Kubański reżim będzie kolejnym „celem” USA [Marco RUBIO]

Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział 4 stycznia telewizji NBC, że Kuba będzie celem kolejnych działań USA po operacji przeciwko Wenezueli, twierdząc że komunistyczny reżim jest „w dużych tarapatach”.
Kubański reżim będzie kolejnym „celem” USA
.Marco Rubio odniósł się do możliwych działań wobec Kuby podczas wywiadu z 4 stycznia dla telewizji NBC w programie „Meet the Press”. Pytany, czy kubański reżim będzie kolejnym „celem” USA, Marco Rubio odparł, że jest on „wielkim problemem”. Dopytywany, czy jego odpowiedź oznacza „tak”, potwierdził.
– Myślę, że są w dużych tarapatach (…) Nie będę pani mówił, jakie będą nasze kroki w przyszłości i jaka jest nasza polityka w tej chwili. Ale nie sądzę, by to było wielką tajemnicą, że nie jesteśmy wielkimi fanami kubańskiego reżimu – powiedział Marco Rubio.
Chcemy pomóc ludziom na Kubie
.Sekretarz stanu, syn kubańskich uchodźców, jeszcze 3 stycznia razem z prezydentem USA Donaldem Trumpem ostrzegał sprzymierzone z Wenezuelą władze Kuby. Marco Rubio powiedział, że gdyby był na miejscu zaprzyjaźnionego z Nicolas Maduro reżimu na Kubie, „byłby co najmniej zaniepokojony”. Donald Trump powiedział, że Kuba „nie radzi sobie najlepiej”, a Kubańczycy cierpią przez to od wielu lat.
– Myślę, że Kuba będzie tematem, o którym będziemy rozmawiać, bo Kuba jest obecnie krajem upadającym, bardzo upadającym, a my chcemy pomóc tym ludziom. To bardzo podobne (do Wenezueli) w tym sensie, że chcemy pomóc ludziom na Kubie, ale chcemy również pomóc ludziom, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia Kuby i żyją w tym kraju – zapowiadał.
Złoty wiek Ameryki zaczyna się właśnie teraz
.”Złoty wiek Ameryki zaczyna się właśnie teraz. Od tego dnia nasz kraj rozkwitnie i znów będzie szanowany na całym świecie. Będziemy przedmiotem zazdrości każdego narodu i nie pozwolimy się dłużej wykorzystywać. W trakcie każdego dnia swojej administracji będę stawiał Amerykę na pierwszym miejscu” – mówił Donald TRUMP w trakcie swojej inauguracji 20 stycznia 2025 r., której treść została opublikowana na łamach „Wszystko co Najważniejsze” w tekście „Złoty wiek Ameryki zaczyna się właśnie teraz„.
„Nasza suwerenność zostanie odzyskana. Nasze bezpieczeństwo zostanie przywrócone. Szale sprawiedliwości zostaną przywrócone do równowagi. Skończą się okrutne, brutalne i niesprawiedliwe działania Departamentu Sprawiedliwości i całego rządu. Naszym głównym priorytetem będzie stworzenie dumnego, zamożnego i wolnego narodu. Ameryka wkrótce będzie większa, silniejsza i znacznie bardziej wyjątkowa niż kiedykolwiek wcześniej”.
„Wracam na stanowisko prezydenta z przekonaniem i optymizmem, że jesteśmy na początku nowej, ekscytującej ery narodowego sukcesu, fala zmian ogarnia kraj, światło słoneczne zalewa cały świat, a Ameryka ma szansę wykorzystać tę szansę jak nigdy dotąd. Ale najpierw musimy być szczerzy co do wyzwań, przed którymi stoimy. Chociaż jest ich wiele, zostaną one urzeczywistnione przez wielki rozmach, którego świat jest teraz świadkiem w Stanach Zjednoczonych Ameryki”.
„Kiedy się dziś gromadzimy, nasz rząd stoi w obliczu kryzysu zaufania. Przez wiele lat radykalny i skorumpowany establishment brał władzę i bogactwo od naszych obywateli, podczas gdy filary naszego społeczeństwa leżały złamane i, jak się wydaje, w całkowitej ruinie. Mamy teraz rząd, który nie jest w stanie poradzić sobie nawet z prostym kryzysem w kraju, potykając się o rozliczne katastrofalne wydarzenia za granicą. Nie chroni naszych wspaniałych, przestrzegających prawa obywateli amerykańskich, ale zapewnia schronienie i ochronę niebezpiecznym przestępcom, wielu z więzień i szpitali psychiatrycznych, którzy nielegalnie przybyli do naszego kraju z całego świata”.
„Mamy rząd, który przeznaczył nieograniczone fundusze na obronę obcych granic, ale odmawia obrony granic amerykańskich lub co ważniejsze, obrony własnych obywateli. Nasz kraj nie jest już w stanie zapewnić podstawowych usług w sytuacjach kryzysowych, co ostatnio pokazali wspaniali mieszkańcy Karoliny Północnej, którzy zostali tak źle potraktowani, oraz innych stanów, które wciąż cierpią z powodu huraganu, który miał miejsce wiele miesięcy temu. Albo ostatnio Los Angeles, gdzie obserwujemy tragiczne w skutkach pożary – bez choćby namiastki obrony przed nimi”
.”Obejmują one domy i społeczności, w tym nawet niektóre z najbogatszych i najpotężniejszych osób w naszym kraju – niektóre z tych osób siedzą tu teraz. Nie mają już domu. Nie możemy na to pozwolić. Nikt nie jest w stanie coś z tym zrobić. To się zmieni. Mamy publiczny system opieki zdrowotnej, który nie sprawdza się w czasach katastrofy, a mimo to wydaje się na niego więcej pieniędzy niż w jakimkolwiek innym kraju na świecie. Mamy też system edukacji, który uczy nasze dzieci wstydzić się samych siebie, a w wielu przypadkach nienawidzić naszego kraju pomimo miłości, którą tak bardzo staramy się im zapewnić. Wszystko to zmieni się od dziś, i to bardzo szybko”.
PAP/Oskar Górzyński/MJ






