Zbyt często zapominamy, że sztuczna inteligencja może się mylić i nie jest neutralna ideologicznie [Michel DESMURGET]

wpływ sztucznej inteligencji w kontekście wyników PISA

Michel Desmurget jest francuskim badaczem, doktorem neuronauki, autorem książek, m.in. „La Fabrique du crétin digital”. W wywiadzie dla dziennika „Le Figaro” analizuje wpływ sztucznej inteligencji w kontekście wyników najnowszego badania PISA.

.„To błędne koło: im sztuczna inteligencja jest skuteczniejsza, tym bardziej kuszące jest opieranie się na niej, aby myślała za nas, co grozi jeszcze większym uzależnieniem nas od niej” – stwierdza Michel Desmurget w „Le Figaro”.

„Z cynicznego punktu widzenia trzeba byłoby namawiać do tworzenia jeszcze bardziej rozwiniętej sztucznej inteligencji, która mogłaby zrekompensować spadek inteligencji ludzkiej. To błędne koło: im sztuczna inteligencja jest skuteczniejsza, tym bardziej kuszące jest opieranie się na niej, aby myślała za nas, co grozi jeszcze większym uzależnieniem nas od niej. Trzeba więc zadać sobie pytanie, czy jesteśmy gotowi oddać tym narzędziom klucze do naszego człowieczeństwa. Czy jesteśmy gotowi pozwolić im myśleć, działać i decydować za nas (…). Cynizm nie jest więc dobrym pomysłem. Rzeczywistość jest taka, że im bardziej wydajne będą te narzędzia, tym więcej inteligencji będziemy potrzebować, by wchodzić z nimi w interakcję. Innymi słowy, jeśli odmawiamy przekazania sztucznej inteligencji kontroli nad naszym życiem, musimy zachować zdolność do przyswajania i przetwarzania tego, co ona nam opowiada” – zaznacza Michel Desmurget w „Le Figaro”.

„Zbyt często zapominamy, że te narzędzia mogą się mylić i nie są neutralne ideologicznie” – dodaje.

„Dane z badania PISA pokazują, że najbardziej wiarygodnym wskaźnikiem alfabetyzacji cyfrowej nastolatków, czyli ich zdolności do rozumienia tego, co czytają w internecie, jest przede wszystkim ich umiejętność czytania dużych i złożonych tekstów” – zauważa.

„Nie można jednocześnie faszerować uczniów tabletami i innymi wszelkiego rodzaju narzędziami cyfrowymi, a potem potępiać sposób, w jaki ci uczniowie korzystają z narzędzi, które im tak hojnie rozdano. Cour des comptes i wiele innych raportów pokazały, że miliardy euro zainwestowane w cyfryzację systemu edukacji poszły na marne” – podkreśla Michel Desmurget.

.„To katastrofa i, gdybym miał się założyć, nie postawiłbym na nasze możliwości odbudowy. Spadek jest tak gwałtowny, że rozwiązanie, jeśli istnieje, musi być szybkie i radykalne. Najpierw trzeba zwalczyć plagę ekranów i pomóc rodzinom, zwłaszcza w środowiskach defaworyzowanych. (…) Kolejna kwestia dotyczy oczywiście francuskiego systemu edukacji. Jednym z najważniejszych obszarów działania są wówczas nauczyciele, ponieważ ich wpływ jest znaczący – o wiele większy niż jakichkolwiek narzędzi cyfrowych” – ocenia.

oprac. JD

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 18 września 2026