Wybory w Wenezueli. Postulaty opozycji

Kilkanaście tysięcy manifestantów przeszło ulicami Caracas, stolicy Wenezueli, w proteście przeciwko niskim pensjom pracowniczym i emeryturom. Demonstranci zostali powstrzymani przez siły bezpieczeństwa podległe reżimowi tymczasowej prezydentki Delcy Rodriguez w pobliżu siedziby rządu

W tłumie demonstrantów przeważali pracownicy oraz emeryci

Jak odnotowały niezależne wenezuelskie media, marsz był największym protestem społecznym przeciwko władzom w Caracas od czasu obalenia w styczniu przez amerykańskie siły prezydenta Nicolasa Maduro

W tłumie demonstrantów przeważali pracownicy oraz emeryci, którzy zostali powstrzymani w pobliżu siedziby rządu przez siły bezpieczeństwa.

Organizatorom protestu udało się przekazać przedstawicielowi administracji Delcy Rodriguez petycję z żądaniami poprawy płac pensji pracowniczych i emerytur oraz warunków życia w Wenezueli. Dokument ten podpisało ponad 50 tys. osób.

Podczas protestu manifestanci skandowali m.in.: „Natychmiast podnieście zarobki i emerytury!”, „Nie wyszliśmy na spacer – protestujemy!”, a także „Słuchajcie narodu!”.

Część uczestników marszu domagała się też od wenezuelskiego reżimu demokratyzacji kraju oraz uwolnienia więźniów politycznych.

Według pozarządowej organizacji praw człowieka Foro Penal aktualnie z powodów politycznych w zakładach karnych w Wenezueli osadzonych jest ponad 320 osób.

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 14 października 2026