
Najważniejszym problemem dotyczącym całego świata jest daleko idące złagodzenie niebezpieczeństw związanych z zagrożeniami militarnymi i paramilitarnymi. Rozwiązania nie mogą dotyczyć jedynie poszczególnych państw, ponieważ walka z terroryzmem, międzynarodowymi mafiami czy szerzeniem się fake newsów wymaga wspólnego działania.

Instytucja Rzecznika Praw Człowieka miała sens tylko dlatego, że wszyscy wiedzieli dobrze, czym są prawa człowieka. I co najważniejsze, wiedzieli to również ci, którzy je łamali.

Co dzieje się z państwem, kiedy obywatel przestaje być dla niego podmiotem, a staje się elementem procedury, materiałem sprawy, zasobem, którym można zarządzać? Gdzie przebiega granica uprawnień państwa wobec człowieka i co dzieje się wtedy, gdy władza przestaje tę granicę dostrzegać? Odwołując się do Hannah Arendt, Edyty Stein i Carla Schmitta, Maciej ŚWIRSKI opisuje mechanizm „utraty miary” – moment, w którym państwo zaczyna uznawać samo siebie za źródło prawa, normy i rzeczywistości obywatela.

Pobieżnie wykształceni ludzie używają pojęcia „średniowiecze” jako symbolu ciemnoty i zacofania. Uparcie powtarzane są pewne mity, dające opowiadającym miłe poczucie wyższości.

W lipcu i sierpniu na szczególną pamięć zasługuje największy malarz Rzeczypospolitej epoki baroku, którego obrazy zdobią liczne kościoły niemal całej Polski.

Jakie wystawy zobaczyć w Paryżu w sierpniu? W Luwrze prezentowany jest Tryptyk z Moulins – jedno z najważniejszych dzieł malarstwa przełomu XV i XVI wieku. Sierpień to również ostatni moment, aby odwiedzić niektóre wystawy przed ich zakończeniem, m.in. wystawy malarstwa Giovanniego Segantiniego w Musée Marmottan Monet czy sztuki Alexandra Caldera w Fondation Louis Vuitton.
Najnowszy, 76. numer „Wszystko co Najważniejsze” jest już dostępny w EMPIK-ach, Księgarni Polskiej w Paryżu oraz wysyłkowo i w prenumeracie – w Sklepie Idei
Najnowszy, 76. numer miesięcznika „Wszystko co Najważniejsze” jest wydaniem o państwie, człowieku i przyszłości. O Polsce, która po niemal trzech dekadach obowiązywania Konstytucji RP z 1997 roku coraz wyraźniej staje przed pytaniem o kształt własnego ustroju, ale też o świecie, w którym sztuczna inteligencja przestaje być wyłącznie sprawą technologów, a staje się jednym z najważniejszych wyzwań antropologicznych, społecznych i moralnych. Piszemy również o demografii, geopolityce, pamięci historycznej, kulturze i pieniądzu, który w epoce cyfrowej może stać się wyrafinowanym narzędziem władzy.

1 sierpnia 1944 roku warszawiacy stanęli do ostatniej walki z niemieckim nazistowskim totalitaryzmem. Bili się o to wszystko, czego nie mogły im przynieść sunące ze wschodu czołgi Armii Czerwonej: o wolność, demokrację, prawo stanowienia o swoim losie.

Uczeń zostanie zarzucony wielością faktów i dat, ale nie będzie zdolny do opisania związków przyczynowo-skutkowych i tym bardziej nie będzie rozumiał istoty dziejów w ujęciu nie tylko poznawczym, ale także edukacyjnym.

Papcio Chmiel, czyli Henryk Jerzy Chmielewski, autor setek opowieści komiksowych o randze kultowych w Polsce, najbardziej cenił swoją księgę poświęconą Powstaniu Warszawskiemu – Tytus, Romek i A’Tomek jako powstańcy warszawscy 1944. Papcio Chmiel, żołnierz Armii Krajowej, był jednym z nich.

Dla wielu Niemców Powstanie Warszawskie było przez dziesięciolecia najwyżej jednym z wielu epizodów II wojny światowej.

Polityka? Nie jest ważna. Nie gwiżdżą Hannie Gronkiewicz-Waltz, ale też jej nie klaszczą. Składają hołd żyjącym jeszcze uczestnikom Powstania. Mają szacunek dla Jana Ołdakowskiego i ekipy Muzeum Powstania Warszawskiego. Nie, polityka nie ma tu nic do rzeczy. Choć być może wystąpią, jeśli prezydent miasta już po wyborach samorządowych zdecyduje się na postawienie pomnika żołnierzy radzieckich w ich mieście, pomnika żołnierzy, którzy powstańcom nie pomogli.

Zbliża się kolejny pierwszy sierpnia, kolejna rocznica powstania, kolejne pytanie, czy było trzeba, czy było można, czy było wolno.

Babcia po mojej lewej ręce klęczała, siedziała na piętach i trzymała różaniec. Nie słyszałem jej słów, tylko widziałem, że wargi się poruszają. Natomiast moja mama chciała się modlić i zapomniała modlitwy. Cały czas powtarzała: «Zdrowaś Mario», zapomniała, co dalej. Jak Niemiec ruszył bronią, mama mnie wzięła przed siebie, mówi: «Zamknij oczy, będzie mniej bolało» – i przytuliła” |