KL Auschwitz. Nierozliczone zbrodnie przeciwko ludzkości [PODCAST]
W najnowszym podcaście historycznym Przystanku Historia na „Wszystko co Najważniejsze” o szczegółach śledztwa prowadzonego wobec nazistowskich zbrodniarzy z KL Auschwitz przez Instytut Pamięci Narodowej, red. Paweł Lekki rozmawia z prok. Łukaszem Gramzą z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie.

.Historia ścigania zbrodniarzy nazistowskich ze szczególnym uwzględnieniem członków załogi KL Auschwitz prowadzi przez Trybunał w Norymberdze, sądy polskie, Komisję Badania Zbrodni Niemieckich.
Osiągnięć w tym zakresie jest jednak niewiele: osądzenie głównych sprawców, wprowadzenie do praktyki sądowej pojęcia ludobójstwa na określenie zbrodni popełnionych w obozie. W pamięci pozostały pierwsze procesy przed polskimi sądami, w których skazano komendanta obozu Rudolfa Hoessa i kilkudziesięciu członków załogi KL Auschwitz.
Później nastąpiło powojenne zaniechanie ścigania zbrodniarzy zarówno w Polsce jak i krajach Europy Zachodniej. Postępowania wznowiono dopiero w latach 60. XX w.
Z perspektywy lat i dokumentów źródłowych warto sporządzić bilans, ocenę skuteczności i przyczyny niepowodzeń, ze szczególnym uwzględnieniem praktyki sądowej RFN i Austrii (faktyczna amnestia dla „morderców zza biurka”) oraz luk w ustawodawstwie polskim.
Co udało się zrealizować?
- scalenie materiału dowodowego i ocena działalności obozu i popełnionych w nim zbrodni w ujęciu całościowym (działalność obozu, zbrodnie w nim popełnione, zbrodnie popełnione w podobozach, eksperymenty medyczne i pseudomedyczne, zbrodnie na trasach marszów ewakuacyjnych);
- baza załogi uwzględniająca możliwe do zgromadzenia i weryfikacji informacje na temat wydanych wyroków oraz okoliczności śmierci sprawców; upublicznienie bazy na portalu tematycznym;
- udostępnianie materiałów prokuraturze niemieckiej, co przyczyniło się do skutecznego oskarżenia żyjących członków załogi;
- procesowa ocena zbrodni popełnionych w obozie uwzględniająca aktualne przepisy prawa karnego krajowego i międzynarodowego
- wskazanie sprawców polecających, kierowniczych, współsprawców, sprawców bezpośrednich
- próba postawienia przed sądem żyjącego członka załogi.
O szczegółach śledztwa prowadzonego przez Instytut Pamięci Narodowej, red. Paweł Lekki rozmawia z prok. Łukaszem Gramzą z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie.
POSŁUCHAJ WRAZ Z NAMI:
Redaktor prowadzący: Paweł Lekki
Wydawca: Małgorzata Frydrych
Produkcja: Wydział Realizacji Projektów Medialnych – Biuro Rzecznika Prasowego IPN
Więcej podcastów historycznych na portalu przystanekhistoria.pl

Karol NAWROCKI: Testament Szoah
„Skutecznym głosem ofiar Auschwitz są od kilkudziesięciu lat ci, którzy zdołali przeżyć. Gdy odchodzą, naszym obowiązkiem jest niesienie dalej ich świadectwa” – pisze Karol NAWROCKI na łamach „Wszystko co Najważniejsze” [LINK].
„Gdy wiosną 1961 roku ruszał w Jerozolimie proces Adolfa Eichmanna, jednego z głównych „architektów Holokaustu”, prokurator Gideon Hausner mówił w sądzie, że razem z nim staje „sześć milionów oskarżycieli. […] Ich krew woła do niebios, lecz ich głosu nie można usłyszeć”. Hausner widział się więc w roli ich rzecznika.
Głosem pomordowanych od lat są też ci, którzy ocaleli. Pierwsze książki o piekle Auschwitz ukazały się w latach 40. W Warszawie, potwornie zniszczonej przez Niemców, już w roku 1945 wyszły autobiograficzne Dymy nad Birkenau Polki Seweryny Szmaglewskiej i To jest Oświęcim! żydowskiego historyka Filipa Friedmana. Szmaglewska miała za sobą ponaddwuletnie uwięzienie w Auschwitz, Friedman w Zagładzie stracił żonę i córkę.
Świadkowie historii przemawiają do nas do dziś, czasem po długich latach traum i milczenia. Luigi Ferri otworzył się przed Frediano Sessim – efektem jest książka Il bambino scomparso z 2022 roku. Takich świadectw będzie już jednak coraz mniej. Osiemdziesiąt lat po uwolnieniu ostatnich więźniów Auschwitz nieubłaganie odchodzi ostatnie pokolenie Ocalałych.
Rzecznikami ofiar musimy więc być my: historycy, edukatorzy, dziennikarze i wszyscy ludzie dobrej woli. Jesteśmy to winni pomordowanym, ale też przyszłym pokoleniom” – pisze Karol Nawrocki.
Pełna wersja tekstu: Karol NAWROCKI: „Testament Szoah” [LINK]




