Hiszpania barykaduje granice z użyciem zaawansowanych technologii

Hiszpania barykaduje granice

Hiszpania w coraz większym stopniu wykorzystuje zaawansowane technologie do kontroli migracji na swojej południowej granicy – wynika z opublikowanego 4 października raportu organizacji AlgoRace i EuroMed Rights.

Hiszpania barykaduje granice

.Służby rozmieściły na południowej granicy sprzęt do monitorowania, w tym drony, kamery termowizyjne i lasery; na etapie wdrażania są systemy rozpoznawania twarzy – informuje dziennik „El Pais”, który omawia raport dwóch organizacji zajmujących się sztuczną inteligencją i obroną praw człowieka.

Czujniki termiczne są wykorzystywane do wykrywania osób, próbujących przepłynąć do Hiszpanii, podczas gdy lasery służą do ustalenia dokładnych współrzędnych obiektów i ludzi. Drony wykorzystuje się z kolei do wykrywania łodzi i osób próbujących przekroczyć granicę na wodzie i na lądzie.

Wykorzystanie technologii opartych na sztucznej inteligencji wciąż jest jednak symboliczne – podkreślają autorzy raportu. Badanie zostało oparte na wywiadach z funkcjonariuszami policji i personelem zaangażowanym w ochronę granic, a także na wizytach na granicach i w hotspotach na Wyspach Kanaryjskich oraz w Ceucie i Melilli – dwóch hiszpańskich miastach graniczących z Marokiem na północnym wybrzeżu Afryki.

Kryzys migracyjny w Hiszpanii

.Granica hiszpańsko-marokańska nie jest jednak strzeżona w jednakowym stopniu po obu stronach – zaznaczają autorzy raportu. O ile po stronie hiszpańskiej dominuje technologia, to w przypadku Maroka wciąż mowa przede wszystkim o fizycznej obecności strażników. Jak oceniają organizacje, wdrożenie nowoczesnych technologii na południowej granicy Hiszpanii doprowadziło do wzrostu przypadków łamania praw człowieka, choć nie podają one konkretnych przykładów.

W ostatnich miesiącach Hiszpania zmaga się z dużym napływem nielegalnych imigrantów z Afryki. Kryzys dotyczy przede wszystkim Wysp Kanaryjskich, dokąd przybywa około 70 proc. wszystkich nielegalnych imigrantów docierających do Hiszpanii. Według raportu agencji Frontex, cytowanego 4 października przez „El Pais”, skala imigracji na Wyspy Kanaryjskie w ostatnim kwartale 2024 r. ma wynieść od 11,5 do 16 tys. osób, co stanowiłoby spadek o 52-34 proc. w porównaniu do tego samego okresu w 2023 roku.

Problemy multikulturalizmu

.Na temat problemów wiążących się z multikulturalizmem oraz masową migracją do krajów europejskich na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Éric ZEMMOUR w tekście “Francuska rekonkwista“. Autor zwraca w nim również uwagę na problem wzrostu przestępczości we Francji, którą interpretuje jako “wojnę cywilizacyjną”.

“Demografia jest naszym losem. Dajmy Francji i jej narodowi środki pozwalające na wzięcie swojego losu we własne ręce. Nasz lud powinien w referendum zdecydować, jak ma wyglądać jego skład i przyszłość. Powinien zdecydować o położeniu kresu zasadzie łączenia rodzin oraz prawu ziemi. Powinien wprowadzić ścisłe uregulowanie prawa azylu, tak aby francuska i europejska oligarchia sędziowska nie mogła go w tym powstrzymać. Tylko w ten sposób przywrócimy porządek i pokój społeczny. Bezpieczeństwo nie jest wyłącznie kwestią sił i środków. Jest przede wszystkim kwestią stanu ducha i filozofii. Musimy przestać powtarzać za nieprzyjaciółmi Francji, że policja „przekracza swoje uprawnienia”, „stosuje dyskryminację”, „legitymuje wyłącznie ze względu na kolor skóry”. Przeciwnie, musimy zrozumieć, że policjanci atakowani na naszych ulicach powinni móc powoływać się na zasadę domniemania obrony koniecznej. To nie oni mają się bać”.

.”Musimy przywrócić moc prawu. Ale to nie wystarczy. Musimy przemyśleć głęboki sens przemocy, której doświadczamy. Nie są to przestępstwa pospolite; nie jest to także bunt nastolatków pozbawionych psychologicznej więzi z ojcem, nie jest to tym bardziej chciwość nędzarzy. Dilerzy narkotykowi i sprawcy rozbojów na starszych ludziach mają określone pochodzenie etniczne i wyznaniowe. Ich zdziczenie jest przejawem powrotu „barbarzyńców” na naszą ziemię. To, co nazywamy eufemistycznie „przestępczością”, jest coraz wyraźniejszym śladem wojny cywilizacyjnej. Ci, co kradną telefony komórkowe, handlują narkotykami, mordują ludzi w teatrze Bataclan, odcinają głowę Samuelowi Paty’emu lub podrzynają gardło księdzu w czasie mszy, są tymi samymi „młodymi”, tymi samymi bandami, mają te same motywacje, tę samą nienawiść do Francji i niewiernych, tę samą ochotę przemienić „świat wojny” w „świat islamu”. Prowadzą ten sam dżihad” – pisze Éric ZEMMOUR.

PAP/Marcin Furdyna/WszystkocoNajważniejsze/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 5 października 2024