Stabilność znika z rynku pracy. Polacy coraz bardziej się boją

rynek pracy Polska 2026

Praca w Polsce jest — ale poczucia bezpieczeństwa już nie ma. Coraz więcej osób żyje w przekonaniu, że może ją stracić nie przez własne błędy, lecz przez siły, na które nie ma żadnego wpływu. To nie kryzys zatrudnienia. To kryzys stabilności.

Stabilność znika z rynku pracy

Polski rynek pracy w 2026 roku przestaje być przestrzenią przewidywalną. Z zewnątrz wszystko wygląda dobrze: firmy zatrudniają, prognozy są dodatnie, a ponad połowa pracowników wierzy, że znajdzie nową pracę w ciągu sześciu miesięcy.

Jednak pod powierzchnią rośnie coś znacznie poważniejszego. Ponad połowa pracowników codziennie odczuwa silny stres. Jedna trzecia specjalistów IT nie czuje się stabilnie w swojej firmie. Blisko czterech na dziesięciu rozważa odejście. 

To nie są pojedyncze sygnały. To nowa rzeczywistość.

Strach, który nie ma jednego źródła

Najczęściej wskazywaną obawą pozostaje niestabilność gospodarcza. Wskazuje ją 25% pracowników. Ale to nie jest klasyczny lęk przed utratą pracy. To znacznie głębsze poczucie funkcjonowania w świecie, który wymyka się spod kontroli.

Spowolnienie gospodarcze, napięcia geopolityczne, nieprzewidywalność decyzji globalnych — wszystko to tworzy atmosferę, w której przyszłość przestaje być przewidywalna. Pracownicy widzą te procesy wyraźnie, ale nie mają na nie wpływu. 

W efekcie zaczynają działać inaczej. Oszczędzają więcej, ostrożniej podejmują decyzje i coraz częściej myślą nie o rozwoju, lecz o przetrwaniu.

AI podważa fundament bezpieczeństwa

Jeszcze silniej działa lęk technologiczny. W sektorze IT obawa przed sztuczną inteligencją wzrosła z 20% w 2024 roku do 28% w 2026 roku. W całej gospodarce wynosi już 20%. 

To jedna z najszybszych zmian w historii badania.

Ale najważniejsze jest coś innego. AI nie tylko zmienia rynek pracy — ona zmienia psychologię pracowników. Świadomość, że część zadań może zostać zautomatyzowana, sprawia, że ludzie zaczynają się wycofywać. Rzadziej negocjują podwyżki, ostrożniej planują przyszłość, częściej akceptują gorsze warunki.

W tym samym czasie firmy przyspieszają. Planowany jest 61% wzrost inwestycji w automatyzację, a do 2030 roku zmieni się 39% kluczowych kompetencji. 

Rynek pracy zaczyna się rozjeżdżać — szybciej niż pracownicy są w stanie się dostosować.

Praca jest, bezpieczeństwa nie ma

Największy paradoks 2026 roku polega na tym, że dostępność pracy przestaje oznaczać stabilność.

55% pracowników wierzy, że znajdzie nową pracę. A jednocześnie 53% codziennie żyje w stresie.

To zmiana fundamentalna. Praca przestaje być źródłem bezpieczeństwa. Staje się tylko kolejnym elementem niepewności.

Dodatkowo 28% pracowników nie ufa swoim przełożonym, a 39% rozważa odejście z pracy. To poziomy, które nie tylko destabilizują organizacje, ale także podważają sens długoterminowego planowania kariery. 

Rynek, który nie może się spotkać

Z jednej strony firmy chcą zatrudniać. Prognoza netto zatrudnienia wynosi +22%, a 40% pracodawców planuje rekrutacje.

Z drugiej — 57% z nich nie może znaleźć odpowiednich pracowników. 

Jednocześnie tylko 44% pracowników uczestniczyło w szkoleniach, mimo że do 2030 roku zmieni się 39% kompetencji.

To nie jest chwilowa nierównowaga. To strukturalne pęknięcie. Rynek pracy przestaje być miejscem spotkania popytu i podaży. Staje się przestrzenią niedopasowania.

Cichy hamulec gospodarki

Nowa niepewność nie kończy się na rynku pracy. Ona zaczyna wpływać na całą gospodarkę.

Pracownicy, którzy boją się o przyszłość, ograniczają wydatki. Jednocześnie obawy przed AI osłabiają presję płacową.

Efekt jest podwójny: słabszy popyt i wolniejszy wzrost wynagrodzeń. To scenariusz, który może prowadzić do niższej inflacji, niż wynikałoby to z danych o zatrudnieniu. 

Nowy typ niepewności

To, co pokazuje raport ManpowerGroup, nie jest chwilowym załamaniem ani kryzysem.

To zmiana reguł gry.

Niepewność zawodowa przestaje być związana z jedną sytuacją — zwolnieniem, kryzysem czy zmianą firmy. Staje się stałym elementem rzeczywistości, napędzanym jednocześnie przez gospodarkę, technologię i decyzje organizacji.

Najważniejsze jest jednak coś jeszcze.

Pracownicy rozumieją, co się dzieje. Widzą zagrożenia. Potrafią je nazwać.

Ale nie czują, że mają na nie wpływ.

I właśnie to poczucie bezsilności staje się dziś najważniejszym czynnikiem kształtującym rynek pracy.

Arkadiusz Jordan

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 29 kwietnia 2026