Jolanta PAWNIK: Wrocławskie tradycje wyścigów konnych

Wrocławskie tradycje wyścigów konnych

Photo of Jolanta PAWNIK

Jolanta PAWNIK

Dziennikarka, wykładowca i doradca medialny. Entuzjastka nowych mediów. Krakowianka zakochana w rodzinnym Sandomierzu. Autorka książek "Saga rodu Moszczeńskich" i "Sandomierska piłka ręczna".

Tor Wyścigów Konnych na Partynicach należy do tych wrocławskich instytucji, które przetrwały wojny, kryzysy i urbanistyczne pokusy, nie zmieniając swojego przeznaczenia. Dziś „Miasto Koni”, gdzie ludzie są tylko gośćmi, jest jednym z najbardziej niezwykłych miejsc w Europie – pisze Jolanta PAWNIK

.Choć Partynice jako tor wyścigowy funkcjonują od 1907 roku, tradycja gonitw konnych we Wrocławiu jest znacznie starsza. Najstarsze źródła potwierdzają organizowanie wyścigów już w XVI wieku. Odbywały się one w okolicach Bramy Mikołajskiej, czyli dzisiejszego Placu Jana Pawła II. Rywalizowano wtedy o nagrody bardzo konkretne: zwierzęta gospodarskie, broń, odzież. Choć były to wówczas widowiska o charakterze ludowym, to już wtedy konie były stałym elementem miejskiego pejzażu.

Pierwszy stały tor wyścigowy z prawdziwego zdarzenia nie znajdował się na Partynicach, ale w rejonie dzisiejszej Hali Stulecia i Ogrodu Zoologicznego. 31 maja 1833 roku odbyły się tam wyścigi zorganizowane z okazji prowincjonalnego festynu rolniczego i Wiosennego Targu Wełny. Przez dziesięciolecia tor na Szczytnikach był jednym z ważniejszych ośrodków wyścigowych w tej części Europy, a wrocławskie gonitwy cieszyły się dużym prestiżem.

Na przełomie XIX i XX wieku miasto zaczęło szukać nowej lokalizacji. Umowa dzierżawy starego toru wygasała, a rozwijające się miasto potrzebowało przestrzeni. W lipcu 1905 roku Śląski Związek Hodowców Koni i Wyścigów Konnych kupił od Juliusza Schottländera 70 hektarów gruntów przy szosie Ołtaszyn–Partynice. Choć teren kupowała niezależna organizacja, władze Wrocławia odegrały w transakcji kluczową rolę, udzielając jej wysokiej pożyczki. Brakującą część pieniędzy zebrano ze specjalnych loterii.

Pierwsze prace ziemne rozpoczęto 1 października 1905 roku. Autorem projektu był inżynier Richard Jürgens z Hamburga, który zaprojektował nie tylko bieżnię, lecz także stajnie, restaurację, przystanki kolejowe i tramwajowe oraz systemy nawadniające. Otwarcie toru na Partynicach nastąpiło w 1907 roku, w jubileusz 75-lecia Związku Hodowców.

Nowy obiekt był nowoczesny, funkcjonalny i dobrze wpisany w krajobraz miasta. Choć wielkością daleko mu było do torów w wielkich metropoliach, szybko zgromadził wierną publiczność, a zawody były znane i cenione w branży. Przed I wojną światową rozgrywano tam gonitwy o wysokiej randze, a wyścigi przynosiły realne dochody.

Druga wojna światowa nie spowodowała większych zniszczeń, ale po 1945 roku przyszłość toru długo stała pod znakiem zapytania. Teren zajęła Armia Czerwona. W pierwszych powojennych planach odbudowy wrocławski tor nie był nawet wymieniany. Dopiero w 1947 roku objęto go formalnym zarządem, a odbudowę bieżni zakończono w 1952 roku.

Rok później, 11 lipca 1953 roku, Partynice ponownie otworzyły się dla publiczności. Pierwszą gonitwę wygrał arabski ogier Carogród, a tor szybko stał się jednym z najważniejszych ośrodków wyścigów koni arabskich w Polsce.

Lata 50. były złotym okresem powojennych Partynic. Wyścigi arabów przyciągały tłumy przede wszystkim dzięki repatriantom ze Lwowa, gdzie przed wojną gonitwy cieszyły się ogromną popularnością. Z czasem jednak przyszły trudniejsze dekady. W latach 60. i 70. tor kilkakrotnie zawieszał działalność, rozważano jego likwidację, a nawet pomysły zupełnie niezwiązane z końmi, np. wesołe miasteczko czy hotele. Mimo to Partynice nigdy nie zniknęły z mapy miasta.

Prawdziwy przełom przyniosły dopiero ostatnie dekady. Od 2013 roku Wrocław konsekwentnie inwestuje w tor, nadając mu nową tożsamość. Partynice przestały być wyłącznie areną sportową, stając się całorocznym parkiem rekreacyjnym, ośrodkiem szkoleniowym i miejscem wydarzeń kulturalnych. Powstał Park Linearny z trasami biegowymi, place zabaw, infrastruktura rekreacyjna i nowoczesne stajnie spełniające najwyższe standardy dobrostanu koni. Tylko w latach 2013–2023 miasto zainwestowało w Partynice ponad 20 milionów złotych.

Dziś tor odwiedza nawet 700–800 tysięcy osób rocznie. Rekordy frekwencji biją zawody sportowe, a w dni powszednie Partynice tętnią życiem spacerowiczów, biegaczy i miłośników koni. O tym, że Partynice to „miasto koni”, przypomina hasło przy wejściu: „Witamy w strefie, w której pierwszeństwo mają konie. Ludzie są tu gośćmi”.

.Najważniejszym punktem jesiennego kalendarza będzie 6 września 2026 roku doroczna Wielka Wrocławska Nagroda Prezydenta Wrocławia, jedna z najważniejszych gonitw sezonu. Kolejne zawody odbędą się m.in. 13 września, 4 i 18 października, kiedy rozegrany zostanie Crystal Cup. Partynice będą również miejscem zawodów jeździeckich, w tym wrześniowych międzynarodowych zawodów Euro Equus oraz październikowych Mistrzostw Polski Working Equitation. Tradycyjne zakończenie sezonu zaplanowano na 11 listopada.

Jolanta Pawnik

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 sierpnia 2026
Fot. Piotr Dziurman / Forum