną koalicję zarówno z AfD, jak i z Die Linke.

Do czasu wyboru nowego premiera Sven Schulze i dotychczasowi ministrowie pozostaną na stanowiskach w charakterze pełniących obowiązki. Nowy landtag musi zebrać się najpóźniej 6 października 2026 r., ale przepisy nie określają terminu, w którym parlament musi wyłonić szefa rządu. Możliwe są zatem długie negocjacje, gabinet mniejszościowy, wybór kandydata dzięki pojedynczym głosom spoza jego zaplecza, a w razie trwałego impasu również przedterminowe wybory.

Dlaczego wybory w Saksonii-Anhalt są ważne dla całych Niemiec?

Powstanie pierwszego rządu AfD oznaczałoby zasadniczą zmianę statusu tej partii. Ugrupowanie uzyskałoby wpływ na administrację kraju związkowego, policję, szkolnictwo, politykę kulturalną, regionalne media publiczne oraz obsadę wielu stanowisk. AfD uczestniczyłaby także w reprezentowaniu Saksonii-Anhalt w Bundesracie, a więc w procesie stanowienia części prawa federalnego.

Przejęcie władzy pozwoliłoby partii przekonywać wyborców, że przestała być wyłącznie ugrupowaniem protestu i jest zdolna do sprawowania rządów. Mogłoby to ułatwić jej przygotowania do wyborów do Bundestagu w 2029 r. Z drugiej strony ewentualne problemy pierwszego gabinetu AfD byłyby wykorzystywane przez jej przeciwników jako dowód, że wysokiego poparcia sondażowego nie można utożsamiać ze zdolnością do zarządzania państwem.

Rezultat stał się poważnym obciążeniem dla strategii Friedricha Merza. Kanclerz i kierownictwo CDU utrzymali polityczną zaporę oddzielającą chadeków od AfD, lecz nie powstrzymali wzrostu jej poparcia, a partia utraciła ponad połowę wyborców w regionie, którym rządzi od 2002 r. Władze CDU odrzucają zmianę lidera i współpracę z AfD, jednak wynik ponownie otworzył spór o przyszły kierunek niemieckiej centroprawicy.

Głosowanie w Saksonii-Anhalt będzie miało znaczenie także dla Polski. Sukces partii sprzeciwiającej się wspieraniu Ukrainy i opowiadającej się za odbudową stosunków z Rosją wzmocni podobne tendencje w niemieckiej debacie. Nawet jeżeli rząd jednego kraju związkowego nie może samodzielnie zmienić polityki zagranicznej Berlina, przejęcie przez AfD pierwszej administracji regionalnej wywarłoby presję na pozostałe partie i zwiększyłoby znaczenie ugrupowania przed kolejnymi wyborami federalnymi.

Wyborcy odpowiedzieli jednoznacznie na pytanie, która partia jest dziś najsilniejsza w Saksonii-Anhalt, ale nie rozstrzygnęli, kto obejmie władzę. AfD uzyskała rekordowe poparcie, podczas gdy pozostałe ugrupowania zachowały łącznie większość mandatów, nie tworząc jednak spójnego obozu politycznego. Najważniejszym pytaniem nie jest już zatem wynik wyborów, lecz to, czy polityczna izolacja AfD przetrwa tajne głosowanie nad premierem.

Najważniejsze pytania i odpowiedzi:

Kiedy odbyły się wybory w Saksonii-Anhalt?

Wybory do landtagu Saksonii-Anhalt odbyły się w niedzielę 6 września 2026 r. Lokale wyborcze były otwarte od godz. 8.00 do 18.00.

Kto wygrał wybory w Saksonii-Anhalt?

AfD 43,8 proc., CDU 17,2 proc.

Kto jest kandydatem AfD na premiera Saksonii-Anhalt?

Kandydatem AfD jest Ulrich Siegmund, przewodniczący frakcji partii w landtagu. Chce zostać pierwszym premierem kraju związkowego wywodzącym się z AfD.

Czy AfD może samodzielnie rządzić w Saksonii-Anhalt?

Nie. AfD zdobyła 39 spośród 83 mandatów, podczas gdy większość bezwzględna wynosi 42 miejsca. Partia może jednak zabiegać o poparcie lub neutralność deputowanych innych ugrupowań podczas wyboru premiera.

Kto jest obecnie premierem Saksonii-Anhalt?

Premierem Saksonii-Anhalt jest Sven Schulze z CDU. Objął urząd 28 stycznia 2026 r., zastępując Reinera Haseloffa.

Jakie partie weszły do landtagu Saksonii-Anhalt?

Do landtagu weszły AfD, CDU, SPD, Zieloni, Die Linke oraz BSW. FDP z wynikiem 2,6 proc. nie przekroczyła progu wyborczego.

Sebastian Nizio

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 4 września 2026