
W rocznicę odejścia Caravaggia do wieczności (18 lipca 1610) przypominamy jego arcydzieła ukazujące św. Franciszka z Asyżu i obrazy zdobiące Kaplicę Cerasi ze scenami z życia Świętych Piotra i Pawła. Wszystkie pulsują niezwykłym światłem i aurą mistycyzmu.

Caravaggio żył w szczególnym okresie dziejów, rozdzieranych przez niemal codzienne gwałty i zbrodnie. Sam też od nich nie stronił, czemu sprzyjał jego awanturniczy charakter. Ale przecież i my w dwóch ostatnich wiekach doświadczyliśmy niewyobrażalnych zbrodni: Holokaustu, masowych rzezi i deportacji, piekła obozów i łagrów, bratobójczych wojen, zabójczych strzałów w plecy albo potylicę, celowo wywołanego głodu. Ludzkość jest rozdzierana przez wszelkie możliwe kryzysy, którym nie ma końca. Dlatego lekcja Caravaggia nic nie straciła na aktualności. 
Nie ma wątpliwości, że to stary Graham, a nie ortodoksyjny Vance czy inni pryncypialni wyznawcy MAGA wywarł w drugiej kadencji Trumpa decydujący wpływ na amerykańską politykę. Ameryka zabrała się do zbrojnych porządków z komunistami w Ameryce, posłała rakiety na prześladowców chrześcijan w Afryce, znów zwiększyła wsparcie dla Ukrainy, zaplanowała nowe bazy w Polsce i w końcu uderzyła na totalitarnych mułłów z Teheranu. 
Emmanuel Macron w ostatnim tradycyjnym przemówieniu do Sił Zbrojnych przed końcem drugiej kadencji przedstawił wizję bezpieczeństwa Francji i Europy, dalszego rozwoju armii oraz strategicznej autonomii. Publikujemy pełny tekst wystąpienia wygłoszonego przed Świętem Narodowym 14 lipca 2026 r. 
Brutalne działania są często reakcją obronną na zagrożenia, realne i urojone. My, Polacy, od wieków zmagamy się z polonofobią. Ale również Rosjanie widzą wszędzie rusofobię a Ukraińcy ukrainofobię. 
Polska potrzebuje mniej politycznej podejrzliwości, a więcej konstruktywnej rozmowy. Zdecydowanie mniej pytań o to, kto z kim się pokazał, a więcej o to, co konkretnie proponuje. I jak może się to przysłużyć społeczeństwu i rozwojowi kraju. Najnowszy, 76. numer „Wszystko co Najważniejsze” jest już dostępny w EMPIK-ach, Księgarni Polskiej w Paryżu oraz wysyłkowo i w prenumeracie – w Sklepie Idei
Najnowszy, 76. numer miesięcznika „Wszystko co Najważniejsze” jest wydaniem o państwie, człowieku i przyszłości. O Polsce, która po niemal trzech dekadach obowiązywania Konstytucji RP z 1997 roku coraz wyraźniej staje przed pytaniem o kształt własnego ustroju, ale też o świecie, w którym sztuczna inteligencja przestaje być wyłącznie sprawą technologów, a staje się jednym z najważniejszych wyzwań antropologicznych, społecznych i moralnych. Piszemy również o demografii, geopolityce, pamięci historycznej, kulturze i pieniądzu, który w epoce cyfrowej może stać się wyrafinowanym narzędziem władzy. 
Historia i kultura klasyczna mają znaczenie. Nie tylko dlatego, że starożytne teksty są ciekawą lekturą, ale także dlatego, że pozwalają nam powrócić do przeszłości i zrozumieć świat i kulturę, które różnią się od naszych dzisiejszych. Przeszłość to obcy kraj (jak zauważył L.P. Hartley), a historyk to podróżnik. Tak jak wzbogacają nas podróże zagraniczne, tak samo możemy uczyć się, poznając sukcesy i błędy minionych epok. 
Czy czas jest rzeczywistością materialną? Wynalazkiem umysłu? Ma swój początek? A jeśli nie miał początku, jak można wyobrazić sobie nieskończoność w przeszłości? Jeśli jednak miał swój początek, to co istniało przed początkiem czasu oraz kto zdecydował o jego początku? Czy jest odwracalny? Czy miarą czasu jest starzenie się, czy raczej nie ma ono nic z nim wspólnego? Jak wyjaśnić, że dana teraźniejszość jest natychmiast zastępowana przez kolejną? Co jest w czasie po śmierci? 
Czas stracił swoją pierwszą powłokę: jedyność. Gdzie się nie znajdziemy, czas będzie miał swój własny i inny od pozostałych rytm. Według różnych rytmów ewoluują rzeczy tego świata. A jeśli czasem zarządza tańczący Śiwa, to powinien istnieć pod dziesiątkiem tysięcy postaci, poruszających się we wspólnym tańcu, jak na obrazie Matisse’a… |