Japonia pokazuje przyszłość Europy

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kryzys demograficzny wydawał się problemem odległym. Dziś coraz wyraźniej widać jednak, że liczba ludności, struktura wieku społeczeństw oraz tempo starzenia populacji będą wpływały na gospodarkę, politykę i siłę państw równie mocno jak technologia czy geopolityka.
To właśnie dlatego Japonia zaczyna być postrzegana jako kraj pokazujący przyszłość części Europy. Malejąca liczba ludności, rekordowo niski poziom urodzeń oraz szybko starzejące się społeczeństwo sprawiają, że Japonia staje się laboratorium przyszłych przemian demograficznych Zachodu.
W wielu analizach publikowanych na łamach „Wszystko co Najważniejsze” Japonia Sanae Takaichi pojawia się dziś jako przykład państwa, które najwcześniej weszło w epokę depopulacji i społeczeństwa długiego życia.
Japonia kurczy się od kilkunastu lat
Proces starzenia i kurczenia się społeczeństwa Japonii trwa już od wielu lat.
W tekście „Populacja Japonii maleje nieprzerwanie od 14 lat” opublikowanym na łamach Wszystko co Najważniejsze wskazano, że liczba mieszkańców Japonii spadła do około 120 mln ludzi, a kraj notuje największy spadek ludności od połowy XX wieku.
Autorzy analizy zwracają uwagę, że osoby w wieku 65+ stanowią już niemal jedną trzecią społeczeństwa Japonii. Jednocześnie liczba dzieci spada do rekordowo niskich poziomów.
W tekście „Największy w historii spadek liczby ludności w Japonii” przypomniano, że w 2023 roku w Japonii urodziło się mniej niż 760 tys. dzieci — najmniej od czasu rozpoczęcia prowadzenia statystyk.
Jeszcze w latach 70. XX wieku w Japonii rodziło się ponad 2 mln dzieci rocznie. Dziś liczba urodzeń spadła kilkukrotnie.
Społeczeństwo długiego życia zmienia całe państwo
Starzenie społeczeństwa wpływa dziś praktycznie na wszystkie obszary funkcjonowania Japonii.
Zmienia się rynek pracy, system ochrony zdrowia, model rodziny i struktura wydatków państwa. Coraz większe środki przeznaczane są na opiekę nad osobami starszymi oraz system emerytalny.
W analizie „Dlaczego seniorzy w Japonii są aktywni zawodowo?” pokazano, że niemal co czwarta osoba po 65. roku życia nadal pracuje.
Autorzy tekstu podkreślają, że Japonia stara się utrzymać aktywność zawodową seniorów, ponieważ malejąca liczba ludzi młodych zaczyna powodować coraz większe niedobory pracowników.
Jednocześnie rosną wydatki społeczne. Coraz większa część budżetu państwa przeznaczana jest na ochronę zdrowia i świadczenia społeczne dla starzejącej się populacji.
Japonia próbuje zatrzymać kryzys urodzeń
Od wielu lat japońskie władze próbują zwiększyć liczbę urodzeń i ograniczyć skutki kryzysu demograficznego.
W tekście „In vitro w Japonii. Rekordowa liczba urodzeń” opisano działania mające wspierać leczenie niepłodności oraz zwiększać dostępność procedur medycznych dla młodych rodzin.
Jednocześnie eksperci podkreślają, że problem ma znacznie głębszy charakter. Młodzi Japończycy coraz później zawierają małżeństwa, rzadziej decydują się na dzieci i coraz częściej żyją samotnie.
Zmienia się także kultura pracy oraz model życia społecznego. Wysokie koszty życia, niepewność ekonomiczna i przemiany społeczne wpływają na decyzje dotyczące rodziny.
Europa może pójść drogą Japonii
Coraz więcej demografów uważa dziś, że część Europy może podążać drogą Japonii.
W analizach publikowanych na łamach „Wszystko co Najważniejsze” podkreślano, że starzenie społeczeństw przestaje być wyłącznie problemem Japonii i obejmuje coraz większą część świata rozwiniętego.
W tekście „Polacy są coraz starsi. Mediana wieku – nowe badania” wskazano, że mediana wieku w Polsce może w połowie XXI wieku przekroczyć 50 lat.
Podobne procesy zachodzą już w wielu krajach Europy Zachodniej i Południowej.
Jan Śliwa w tekście „Demografia, głupcze!” przypomina, że znaczenie demografii było przez lata niedoceniane, mimo że liczba ludności i struktura wieku społeczeństw należą do najważniejszych czynników wpływających na siłę państw i cywilizacji.
Japonia pokazuje świat przyszłości
Japonia jest dziś jednym z pierwszych państw, które na dużą skalę mierzy się z konsekwencjami depopulacji i starzenia społeczeństwa.
To właśnie dlatego kraj ten coraz częściej postrzegany jest jako zapowiedź przyszłości części Europy. Pytanie nie brzmi już bowiem, czy społeczeństwa Zachodu będą się starzeć, ale jak głęboko zmieni to gospodarkę, miasta, rynek pracy i życie społeczne.
Demografia zaczyna stawać się jednym z najważniejszych tematów XXI wieku — i jednym z najważniejszych pytań o przyszłość współczesnych państw.
Grzegorz Kim





