Kryzys autorytetu oznacza odmowę przez dorosłych przyjęcia przed dziećmi odpowiedzialności za świat [prof. Chantal DELSOL w „Journal du Dimanche"]

Delsol

W tekście opinii w „Journal du Dimanche” francuska filozof, prof. Chantal Delsol, ocenia, że kryzys szkolnictwa związany jest z odrazą dorosłych do współczesnego świata i odmowy przekazywania go młodszym pokoleniom.

.„Martin Heidegger pisał, że człowiek jest wyrzucany na świat. Hannah Arendt, której był nauczycielem, stwierdzenie to oburzyło. Jak mówiła, to zwierzęta są wyrzucane na ziemię. Ale ludzie są na świecie przyjmowani. Przez wychowanie – w rodzinie ; przez edukację – w szkole. Świat odnosi się tu do kulturowej, wielkiej całości, tworzonej jednocześnie przez wiedzę i wychowanie, czas i miejsce, tradycje i rytuały, wierzenia i wątpliwości, do całości mogącej się zmieniać w zależności od miejsca i czasu, ale zawsze mniej lub bardziej spójnej. Początkowo dziecko jest nowe i nieświadome świata (…). Chodzi o to, aby wprowadzić go w ten barwny, złożony świat, który będzie jego światem. W ten sposób jest przyjęty na świecie. A nauczyciel w szkole jest tym, który powie do dzieci: Oto wasz świat” – tłumaczy Chantal Delsol w „Journal du Dimanche”.

„Celem szkoły nie jest tworzenie równości społecznej ani wpajanie dzieciom nowych, lepszych niż wcześniejsze, teorii. Nie jest ona ani instytucją polityczną, ani ideologiczną, ani kościołem. Jedynie przerażające okoliczności przekształcają ją, w gorzkich czasach, w akademię doktrynacji czy naukę zbrodni. Jeśli jednak pozostaje ona wierna swojemu przeznaczeniu, jej jedynym celem jest pozwolenie na poznanie i zrozumienie świata, takiego jakim jest” – stwierdza.

Jak ocenia filozof, “szkoła jest z natury konserwatywna i powinna pozostać miejscem spokojnym i odosobnionym, oddalonym od wstrząsów, których dziecko doświadczy później”. “Szkoła to miejsce, gdzie tworzy się własne kamienie węgielne, na których być może dziecko się później oprze, aby wszystko zmienić, ale bez których nic nie będzie dla niego możliwe, poza brakiem ucywilizowania. Zniszczona szkoła, w której nie udaje się już nic przekazywać, to szkoła, w której dorośli nie chcą już ponosić odpowiedzialności za świat. Oceniają go jako niesprawny, z natury zły, przestarzały, w każdym razie niegodny tego, by go bronić. Dlatego nie podejmują już wysiłku, by z autorytetem go przekazywać. Po co przekazywać to dziedzictwo cierpień i brudu ? Społeczeństwa, pogrążone w rozpaczy, tworzą szkoły pozbawione porządku i autorytetu” – podkreśla.

Zdaniem Chantal Delsol, kluczową kwestią jest to, „czy dorośli wystarczająco kochają świat, aby przyjąć za niego odpowiedzialność”.

Kryzys autorytetu oznacza odmowę przez dorosłych przyjęcia przed dziećmi odpowiedzialności za świat. Nie chcą już przekazywać, ponieważ ani wiedza, ani wychowanie nie są już wystarczająco cenne w ich oczach, a wręcz przeciwnie, budzą w nich odrazę. Przekazywanie wymaga wielu wysiłków i warte są ich jedynie treści, mające słuszność” – tłumaczy.

„Kwestia szkoły jest zatem bezpośrednio związana z legitymizacją kultury, z poczuciem dumy z własnej kultury i ze wspólnym pragnieniem zachowania jej. Społeczeństwo, które rozpacza nad swoją historyczną winą i odrzuca samo siebie, nie pojmuje już potrzeby przekazywania” – zaznacza.

.„Dobrą szkołę poznaje się nie przez dyplomy, jakie posiadają jej nauczyciele ani przez jej idealną organizację, ale przez gorliwość nauczycieli w przekazywaniu, co wynika z ich wiary w ich własną kulturę i przejawia się poprzez umiejętność wymagania wysiłku od uczniów. Nie przekazuje się świata, jeśli się go nie kocha” – podkreśla Chantal Delsol.

oprac. JD

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 25 lipca 2025