Europa przetestowała swój pierwszy pocisk hipersoniczny

Brytyjsko-niemiecka firma Hypersonica potwierdziła, że jej demonstracyjny pocisk hipersoniczny SCOOTER HS-1 przekroczył prędkość sześciu machów podczas lotu testowego na początku lutego w Andoya Space w Norwegii. Pocisk pokonał zaplanowany dystans ponad 300 km, ale na tym etapie sprawdzana była jego prędkość, nie zasięg.
Hypersonica wykorzystuje modułową konstrukcję, którą można szybko modernizować
.Prywatna firma z siedzibą pod Monachium poinformowała, że planuje kolejne loty testowe, aby sprawdzić zaawansowane sterowanie lotem przy prędkościach hipersonicznych i skomplikowanym sposobie manewrowania.
Przedstawiciel firmy, cytowany przez portal DefenseNews, przyznał, że Europa nie ma 30 lat na opracowanie skutecznego pocisku hipersonicznego, dlatego Hypersonica wykorzystuje modułową konstrukcję, którą można szybko modernizować, skracając tym samym cykle rozwoju z lat do miesięcy i obniżając koszty o ponad 80 proc. w porównaniu z metodami konwencjonalnymi.
Francja nad swoją „konwencjonalną” technologią hipersoniczną pracuje od lat 90. XX wieku i opracowuje ponaddźwiękowy pocisk ASN4G, odpalany z powietrza.
Jak działa pocisk hipersoniczny SCOOTER?
.Kraje europejskie, które biorą udział w pracach nad tego typu bronią, oficjalnie deklarują, że koncentrują się na „defensywnej” hipersonice, a ich projekty mają na celu budowę wyrzutni hipersonicznych, zdolnych do przechwytywania i niszczenia pocisków ponaddźwiękowych przeciwnika.
Pocisk, aby zasłużyć na miano hipersonicznego, musi osiągnąć prędkość pięciokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku (pięć machów).
Rakieta testowana przez brytyjsko-niemiecką firmę ma trafić do produkcji seryjnej w 2029 r.
Według dostępnych danych obecnie tylko Rosja i Chiny wdrożyły operacyjne zdolności hipersoniczne, przy czym Rosja podkreśla, że już użyła ich przeciwko Ukrainie.
Mocne strony Europy
.Europa nie ma ostatnio dobrej prasy. Jest przedstawiana jako ekonomiczny chuderlak i słabeusz, choć tak do końca nie jest. Wiele problemów zgotowaliśmy sobie sami, promując ideologiczne przedsięwzięcia, które ograniczyły rozwój w ostatnich latach, ale nadal mamy obszary ogromnego potencjału – pisze Piotr ARAK
Występując w Davos podczas Światowego Forum Ekonomicznego, prezes Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde zauważyła – na tle odnowionych napięć handlowych między USA a Europą – że „Europa musi przeprowadzić gruntowną analizę SWOT i zdecydować, co musi zrobić, aby być silna sama z siebie”. Po odarciu tej wypowiedzi ze śmiesznego eurożargonu jest to wyzwanie zarówno aktualne, jak i konieczne. Zamiast jednak po raz kolejny wracać do znanej debaty o tzw. „efekcie brukselskim”, który w praktyce często okazuje się fikcją, myśleniem życzeniowym lobbystów oraz urzędników w Brukseli, warto zacząć od twardych fundamentów gospodarczych Europy.
Takie postawienie sprawy przesuwa punkt ciężkości z postrzeganych słabości Europy na pytanie bardziej strategiczne: w jakich obszarach Europa już dziś przewyższa USA i Chiny? Odpowiedzią nie są ani siła militarna, gdzie ograniczeniem pozostaje fragmentacja, ani rynki kapitałowe, które wciąż są relatywnie słabo rozwinięte.
Zbyt często Europę ocenia się przez wąski makroekonomiczny pryzmat: tempa wzrostu PKB, fragmentacji fiskalnej czy rzekomej powolności procesu decyzyjnego. W takich porównaniach nieuchronnie wypada gorzej niż Waszyngton czy Pekin. Europa nie jest zbudowana na szybkości ani autorytarnej skali. Opiera się na gęstej bazie eksportowej, przewadze w średnich technologiach, stabilności instytucjonalnej i różnorodności gospodarczej. Jak ujął to prezydent Francji Emmanuel Macron podczas tej samej konferencji: „Posiadanie takiego miejsca jak Europa – w którym czasem rzeczy dzieją się jest zbyt wolno, to prawda, i które z pewnością wymaga reform, ale jest przewidywalne, lojalne, i w którym wiadomo, że regułą gry jest praworządność, jest dobre”.
Tam, gdzie Stany Zjednoczone dominują w technologiach przełomowych, a Chiny wyróżniają się masową produkcją przemysłową, Europa przoduje w złożoności o wysokiej wartości dodanej, przetwórstwie żywności oraz akumulacji majątku.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/piotr-arak-mocne-strony-europy/
PAP/MB





