Wystawa „Ostatni Zamek” w Zamku Królewskim w Warszawie

W całej Polsce powstają nowe zamki, a istniejące budowle są rozbudowywane i rekonstruowane. Zjawisko to budzi kontrowersje, ale jednocześnie pokazuje, jak silnie w polskiej kulturze zakorzeniony jest symbol zamku. Wystawa

W całej Polsce powstają nowe zamki, a istniejące budowle są rozbudowywane i rekonstruowane. Zjawisko to budzi kontrowersje, ale jednocześnie pokazuje, jak silnie w polskiej kulturze zakorzeniony jest symbol zamku. Wystawa „Ostatni Zamek” poświęcona temu fenomenowi analizuje nie tylko współczesne realizacje architektoniczne, lecz także kulturowe wyobrażenia, które sprawiają, że zamek pozostaje ważnym środkiem komunikacji.

„Ostatni Zamek” Zamczystość polska: od Wawelu do Stobnicy

.W Polsce obserwować można wyraźny wzrost liczby inwestycji odwołujących się do formy zamku. W różnych częściach kraju powstają nowe obiekty, a już istniejące są rozbudowywane lub rekonstruowane. Pojawiają się także budowle, które wcześniej nie miały historycznego odpowiednika. Mimo krytyki oraz wysokich kosztów przedsięwzięcia te wciąż znajdują realizację. Wystawa „Ostatni Zamek” poświęcona temu zjawisku przygląda się polskiej fascynacji zamkiem i traktuje go jako szczególną kategorię znajdującą się na styku architektury oraz komunikacji symbolicznej. Historyczne funkcje zamku, obronna i rezydencjonalna, utraciły dziś znaczenie praktyczne, jednak jego wymiar symboliczny pozostaje żywy. Właśnie między anachronicznością architektonicznej formy a jej współczesną funkcją komunikacyjną pojawia się napięcie, które staje się punktem wyjścia do dalszej analizy.

Aby je opisać, w projekcie wprowadzono pojęcie „zamczystości”. Oznacza ono kulturowy sposób postrzegania budowli jako zamku, niezależny od jej autentycznej historii czy stopnia historycznej wiarygodności. Z tej perspektywy w jednym szeregu można postawić zarówno Wawel, Tykocin czy Zamek Królewski w Warszawie, jak i współczesne realizacje, takie jak Stobnica. Wszystkie stanowią odmienne manifestacje tego samego archetypu. Analiza zamczystości pozwala zrozumieć relację między świadomie kreowanym przez architektów wizerunkiem zamku a przekazem, jaki taki obiekt wysyła jako symbol.

Ekspozycja, którą można będzie oglądać od 26 marca 2026 roku, skupia się przede wszystkim na najnowszych realizacjach, wskazuje jednak, że źródła współczesnego postrzegania zamków sięgają XIX wieku. Wtedy wykształcił się język form i znaczeń, który nadal wpływa na sposób ich projektowania i odbioru. Obejmuje on m.in. skalę budowli, sposób jej eksponowania, architektoniczny kostium oraz decyzję, czy pozostawić obiekt w formie ruiny, czy przywrócić mu wygląd nowej budowli. Warto przy tym pamiętać, że obecny wizerunek najważniejszych polskich symboli, Wawelu i Zamku Królewskiego w Warszawie, ukształtował się stosunkowo niedawno, w XX wieku, również korzystając z tego języka.

Zjawisko zamczystości prezentowane jest na wystawie poprzez fotografię i sztukę współczesną. Fotograf modernizmu Nicolas Grospierre zestawił w swoich pracach różne przykłady polskich zamków, od Wawelu po Stobnicę czy Bobolice ukazując je jako element współczesnego krajobrazu. Z kolei Marta Ejsmont, autorka dokumentacji fotograficznej budowy Muzeum Sztuki Nowoczesnej, koncentruje się na materialnej stronie tych budowli. Na jej zdjęciach zarówno obiekty historyczne po renowacji, jak i nowe realizacje mają podobny, świeży wygląd. Mateusz Pawlukiewicz przygotował natomiast wizualny leksykon wernakularnej architektury warownej. Prace te uzupełniają makiety, infografiki, fragmenty projektów architektonicznych oraz rysunki dzieci.

Kulminacyjnym elementem ekspozycji jest instalacja „Ostatni Zamek” przygotowana przez kolektyw artystyczno-kuratorski Turnus oraz Mariię Kolomiitsevą. Do współpracy zaproszono Zuzannę Bartoszek, Wiktorię Kieniksman, Anta Łakomskiego, Kubę Stępnia i Pawła Donhöffnera Ziębę. Instalacja stanowi próbę krytycznego spojrzenia na samą ideę zamczystości. Artyści redukują formę zamku do rozpoznawalnego archetypu, jednocześnie pozbawiając ją typowych atrybutów: monumentalności, trwałości i ciężaru symbolicznego. W efekcie zamek zostaje sprowadzony do skali, z którą można wejść w bezpośredni kontakt, zamiast oglądać ją jedynie z dystansu.

Portret króla i śpiew Orfeusza

.Wystawa w murach Zamku Królewskiego w Warszawie pt. Arcydzieła z Narodowego Muzeum Sztuki im. Bohdana i Warwary Chanenków w Kijowie jest prawdziwym wydarzeniem. Obok arcydzieł malarstwa włoskiego i północnoeuropejskiego prezentuje fascynujące polonika – pisze prof. Jerzy MIZIOŁEK.

Twórca kolekcji – Bohdan Chanenko (1849–1917) – był znanym przemysłowcem i filantropem. Wraz z żoną Warwarą, pochodzącą również z rodziny bogatych przemysłowców, już w latach 70. XIX wieku zaczął gromadzić dzieła sztuki, kupując je na aukcjach w Petersburgu, Warszawie, Wiedniu, Madrycie, Paryżu i Rzymie, ale również w antykwariatach, często małych sklepikach i magazynach z antykami. Niemal od samego początku istnienia kolekcji Bohdan i jego żona deklarowali zamiar podarowania zbiorów Kijowowi. Już w 1899 roku przekazali bez mała trzy tysiące eksponatów archeologicznych utworzonemu wtedy muzeum państwowemu. Całą kolekcję, wraz z rezydencją, przekazali tak bliskiemu im miastu w 1917 roku.

Małżonkowie Chanenko pasjonowali się sztuką całego świata. Obok starożytnych zabytków egipskich, greckich i rzymskich kupowali obrazy starych mistrzów, rzeźby, sztukę użytkową i grafikę europejską, ale także tkaniny koptyjskie, ikony bizantyńskie i ruskie, srebrne i złote naczynia, unikatowe zabytki Wschodu. Muzeum ich imienia to obecnie najcenniejszy zbiór sztuki europejskiej na Ukrainie. Znajdują się w nim dzieła wybitnych mistrzów malarstwa i rzeźby, takich jak Peter Paul Rubens, Jacob Jordaens, Antonio Canova czy malarze z kręgu Sandra Botticellego.

W Zamku Królewskim w Warszawie prezentowanych jest 37 najcenniejszych eksponatów z tej kolekcji, nigdy wcześniej niepokazywanych w Polsce. Jedynie prawdziwa perła tej kolekcji – duży obraz ukazujący sceny z mitu o Orfeuszu i Eurydyce – był prezentowany na wystawie w Zamku Królewskim pt. „Przebudzeni. Ruiny antyku i narodziny włoskiego renesansu” (2023). Muzeum w Kijowie znacznie ucierpiało 10 października 2022 roku w czasie rosyjskiego ataku rakietowego na miasto. W maju 2023 roku część kolekcji, na prośbę pracowników muzeum z Kijowa, została sprowadzona do Warszawy i w niej zabezpieczona.

Wystawa eksponowana jest w dawnej bibliotece Stanisława Augusta, oryginalnym, cudem zachowanym z pożogi wojennej fragmencie architektonicznym zamku. Podzielona została na sześć części, harmonijnie przechodzących jedna w drugą, w których odnajdujemy kolejno zabytki z Włoch, Holandii, Flamandii, Hiszpanii, Francji oraz – co nabiera szczególnego wymiaru w tym konkretnym miejscu – obiekty związane ze Stanisławem Augustem. Końcowym akordem tej symfonii ekspozycyjnej jest słynny, znany w Polsce z kilku kopii wizerunek ostatniego króla dawnej Rzeczypospolitej. Wśród poloników – obok wspomnianego arcydzieła – na wystawie znajduje się pięć innych obiektów o wyjątkowym znaczeniu dla naszej kultury.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-jerzy-miziolek-portret-krola-i-spiew-orfeusza/

oprac. Laura Wieczorek

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 11 marca 2026